Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 29 kwietnia 2026 17:03
Reklama
Reklama
Reklama
Zakończono proces rekultywacji

Było wysypisko będzie farma fotowoltaiczna?

W Radoszycach zakończono proces rekultywacji po dawnym składowisku odpadów. Realizacja zadania to nie tylko poprawa warunków środowiskowych i minimalizacja wystąpienia zagrożenia biologicznego, ale także realna szansa na rozwój dla gminy. Są plany aby w tym miejscu wybudować w przyszłości farmę fotowoltaiczną.
Kliknij aby odtworzyć

22 kwietnia odbył się oficjalny odbiór terenu po dawnym składowisku odpadów, który przeszedł rekultywacje. Data nie była przypadkowa, to międzynarodowy Dzień Ziemi. Tego dnia do Radoszyc przyjechali goście z całej Polski – samorządowcy, przedstawiciele jednostek związanych z ekologią i parlamentarzyści. Przybyłych przywitał Burmistrz Michał Pękala, który przypomniał historię składowiska.

My mieliśmy już w 85. decyzję o właśnie tym składowisku. Wtedy była decyzja wojewody o realizacji tego placu pod kątem składowiska. Następnie, 17 lat później, w 2002 roku powiat konecki, wtedy starosta powiatu koneckiego, podjął decyzje odnośnie samego składowiska, żeby składowisko miało miejsce i żeby było funkcjonalne, musi spełnić pewne wymogi. Te wymogi nie były spełnione. I następnie, dwa lata później, pierwsza decyzja odnośnie zamknięcia składowiska. - mówi Michał Pękala, Burmistrz Radoszyc.

Umowa z firmą wykonującą rekultywacje została podpisana w 2023 roku. Po wielu miesiącach, udało się zamknąć zadanie. W miejscu dawnego składowiska, wkopano pamiątkowe drzewa ozdobne.

Finalnie chcieliśmy poprawić walory naszych mieszkańców, naszej gminy i to, co było najgorsze dla naszych mieszkańców, zamknąć w końcu nasze składowisko śmieci. Zostało to dokonane. - dodaje Pękala.

Mariusz Stanisławczyk, prezes firmy wykonywującej rekultywację, przedstawił jak wyglądał cały proces prac.

Zobacz także:

Zawsze przy takiej inwestycji są inspektorzy społeczni, którzy mają wiele obaw, jakie to rodzaje odpadów będą przywożone, że to może być bomba ekologiczna lub jakiś nielegalny transport odpadów. W dobie dzisiejszej informatyzacji wszystko jest pod pełną kontrolą wszystkich instytucji związanych z WIOŚ-iem, bazą danych o odpadach, monitoringiem przejazdów, więc jak zaczęliśmy prowadzić rekultywację, zastaliśmy taki teren, jak tutaj widzimy, nieuporządkowane składowisko, braki w ogrodzeniu i nielegalne podrzucane odpady. - podkreśla Mariusz Stanisławczyk, przedstawiciel wykonawcy

Spotkanie było także okazją do debaty nad ekologią i problemem odpadów z jakimi borykamy się na co dzień.

Generalnie można powiedzieć, że odpadów u nas jest zbyt dużo, przede wszystkim z tego powodu, że nas jest za dużo. My nie jesteśmy w stanie w tej chwili, żebyśmy nie wiem jak bardzo chcieli zabezpieczyć tą planetę przed wpływem naszym na środowisko. Także musimy się pogodzić z tym, że odpady są i trzeba znaleźć sposób na ich właściwe zagospodarowanie. - mówi Małgorzata Szymańska, Główny Inspektorat Ochrony Środowiska

Nie zabrakło także chwil na gratulacje i podziękowania. Głos zabrali samorządowcy z regionu i ościennych województw, obecny był także Poseł Lucjan Pietrzczyk, który zwracał uwagę jak długą drogę przebył nasz kraj w systemie zarządzania odpadami.

Wiecie jak trudno było przekonać ludzi, żeby oddawali śmieci do pojemników na śmieci, a nie wozili. Przyjechał start 200, przywiózł 200 koszy na śmieci i tak to się zaczęło. Zobaczcie jaki to czas, to jest od 1991 roku, no to jest 35 lat. - Lucjan Pietrzczyk, poseł na sejm RP

Władze samorządowe mają plan na zagospodarowanie terenu po dawnym składowisku. Mówi się o zbudowaniu farmy fotowoltaicznej. Nim jednak będzie to możliwe, co roku teren musi zostać przebadany, czy nie pojawią się nieoczekiwane odczynniki w glebie. Wówczas po okresie około 5 lat, gmina będzie mogła przystąpić do jego zagospodarowania

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
ZGŁOŚ INTERWENCJĘ

Masz temat? Napisz do nas!

Reklama
Reklama