Od soboty nie milkną komentarze po filmie braci Sekielskich „Tylko nie mów nikomu”. Dokument pokazuje historie ofiar księży pedofilów. Są w nim dwie dotyczące także regionu świętokrzyskiego. Oprawcami mieli być ksiądz Jan A. emerytowany duchowny z parafii w Topoli i jak Mieczysław M., kustosz z Lichenia. W sprawie głos zabrał rzecznik kurii diecezjalnej w Kielcach.
W oświadczeniu czytamy:
„(...) 8 stycznia 2019 r. Biskup Kielecki Jan Piotrowski, zgodnie z Wytycznymi KEP wydał dekret z poleceniem wszczęcia wstępnego postępowania kanonicznego w sprawie domniemanych nadużyć dokonanych przez ks. Jana A. W trakcie spotkania ks. Jan A. został w w/w sprawie przesłuchany i złożył obszerne wyjaśnienia.”
Sprawę oceniają też różne środowiska polityczne. Z partii rządzącej poproszony o komentarz, głos zabrał poseł Krzysztof Lipiec, zaznaczając że rolą przedstawicieli PiS jest zabezpieczenie młodego pokolenia Polaków przed takimi sytuacjami, które ostatnim czasem głośnym odbiły się echem.
Poseł Lipiec przypomniał też, że to Prawo i Sprawiedliwość ujawniło opinii publicznej listę pedofilów w kraju.
Na ostrą krytykę zachowania przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości pozwolił sobie przewodniczący SLD w regionie Andrzej Szejna. Stanowczej reakcji kościoła i zaostrzenia prawa w kontekście pedofilii domaga się przewodniczący Platformy Obywatelskiej w regionie Artur Gierada.
O tym, że każdy przestępca powinien zostać postawiony przed wymiarem sprawiedliwości mówi nam Adam Jarubas, szef ludowców w regionie.
Ujawniona w filmie „Tylko nie mów nikomu” sprawa ks. Jana A. z parafii w Topoli, w świetle polskiego prawa uległa przedawnieniu. Biskup Kielecki Jan Piotrowski polecił, by na czas prowadzenia postępowania emerytowany duchowy publicznie nie sprawował czynności duszpasterskich.
8 maja pełną dokumentację sprawy przesłano do Stolicy Apostolskiej.











Napisz komentarz
Komentarze