My z naszą kamerą wybraliśmy się pod kielecki Telegraf w sobotę w godzinach południowych. Ruch przy wyciągach był umiarkowany, warunki na stoku zastaliśmy dobre. Tradycyjnie już górny odcinek stoku jest nieco oblodzony, ale nie sprawiało to większych problemów narciarzom.
Wyciąg dla maluchów i narciarzy początkujących również jest do dyspozycji. Cennik wydaje się dostępny. Za godzinę jazdy musimy zapłacić 50 złotych. Musimy jednak pamiętać, że kasa pobiera kaucję za kartę wysokości 20 złotych i tę transakcję zrealizujemy tylko za gotówkę.
Pomysł na narty w Kielcach i regionie świętokrzyskim wydaje się znakomity zwłaszcza, że kilogramy świąteczne trzeba szybko zgubić!










Napisz komentarz
Komentarze