Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Zmiana sytuacji w schronisku Baros

70 psów czeka na właścicieli. Schronisko w Suchedniowie zamyka działalność

Po wielu latach działalności i swoistym rollercoasterze medialnym ostatniego tygodnia, schronisko dla bezdomnych psów Baros w Suchedniowie zawiesza funkcjonowanie. Wciąż można adoptować psa, ale placówka wstrzymała przyjmowanie nowych zwierząt. Jak informuje właściciel, Maciej Glijer, decyzja spowodowana jest wzmożonym „hejtem” w stronę funkcjonowania schroniska.
Kliknij aby odtworzyć

Schronisko Bros w Suchedniowie powstało w 2012 roku. Na przestrzeni lat rozwijając swoją działalność i podejmując współprace z coraz większą liczbą samorządów, nie tylko z województwa świętokrzyskiego ale także z małopolski czy Lubelszczyzny. Łącznie w ostatnich latach było to 97 gmin, w tym między innymi: Suchedniów, Skarżysko-Kamienna, Łączna, Mirzec, Mirów, Stąporków, Końskie, Radoszyce czy Solec-Zdrój.

Gmina nie może swobodnie wybrać schroniska do którego będzie kierować zwierzęta. Ogłasza postępowanie konkursowe, a ponieważ kwota zadania nie jest wielka, robi to w formie zaproszenia do złożenia oferty. W zeszłym roku tylko jedno schronisko złożyło ofertę mimo, że wysłaliśmy prośbę do czterech innych z naszego regionu. Więc nie mieliśmy specjalnego wyboru - wyjaśnia Krzysztof Obratański, Burmistrz Końskich.

Gminy z którymi schronisko miało podpisaną współpracę, płaciły za wyławianie bezpańskich psów, które później trafiały do placówki i po przejściu badań i ewentualnego leczenia – wystawiane do adopcji. W samym styczniu ze Skarżyska-Kamiennej do placówki trafiło 5 psów. W ubiegłym roku gmina Końskie opłaciła zabranie 10 zwierząt.

Łącznie w ubiegłym roku gmina zapłaciła 30 tysięcy złotych za opiekę nad zwierzętami schronisku - informuje Krzysztof Obratański, Burmistrz Końskich.

Na fali ostatnich wydarzeń w kraju, samorządy przeprowadziły kontrolę schronisk. Taką kontrolę w Barosie przeprowadziło miasto Skarżysko-Kamienna. W jej wyniku nie stwierdzono większych zaniedbań. No to mieszkańcy zareagowali bardzo sceptycznie domagając się kolejnej kontroli.

Rozumiem, że mogła nie przekonać większości mieszkańców, natomiast ja jako Prezydent miasta, jako urzędnik mogę polegać na tych informacjach jakie dostaje od powiatowego lekarza weterynarii. Nie mogę sobie pozwolić na to by w jakiś sposób wchodzić w kompetencje osoby do tego uprawnionej - wyjaśnia Arkadiusz Bogucki, Prezydent Skarżyska.

W związku z licznymi komentarzami społeczności lokalnej, podobną kontrolę do jednostki skierował Urząd Wojewódzki. W jej wyniku stwierdzono jednak szereg nieprawidłowości. Do najistotniejszych należał brak prowadzonego wykazu zwierząt przebywających w schronisku, przepełnione kojce czy brak izolacji zwierząt po zabiegach. Podobną kontrolę przeprowadziła również Gmina Końskie, której wyniki były zbieżne z kontrolą służb wojewody. Na miejscu też pojawiali się parlamentarzyści z kontrolami poselskimi. Wojewoda nakazał wprowadzenie zaleceń pokontrolnych, jednak schronisko dalej mogło funkcjonować. Jednocześnie w sieci grzmiało – wiele osób wskazywało na duży problem do dostania się na teren schroniska czy to prywatnie, czy jako wolontariusze organizacji pozarządowych. Pojawiały się też głosy pozytywne, mówiące o dobrej kondycji psów po adopcjach, jednak te były w zdecydowanej mniejszości. Schronisko znalazło się nawet na celowniku aktywistów, którzy umieścili je w pierwszej dziesiątce "patoschronisk" w kraju. 

Ostatecznie we wtorek 3 lutego do Świętokrzyskiego Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii wpłynęło oświadczenie zarządcy obiektu, Macieja Glijera. Jak informuje Anita Szebla-Bartosińska, czytamy w nim, że jednostka wstrzymuje przyjmowanie psów, jednak pozostaje otwarta do momentu wydania ostatniego zwierzęcia przebywającego na jej terenie. Maciej Glijer odmówił komentarza w tej sprawie, zapewniał jednak, że nie zamierza kontynuować prowadzenia schroniska, nie wyklucza jednak dzierżawy obiektu innemu podmiotowi. W 2023 roku do schroniska trafiło łącznie 516 psów, a udało się przeprowadzić 452 adopcje. W 2024 roku było to odpowiednio 453 psy i 385 adopcji. Dane za 2025 rok nie są jeszcze znane. Obecnie na obiekcie jest około 70 czworonogów. Patrząc na liczby z poprzednich lat, można zakładać, że psy szybko znajdą nowy dom.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
ZGŁOŚ INTERWENCJĘ

Masz temat? Napisz do nas!

Reklama
Reklama
Reklama