Do tragedii doszło przed godziną dziewiątą w środę. Młody mężczyzna wszedł do Komendy Miejskiej Policji w Kielcach przy ul. Wesołej, a następnie zdjął kurtkę, oblał się nieznaną cieczą i podpalił.
- Zaraz po tym wybiegł z komendy i rzucił się na jezdnię. Policjanci, którzy akurat podjeżdżali, zaczęli go gasić kurtką i gaśnicą. Mężczyznę do szpitala zabrała karetka - tłumaczy kom. Kamil Tokarski, rzecznik prasowy świętokrzyskiej KWP.
Jak się później okazało, był to 29-latek z województwa lubelskiego. Z ciężkimi obrażeniami trafił on do szpitala. Co ciekawe, była to już druga jego wizyta przy Wesołej. Godzinę wcześniej mężczyzna również był na komendzie. Podczas badania trzeźwości alkomat pokazał prawie promil w wydychanym powietrzu.
Jeszcze przez kilka godzin od zdarzenia, na miejscu pracowały służby, których zadaniem było ustalenie przyczyn zdarzenia. Do sprawy z pewnością jeszcze wrócimy.











Napisz komentarz
Komentarze