W wyborach 15 października 2023 r. PiS zdobyło najwięcej głosów, ale nie uzyskało większości w Sejmie.
KO, Trzecia Droga (wspólny projekt Polski 2050 i PSL) oraz Nowa Lewica zdobyły łącznie większość mandatów.
10 listopada liderzy tych ugrupowań podpisali umowę koalicyjną, a 13 grudnia powstał rząd Donalda Tuska. Wicepremierami zostali wówczas szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL) oraz szef MC Krzysztof Gawkowski (Nowa Lewica), a marszałkiem Sejmu - Szymon Hołownia. Umowa koalicyjna przewidywała, że w połowie kadencji zastąpi go Włodzimierz Czarzasty - co też nastąpiło 18 listopada 2025 r. W lipcu 2025 r. do grona wicepremierów dołączył szef MSZ Radosław Sikorski.
Pierwsze miesiące współpracy koalicji upłynęły pod znakiem zmian w instytucjach państwowych i sporów z opozycją. Jednym z najbardziej newralgicznych działań były zmiany w mediach publicznych przeprowadzone w grudniu 2023 r. przez ówczesnego ministra kultury Bartłomieja Sienkiewicza. Równolegle rząd rozpoczął działania dotyczące rozliczeń poprzedniej władzy. Rządowi udało się też odblokować fundusze europejskie, w tym z Krajowego Planu Odbudowy, który miał wesprzeć państwa UE po pandemii koronawirusa.
W ciągu minionych trzech lat poza odblokowaniem środków z KPO rządząca koalicja podniosła wynagrodzenia dla nauczycieli, przywróciła finansowanie in vitro, wprowadziła m.in. program Aktywny Rodzic i rentę wdowią. Zwiększono także wydatki na obronność i wynegocjowano największy pakiet pożyczek w ramach unijnego programu zbrojeniowego SAFE.
Współpracę koalicjantów utrudniały przez minione trzy lata różnice programowe, w tym w sprawach światopoglądowych. Tylko częściowo udało się porozumieć w sprawie związków partnerskich, a do kwestii liberalizacji przepisów aborcyjnych powrócono dopiero w ostatnich tygodniach.
Różnice między koalicjantami stały się szczególnie widoczne w przypadku Trzeciej Drogi, która w wyborach parlamentarnych połączyła PSL i Polskę 2050. Obie partie wystawiły też wspólną listę w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2024 r., uzyskując jednak znacznie mniej głosów niż przed rokiem. W czerwcu 2025 r. PSL zdecydowało o zakończeniu współpracy w ramach Trzeciej Drogi, pozostając w koalicji rządzącej.
Istotne dla rządu Donalda Tuska były także ubiegłoroczne wybory prezydenckie. Porażka kandydata KO - prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego skutkowała wystąpieniem przez Tuska o wotum zaufania dla rządu, które otrzymał w Sejmie.
Wygrana w wyborach prezydenckich kandydata PiS Karola Nawrockiego oznaczała dla rządu trudną kohabitację. Wiąże się to m.in. z licznymi wetami do rządowych ustaw, z których najgłośniejsze to weto do ustawy o SAFE. Program ten umożliwia państwom UE pozyskiwanie pożyczek na zbrojenia.
W lipcu ub.r. przeprowadzono też rekonstrukcję rządu - Waldemar Żurek zastąpił na stanowisku ministra sprawiedliwości Adama Bodnara, Marcin Kierwiński został szefem MSWiA, Stefan Krajewski ministrem rolnictwa, Jakub Rutnicki ministrem sportu, Wojciech Balczun szefem MAP, a Miłosz Motyka ministrem energii. Zlikwidowano Ministerstwo Przemysłu.
W listopadzie ub.r., zgodnie z ustaleniami koalicyjnymi, Szymon Hołownia ustąpił z funkcji marszałka Sejmu. Zastąpił go lider Nowej Lewicy - Włodzimierz Czarzasty.
W 2026 r. doszło do przetasowania w obozie Polski 2050. W wyniku wewnętrznych sporów część parlamentarzystów tego ugrupowania odeszła i w lutym utworzyła klub parlamentarny Centrum skupiony wokół Pauliny Hennig-Kloski, a następnie partię Unia Cetrum. Rozłam osłabił liczebnie klub Polski 2050, ale jego uczestnicy nadal deklarują współpracę z rządem. Sam Tusk wielokrotnie zapewniał, że zmiany w obozie koalicjanta nie zagrożą stabilności większości parlamentarnej.
Po trzech latach koalicja 15 października pozostaje u władzy, choć w nieco innym układzie wewnętrznym. Na rok przed wyborami nie jest pewne, które ugrupowania wystartują w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych oddzielnie, a które utworzą ewentualnie wspólne listy.
Perspektywę na drugą z rzędu, a historycznie czwartą kadencję Donalda Tuska na fotelu premiera komplikuje obecnie sytuacja mniejszych ugrupowań, wchodzących w skład koalicji 15 października.
Według najnowszego, październikowego sondażu CBOS największe ugrupowanie - Koalicja Obywatelska - może liczyć na 28,6 proc. poparcia, ale pozostali koalicjanci znaleźli się pod progiem wyborczym. Oddanie głosu na PSL zadeklarowało 2,8 proc. badanych, na Polskę 2050 - 1,2 proc., na Unię Centrum - 0,4 proc., a na Nową Lewicę - 3 proc.
Po rozpadzie Trzeciej Drogi, podziale Polski 2050 i rywalizacji na lewicy między Nową Lewicą a Partią Razem kluczowe przed najbliższymi wyborami parlamentarnymi wydaje się uzgodnienie strategii nie tylko na kampanię, ale i formułę startu w tych wyborach.

Napisz komentarz
Komentarze