Kudłaty, nieufny, ale z wielkim sercem. Czarek trafił do schroniska, bo jego Pan nie mógł dłużej się nim zajmować. Opiekunowie liczą, że może znów ktoś go pokocha.
- Gdy już kogoś pozna, to jest przytuliskiem strasznym – mówi Anna Szuba.
W Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Dyminach jest jeszcze ponad setka psów, które też czekają na nowy dom. Opieka nad nimi kosztuje. Miasto na ten cel w tym roku przeznaczyło 650 tysięcy złotych. Stowarzyszenie „Arka Nadziei” jako jedyne zgłosiło się do konkursu na dalsze prowadzenie placówki zażądało 900 tysięcy złotych.
- Dlatego, że jak podliczyliśmy minimalne stawki dla lekarza, techników i obsługę potrzebujemy rocznie to wyszło nam, że 830 tysięcy złotych potrzebujemy tylko na wynagrodzenia – tłumaczy Wojciech Moskwa, prezes Stowarzyszenia „Arka Nadziei”.
Konkurs na zarządcę placówki unieważniono 28 grudnia. Schronisko tymczasowo poprowadzi „Arka Nadziei”.
- Teraz trwają prace nad podpisaniem umowy na okres przejściowy, mniej więcej do połowy lutego ogłosimy i rozstrzygniemy drugi konkurs – mówi Grażyna Ziętal z Wydziału Zarządzania Usługami Komunalnymi.
Stowarzyszenie tłumaczy, że musiało zwiększyć kwotę w swojej ofercie konkursowej, ponieważ zwiększyły się koszty utrzymania pracowników. Teraz placówka zatrudnia ponad 10 osób.
- Karma, leki, leczenie wszystko idzie do góry i tak nie jesteśmy pewni czy to wystarczy – mówi Wojciech Moskwa, prezes Stowarzyszenia „Arka Nadziei”.
Stowarzyszenie wystartuje w kolejnym konkursie na prowadzenie schroniska, liczy na lepsze finansowanie ze strony Urzędu Miasta.
- Myślę, że te środki będą zwiększone w stosunku do tych jakie planowane były na ten rok – mówi Grażyna Ziętal z Wydziału Zarządzania Usługami Komunalnymi.
W Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Dyminach trwa remont. Powstaje nowy budynek kwarantanny. W planach jest dobudowanie pomieszczenia dla kotów oraz wybiegu dla zwierząt. Przebudowane zostaną także kojce. Liczba przyjmowanych psów musi się zimniejszych, dlatego opiekunowie zachęcają do adopcji.
- Może komuś spodoba się jakiś pies, bo tylko tak możemy zrobić miejsce, remont będzie przebiegać etapowo, dlatego będziemy musieli przenosić zwierzęta z jednego miejsca na drugie – mówi Anna Szuba, Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Dyminach.
Przebudowa schroniska ma kosztować około 3 mln 700 tysięcy złotych i zakończy się w lipcu przyszłego roku.











Napisz komentarz
Komentarze