Kierowca nie podporządkował się jednak poleceniom. Mimo włączonych sygnałów świetlnych i dźwiękowych, auto nie zatrzymało się, a wręcz przyspieszyło, co doprowadziło do pościgu ulicami miasta. Akcja zakończyła się na ulicy Podklasztornej, gdzie mężczyzna prowadzący Audi stracił panowanie nad pojazdem. Samochód zjechał z jezdni, wpadł w zarośla i dachował.
Jak ustalili policjanci, za kierownicą siedział 22-latek, który nie powinien w ogóle prowadzić auta - ciążył na nim aktywny zakaz kierowania pojazdami. Dodatkowo badanie alkomatem wykazało u niego ponad pół promila alkoholu w organizmie. W samochodzie znajdowały się jeszcze trzy osoby.
Podczas działań związanych z pościgiem doszło także do kolizji radiowozu, który na zamkniętym fragmencie ulicy Podklasztornej uderzył w elementy infrastruktury drogowej. W efekcie całego zdarzenia do szpitala przewieziono sześć osób, w tym dwóch funkcjonariuszy.
Przedstawiciele policji podkreślają, że na miejscu przez kilka godzin prowadzone były czynności mające na celu dokładne odtworzenie przebiegu wydarzeń. Sprawa będzie miała swój finał w sądzie, a młodemu kierowcy grożą surowe konsekwencje - od odpowiedzialności karnej za jazdę pod wpływem alkoholu, po kolejne sankcje za złamanie sądowego zakazu i ucieczkę przed patrolem.













Napisz komentarz
Komentarze