Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 19 kwietnia 2026 20:21
Reklama
Reklama

Artykuły

Kosiniak-Kamysz: PiS przedstawił program 5-10-15; chleb po 5 zł, benzyna po 10, olej po 15
Kosiniak-Kamysz: PiS przedstawił program 5-10-15; chleb po 5 zł, benzyna po 10, olej po 15
PiS przedstawił program 5-10-15. Chleb po 5 zł, benzyna po 10, olej po 15 – powiedział w niedzielę w Łodzi prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, komentując sobotnią konwencję PiS. Według niego to "realna abdykacja z rozwiązywania problemów". 06.06.2022 07:52
Kosiniak-Kamysz: PiS przedstawił program 5-10-15; chleb po 5 zł, benzyna po 10, olej po 15
Kosiniak-Kamysz: PiS przedstawił program 5-10-15; chleb po 5 zł, benzyna po 10, olej po 15
PiS przedstawił program 5-10-15. Chleb po 5 zł, benzyna po 10, olej po 15 – powiedział w niedzielę w Łodzi prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, komentując sobotnią konwencję PiS. Według niego to "realna abdykacja z rozwiązywania problemów". 06.06.2022 07:52
Mieszkańcy Jędrzejowa bawili się przez cały weekend
Mieszkańcy Jędrzejowa bawili się przez cały weekend
Andrzej Piaseczny, Dawid Kwiatkowski i Epis – nie tylko te gwiazdy wystąpiły na scenie przed Centrum Kultury podczas tegorocznych Dni Jędrzejowa. Impreza powróciła po dwuletniej przerwie związanej z koronawirusem. Mieszkańcy rozpoczęli świętowanie już w piątek i bawili się przez trzy dni. 05.06.2022 19:42
Teatr TeTaTeT zaprasza na czerwcowe spektakle
Teatr TeTaTeT zaprasza na czerwcowe spektakle
Do końca czerwca w Teatrze TeTaTeT będzie można zobaczyć dwa spektakle. Będą to komedie dla widzów dorosłych. O szczegółach repertuaru mówią nam Teresa i Mirosław Bielińscy. 05.06.2022 12:17
Łupem padła złota i srebrna biżuteria. Biznes jednak się nie udał
Łupem padła złota i srebrna biżuteria. Biznes jednak się nie udał
Kryminalni z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu kieleckiej komendy zatrzymali sprawcę kradzieży, do której doszło w jednorodzinnym domu w podkieleckiej Mójczy. Łupem padła złota i srebrna biżuteria. Zatrzymano także kobietę, która sprzedawała kosztowności w lombardach na terenie Kielc i Krakowa. Wartość skradzionych przedmiotów wyceniono na blisko 44.000 zł. 05.06.2022 10:41
Dni Otwarte ZS 1 w Jędrzejowie
Dni Otwarte ZS 1 w Jędrzejowie
Ponad 450 osób odwiedziło mury Zespołu Szkół Nr1 w Jędrzejowie podczas tegorocznych Dni Otwartych „Konarski na czasie”. Uczniowie klas ósmych szkół podstawowych mieli możliwość zapoznać się ze szkołą i młodzieżą szkolną, która sama wcieliła się w przewodników. Pytań, zabawnych sytuacji i doskonałej zabawy nie zabrakło. Szkoła podzieliła się także ze zwiedzającymi doskonałą nowiną. Okazało się, że w rankingu techników z województwa świętokrzyskiego, technikum w Konarskim jest najlepsze w województwie. „Konarski na czasie” – to hasło przewodnie tegorocznego Dnia Otwartego w ZS nr 1 im. ks. S. Konarskiego w Jędrzejowie, który odbył się 27 maja. Jak zwykle szkołę odwiedziły tłumy uczniów, zainteresowanych kształceniem się w murach „Konarskiego”. Wśród nich byli ósmoklasiści z następujących szkół: Samorządowa Szkoła Podstawowa w Imielnie, Samorządowa Szkoła Podstawowa w Motkowicach, Szkoła Podstawowa nr 4 w Jędrzejowie, Samorządowa Szkoła Podstawowa im. Jana Pawła II w Brześciu, Szkoła Podstawowa nr 3 w Jędrzejowie, Szkoła Podstawowa im. Roalda Amundsena w Skroniowie, Szkoła Podstawowa im. Bł. Wincentego Kadłubka w Prząsławiu, Szkoła Podstawowa w Łysakowie, Szkoła Podstawowa im. Mikołaja Reja w Nagłowicach, Szkoła Podstawowa nr 2 im. Komisji Edukacji Narodowej w Jędrzejowie, Szkoła Podstawowa w Rakowie, Szkoła Podstawowa w Potoku Wielkim, Szkoła Podstawowa w Warzynie Pierwszym, Szkoła Podstawowa im. Jednostki Ziemi Kieleckiej w Mierzawie, Szkoła Podstawowa im. gen. Leopolda Okulickiego ps. Niedźwiadek w Pawłowicach, a także wielu uczniów, którzy przybyli indywidualnie, aby zapoznać się ze szkołą, do której chcieliby uczęszczać - w sumie odwiedziło nas ponad 450 osób. Źródło: ZS nr1 w Jędrzejowie [gallery ID=1498] 05.06.2022 09:52
