Na miejsce skierowano zarówno zawodowych strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Końskich, jak i druhów z okolicznych jednostek ochotniczych, w tym z Modliszewic i Dziebałtowa. Łącznie w działaniach uczestniczyły cztery zastępy, które prowadziły akcję gaśniczą oraz zabezpieczały teren zdarzenia.
Jak przekazał oficer prasowy miejscowej komendy Państwowej Straży Pożarnej, ogień objął strych budynku gospodarczego. W bezpośrednim sąsiedztwie znajdował się dom mieszkalny, w którym przebywała kobieta. Dzięki szybkiej reakcji służb oraz samej mieszkanki, udało się uniknąć tragedii - kobieta opuściła budynek o własnych siłach i nie potrzebowała pomocy medycznej.
Strażacy po opanowaniu płomieni przystąpili do żmudnego dogaszania pogorzeliska oraz sprawdzania konstrukcji dachu pod kątem ewentualnych zarzewi ognia i uszkodzeń. Tego typu działania są standardową procedurą, mającą zapobiec ponownemu rozprzestrzenieniu się pożaru.
Wstępne ustalenia wskazują, że przyczyną zdarzenia mogło być niewłaściwe użytkowanie systemu grzewczego w pomieszczeniu gospodarczym. Strażacy od lat podkreślają, że wadliwa eksploatacja urządzeń grzewczych oraz brak odpowiedniej wentylacji należą do najczęstszych powodów pożarów w zabudowie jednorodzinnej i gospodarczej.
Czwartkowe zdarzenie to kolejny przykład, jak szybko ogień może rozprzestrzenić się w tego typu obiektach. W regionie świętokrzyskim podobne interwencje należą do codzienności służb ratowniczych, zwłaszcza w okresach zwiększonego użytkowania urządzeń grzewczych.
Strażacy zakończyli działania późnym wieczorem, pozostawiając miejsce zdarzenia pod nadzorem właściciela i służb odpowiedzialnych za dalsze ustalenia.












Napisz komentarz
Komentarze