Katastrofa budowlana w centrum Kielc. W piątek rano zawaliła się jedna ze ścian budynku znajdującego się na dziedzińcu Teatru „Kubuś”. Na ulicy Dużej pracowało siedem zastępów straży pożarnej.
- Nasze działania polegały na sprawdzeniu tej części kamienicy, która nie uległa zawaleniu wstępnie wykluczyliśmy, aby ktokolwiek przebywał w tej części kamienicy – mówi starszy brygadier Robert Sabat, zastępca świętokrzyskiego komendanta wojewódzkiego PSP w Kielcach.
Jednak ratownicy nie mieli pewności czy pod gruzami nie ma ofiar, dlatego zdecydowano o sprowadzeniu do Kielc specjalnej grupy z psem szkolonym do poszukiwania ludzi. Nikogo nie znaleziono. Wykluczono też zagrożenie dla sąsiednich budynków. To była trudna akcja – podkreślają strażacy.
- Trudna ponieważ istniało realne zagrożenie dla ratowników pracujących na gruzowisku – dodaje starszy brygadier Robert Sabat, zastępca świętokrzyskiego komendanta wojewódzkiego PSP w Kielcach.
Już wiadomo, że budynek, który od wielu lat jest opuszczony rozstanie rozebrany. Funkcjonowanie teatru nie jest zagrożone, jednak część pomieszczeń bezpośrednio sąsiadujących z zawaloną kamienicą, zostanie wyłączona z użytkowania.
- Została podjęta decyzja o ewakuowaniu biur oraz pracowni do budynku Kieleckiego Centrum Kultury – mówi Danuta Papaj, pełnomocnik prezydenta Kielc.
Już w piątek przeprowadzone zostały prace rozbiórkowe tej części budynku, która grozi zawaleniem. Kamienica powstała prawdopodobnie w drugiej połowie XIX wieku, ma nieuregulowany stan prawny. Miasto kosztami akcji będzie chciało obciążyć później współwłaścicieli kamienicy. Do chwili usunięcia zagrożenia teren będzie chroniony przez straż miejską.











Napisz komentarz
Komentarze