Ukraińskie dzieci z domów dziecka uczą się żyć w Polsce, ale tęsknią za domem
Ukraińskie dzieci z domów dziecka uczą się żyć w Polsce, ale tęsknią za domem
Dzieci z pieczy zastępczej, które przyjechały do Polski z Ukrainy przeżyły traumę i teraz najważniejsze jest odbudowanie w nich poczucia bezpieczeństwa - powiedziała PAP Anna Choszcz-Sendrowska ze Stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce. "Dzieci bardzo tęsknią za domem. Chcą wracać, wszyscy" - dodała.Według danych Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej w polskim systemie pieczy zastępczej przebywa 74 dzieci z Ukrainy, z których 71 mieszka w formie instytucjonalnej, a troje w rodzinnej. Z kolei 2004 ukraińskich dzieci przebywa w naszym kraju poza polskim systemem pieczy zastępczej. To dzieci, które przyjechały do Polski razem ze swoimi opiekunami.Pomocy dzieciom z ukraińskich domów dziecka, ich opiekunom oraz rodzinom zastępczym udzielają m.in. polskie organizacje pozarządowe. Jedną z nich jest Stowarzyszenie SOS Wioski Dziecięce, które przyjęło do tej pory 173 osoby z Ukrainy, w tym 123 dzieci."Ewakuowaliśmy prawie wszystkie rodziny, które były pod opieką SOS Wiosek Dziecięcych Ukraina. To była duża grupa osób z wioski w Browarach pod Kijowem. Przyjęliśmy także dzieci z obwodu ługańskiego we wschodniej Ukrainie. Tutaj sytuacja jest bardzo trudna, bo nie wiadomo, czy one kiedykolwiek będą mogły tam wrócić" - powiedziała w rozmowie z PAP rzeczniczka stowarzyszenia Anna Choszcz-Sendrowska.Najmłodsze dziecko, które znajduje się pod opieką fundacji ma 3 lata, a najstarsze 17 lat. Stowarzyszenie uczestniczy też w procesie relokacji rodzin zastępczych, a więc pomaga im w znalezieniu odpowiedniego lokum, uzupełnieniu niezbędnych formalności, czy w umówieniu wizyty u lekarza."Jesteśmy teraz w kontakcie z około 200 osobami, które nie mieszkają w wioskach dziecięcych, ale korzystają z naszej pomocy" - powiedziała Choszcz-Sendrowska.Poinformowała, że rodziny zastępcze w dalszym ciągu przyjeżdżają z Ukrainy do Polski, jednak w dużo mniejszej skali niż jeszcze 3 miesiące temu."Na samym początku wojny wiedzieliśmy, że musimy jak najszybciej dzieci stamtąd wydostać. Mamy też bardzo zapobiegliwych kolegów z Ukrainy, którzy te rodziny, głównie z obwodu ługańskiego, wysłali na wakacje jeszcze przed wybuchem wojny. One były dwa tygodnie w Truskawcu na zachodzie Ukrainy, więc było łatwiej je ewakuować do Polski. Potem wiązało się to już z większymi problemami, jednak prawie wszystkie rodziny z wiosek SOS zostały już sprowadzone do Polski" - podkreśliła rzeczniczka stowarzyszenia.Przyznała, że dzieci bardzo różnie przeżywają obecną sytuację i w dużej mierze zależy to od wieku. "Na przykład dzieci z kijowskiego domu dziecka jechały do nas w bardzo dramatycznych okolicznościach. Najpierw siedziały kilka dni w schronie i w ogóle nie wychodziły z piwnicy. W końcu ewakuowały się tego dnia, kiedy w Kijowie zawaliła się wieża telewizyjna. Te wybuchy były bardzo blisko, dzieci wtedy stały na dworcu, słyszały dokładnie, co się dzieje" - powiedziała Choszcz-Sendrowska.Potem - jak dodała - dzieci czekała jazda pociągiem, który kluczył i unikał miejsc, które mogły być niebezpieczne. "Podróż trwała 22 godziny. To był pociąg zaciemniony ze względów bezpieczeństwa. Malutkie dzieci jechały siedząc