Zakończyło się śledztwo w sprawie tragicznego wypadku przy ul. Grunwaldzkiej w Kielcach. Do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko Robertowi C., który po pijanemu wjechał w przystanek autobusowy pełen ludzi. Zginęła wtedy jedna osoba, a kilka zostało rannych. 53-latkowi grozi nawet 18 lat więzienia.
28.06.2018 08:09
Prokuratura Rejonowa Kielce-Zachód zakończyła śledztwo w sprawie wypadku przy ul. Grunwaldzkiej. Przypomnijmy do tragedii doszło w połowie listopada zeszłego roku na jednym z przystanków autobusowych. Prowadzone przez Roberta C. terenowe auto najpierw zjechało na chodnik, a później uderzyło w wiatę. Zginęła wówczas jedna osoba, a trzy zostały ranne. Akt oskarżenia w tej sprawie skierowano do Sądu Okręgowego w Kielcach. Prokurator w jego treści zarzuca Robertowi C. po pierwsze sprowadzenie w stanie nietrzeźwości katastrofy w ruchu lądowym z następstwem w postaci śmierci jednej osoby, po drugie kierowanie pojazdem mechanicznym w ruchu lądowym w stanie nietrzeźwości. Podejrzany przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów, złożył wyjaśnienia i wyraził w nich skruchę. Robert C. pozostaje tymczasowo aresztowany, za zarzucane czyny grozi mu do 18 lat więzienia.
Podziel się
Oceń
Napisz komentarz
Komentarze
Aktualnie nie ma żadnych komentarzy. Bądź pierwszy, dodaj swój komentarz.
Napisz komentarz
Komentarze