Wandale podpalili miejsce do grillowania na kieleckim Stadionie. Niestety, nie po raz pierwszy. Teraz nie ma ani stołu, ani ławek. Altan była odnawiana dwa lata temu. Straty są szacowane, a Urząd Miasta chce po raz kolejny przeprowadzić tam remont
Jolanta Świtoń
27.07.2017 14:41
Spalony stół, zniszczone ławki. W lesie na Kieleckim stadionie znów doszło do aktu wandalizmu. To skandaliczne zachowanie, tak mieszkańcy Kielc podsumowują ten incydent.
To miejsce zostało przygotowane dla wszystkich mieszkańców, niestety nie każdy to docenia - mówi urzędnicy.
- Najczęściej do wandalizmu dochodzi przy dużej wiacie, tam przebywa najwięcej osób w jednym czasie.2 lata temu robiliśmy tam gruntowny remont- mówi Grażyna Ziętal z Wydziału Usług Komunalnych Zarządzania Środowiskiem
Wymieniony były dachy oraz większość drewnianych elementów. W przeszłości zdarzały się podobne incydenty, dlatego tez wymieniono tworzywo , z którego powstały stoły. Okazuje się, że i ta metoda walki z głupota sią nie sprawdza - dodaje Grażyna Ziętal. Obecnie Rejonowe przedsiębiorstwo zieleni dokonuje bieżących napraw i szacuje starty.
- Jeden ze stołów został postawiony całkowicie nad gilem i całkowicie spalony, elementy betonowe zostały osmolone. Dokonujemy bieżących napraw więc i to pójdzie do wymiany. Pozostałości zostały zdemontowane i zamówiono już nowe. Zastanawiamy się nad betonem, czy będzie zdatny do użytku - informuje Grażyna Ziętal z Wydziału Usług Komunalnych Zarządzania Środowiskiem.
Spacerowicze skarżą się na brak patrolów w tym rejonie. Straż miejska stara się na bieżąco kontrolować ten teren, jednak mundurowi nie zawsze zdołają złapać chuliganów.
Te patrole są częste, niestety nie zawsze możemy być w każdym miejscu. Nie tylko grilowiska są narażone na tego typu incydenty, jednak staramy się być tam często i podejmować kroki- informuje komendant straży miejskiej w Kielcach. Straż Miejska apeluje o rozwagę i uszanowanie miejsca, które może służyć każdemu.
Podziel się
Oceń
Napisz komentarz
Komentarze
Aktualnie nie ma żadnych komentarzy. Bądź pierwszy, dodaj swój komentarz.
Napisz komentarz
Komentarze