Na deskach Teatru imienia Stefana Żeromskiego po raz kolejny klasyka literatury. „Świętoszek” Moliera. Tytułowy bohater udaje osobę religijna i manipuluje ludźmi w najbliższym otoczeniu. Ofiarami intryg Tartuffe’a są Orgon i jego rodzina.
- Akcja skupia się wokół postaci Orgona i jego rodziny, która przeżywa załamanie o pewien wstrząs wraz z nastaniem panowania Świętoszka – mówi reżyser spektaklu.
Orgon zostaje uwiedziony przez ideologię. Jego rodzina się rozpada i to chyba temat tego przedstawienia – mówi Jacek Mąka.
- Problem jest taki, że Orgon, który jest idealistą i który wierzy w te zasady doznaje tutaj największej porażki – mówi Jacek Mąka.
Ewa Rucińska, aktorka i reżyserka na swoim koncie ma już współpracę z francuskimi teatrami. „Świętoszek” w Teatrze Żeromskiego jest jej polskim debiutem reżyserskim.
- Staraliśmy się odnaleźć ducha komediodramatu – mówi reżyser spektaklu Ewa Rucińska.
Molier obnaża naiwność mieszczaństwa, demaskuje religijną hipokryzję i przestrzega przed manipulantami. Twórcy przenoszą akcję dramatu do Polski.
- Szukamy w tym tematów współczesnych tak, żeby widz mógł tego Moliera odkryć na nowo - mówi reżyser spektaklu Ewa Rucińska.
Sobotniej premierze „Świętoszka” towarzyszyć będzie wystawa z Opery Narodowej w Warszawie poświęcona Molierowi i jego polskim tłumaczom.











Napisz komentarz
Komentarze