Ksiądz kustosz Jerzy Karbownik od lat związany był z parafią pod wezwaniem Matki Bożej Miłosierdzia w Skarżysku-Kamiennej. Po 50 latach kapłaństwa jednak przechodzi na emeryturę w wieku 75 lat.
Jest to piękna sprawa. Dziękuję Bogu, że tyle lat mogłem przez 50 lat służyć, pomagać ludziom. Następnie udało mi się wybudować to Sanktuarium z pomocą bożą i z pomocą dobrych ludzi zostało ono również rozsławione, zostało ono ukoronowane. – mówił ksiądz Jerzy Karbownik
To dzięki niemu powstało Sanktuarium z repliką wileńskiej Ostrej Bramy. To tu stworzone zostało miejsce dla bezdomnych i ubogich w postaci Domu Miłosierdzia gdzie znajduje się noclegownia i jadłodajnia.
Charyzmatem w ogóle tego Sanktuarium jest miłosierdzie. W Domu Miłosierdzia ponad sto osób otrzymuje tutaj posiłki dziennie. Ludzie tu przychodzą jak do szpitala polowego, z takimi różnymi poranieniami duchowymi i materialnymi.
Jednocześnie świętowano więc 3 rocznice – 75. urodziny księdza Jerzego Karbownika, 50. lat jego posługi kapłańskiej i 40 lat istnienia Sanktuarium Matki Boskiej Ostrobramskiej.
Ja tu jestem 40 lat. Jak to mówię z uśmiechem – jestem zabytkiem w tym miejscu.
Z tej okazji parafia zaprosiła wszystkich do wspólnego świętowania na Festynie Parafialnym, który rozpoczął się mszą. Na uroczystości przybyli goście i z całego kraju i z najbliższych miejscowości, politycy i zwykli mieszkańcy, poczty sztandarowe Policji, kolejarze, harcerze czy strażacy.
Dzięki Jego determinacji Skarżysko-Kamienna stało się również ważnym punktem na mapie ogólnopolskich pielgrzymek, do którego regularnie przybywają kolejarze, kresowiacy oraz pracownicy sektora zbrojeniowego. – takimi słowami parafia pożegnała księdza kustosza w swoich mediach społecznościowych.
A i mszy i festynowi przygrywała góralska kapela. Na festynie nie zabrakło atrakcji dla dzieci i ciepłego posiłku dla każdego.

Napisz komentarz
Komentarze