Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 8 października 2026 14:46
Reklama
To nie koniec prac

Glorietta odzyskała dawny blask

Zakończyły się prace przy renowacji Glorietty, symbolu Końskich. Monument przeszedł gruntowaną renowację ale to nie koniec prac. Gmina ma w planach remont ogrodzenia, pobliskich pawilonów oraz utworzenie rozarium.
Kliknij aby odtworzyć

Glorietta w Końskich została wybudowana w XVIII wieku, za czasów Jana Małachowskiego, podczas tworzenia parku francuskiego. To budowla ogrodowa zamykająca optycznie oś główną zespołu pałacowego, na szczycie której umieszczono kamiennego orła. To tutaj odbywały się główne uroczystości związane z obchodami 3 majowymi i 11 listopada. Przez lata obiekt popadał w ruinę. Gminie udało się odzyskać teren i skutecznie ubiegać się o dofinansowanie na jego renowację. Przypomnijmy, magistrat pozyskał milion złotych w ramach Polskiego Ładu. Główne prace zostały już zakończone. 

O ile sama budowla i otoczenie to miały odbiory jeszcze w końcu kwietnia, o tyle ostatnie elementy rzeźbiarskie zostały zaakceptowane przez, wskazanego przez konserwatora zabytków, historyka sztuki, dopiero stosunkowo niedawno. Dlatego przez dłuższy czas zamiast docelowych postaci były tam ofoliowane pierwsze, których wygląd i sposób wykonania budził zastrzeżenia historyka sztuki. Wykonawca dostał szereg zleceń dotyczących tego, jak ma to poprawić czy zmienić i dopiero po spełnieniu tego warunku ta część rzeźbiarska została przyjęta - informuje Krzysztof Obratański, Burmistrz Końskich. 

Ostatecznie remont obiektu wyniósł milion 300 tysięcy zł. W planach urząd ma jeszcze zagospodarowanie terenów przyległych w tym renowację pawilonów po obu stronach Glorietty, wymianę ogrodzenia oraz utworzenie rozarium.

Jest tutaj rozłożone oprzyrządowanie, osprzęt elektryczny do późniejszego uruchomienia oświetlenia. Poprawiona została część słupków ogrodzeniowych. Docelowy model przewiduje odtworzenie tego ogrodzenia i stworzenie tutaj rozarium, czyli ścieżek spacerowych obsadzonych krzewami róż, które by nawiązywały, czy byłyby trochę odpowiednikiem Alei Katyńskiej, czyli każdej róży by przypisany był cichociemny, żołnierz elitarnej formacji z okresu II Wojny Światowej z wykazu tych, którzy pochodzili z Konecczyzny albo którzy tutaj działali - dodaje Obratański.

Gmina stara się na pozyskanie środków zewnętrznych do prac dodatkowych. Jeśli się to powiedzie, cały kompleks zespołu pałacowo-parkowego nabierze reprezentatywnych walorów dla miasta. 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
ZGŁOŚ INTERWENCJĘ

Masz temat? Napisz do nas!

Reklama
Reklama