na półkach bagażowych. W momencie, kiedy pociąg hamował, a to zdarzało się dość często, to dzieci spadały z tych półek, ale nie płakały... Z kolei opiekunki siedziały w korytarzu, a na nich leżały starsze dzieci. Do tego była jedna toaleta" - relacjonowała Choszcz-Sendrowska.Zwróciła uwagę, że są to dzieci, które z jakiegoś powodu przebywają w pieczy zastępczej, a więc sporo już w swoich życiach doświadczyły. "To są dzieci, które przeżyły traumę rozdzielenia z rodzicami biologicznymi, dzieci najczęściej z rodzin przemocowych. A więc jest to dla nich kolejne bardzo bolesne doświadczenie" - zaznaczyła.Rzeczniczka stowarzyszenia przyznała, że wszystkie te przeżycia odcisnęły duże piętno na dzieciach, dlatego tak ważne jest odpowiednie podejście i zapewnienie im poczucia bezpieczeństwa."Byłam świadkiem, kiedy opiekunka próbowała dzieciom, trzy- i czteroletnim, zmienić trochę jedną rzecz w codziennej rutynie. Chciała zamienić drzemkę z obiadem. To była dla tych dzieci tragedia. One zaczęły bardzo mocno płakać. Dlatego tu nie może być żadnej zmiany. Teraz najważniejsze jest budowanie w nich poczucia bezpieczeństwa. Ważne, by miały zachowaną codzienną rutynę, ale też by byli przy nich ludzie, którzy są dla nich jedynym bezpiecznym dorosłym" - wskazała Choszcz-Sendrowska.Zaznaczyła jednocześnie, że dzieci bardzo tęsknią za domem. "Chcą wracać, wszyscy" - dodała.Zwróciła uwagę, że dzieci zostawiły w Ukrainie swoich bliskich - babcie, dziadków, starsze rodzeństwo. "Podobnie jest też z opiekunami. To kobiety, które mają mężów, którzy walczą, matki zastępcze zostawiły w Ukrainie dorosłe dzieci. Oni nie chcą zostawać w Polsce. Liczą na to, że wojna szybko się skończy i będą mogli wrócić na Ukrainę, ale trzeba mieć też do czego wracać" - powiedziała Choszcz-Sendrowska.Poinformowała, że młodsze dzieci chodzą do polskich szkół podstawowych. Natomiast dzieci w wieku licealnym uczą się zdalnie w systemie ukraińskim.SOS Wioski Dziecięce przygotowuje dom dla dzieci z ukraińskiej pieczy zastępczej. Powstanie on przy Placu Litewskim w Lublinie, gdzie jeszcze niedawno mieścił się bank. Pierwsze dzieci wraz z opiekunami mają się tam wprowadzić pod koniec czerwca."Zamieszkają tam dzieci, które teraz przebywają w jednym z hoteli. Tam będzie 40 miejsc" - przekazała rzeczniczka stowarzyszenia."Szukamy też innych miejsc, ale ważne, żeby były one zlokalizowane w dużych miastach, bo tam jest największy dostęp do specjalistów, bo to są dzieci po traumach. Mamy nadzieję, że sieć centrów specjalistycznych uda się stworzyć nie tylko dla ukraińskich dzieci, ale także dla polskich, które też potrzebują wsparcia" - zapowiedziała Choszcz-Sendrowska.Stowarzyszenie SOS Wioski Dziecięce w Polsce od ponad 37 lat pomaga dzieciom pozbawionym opieki rodziców oraz tym z rodzin w trudnej sytuacji życiowej. Jest częścią międzynarodowej organizacji SOS Children’s Villages, obecnej w 136 krajach świata.W Polsce prowadzi cztery SOS Wioski Dziecięce: w Biłgoraju, Kraśniku, Siedlcach i Karlinie. Wioska SOS to osiedle 12-14 domów. W każdym z nich mieszka Rodzina SOS, którą tworzą Rodzice SOS - może to być małżeństwo lub osoba samotna - oraz od 6 do 8 powierzonych ich opiece dzieci.(PAP) 05.06.2022 09:01
Przedsiębiorcy będą mogli skorzystać z pożyczek z funduszy europejskich
Przedsiębiorcy będą mogli skorzystać z pożyczek z funduszy europejskich
10 mln zł – taka dodatkowa kwota trafi do świętokrzyskich przedsiębiorców, którzy będą chcieli skorzystać z preferencyjnych pożyczek współfinansowanych z funduszy europejskich. 05.06.2022 08:44
Przedsiębiorcy będą mogli skorzystać z pożyczek z funduszy europejskich
Przedsiębiorcy będą mogli skorzystać z pożyczek z funduszy europejskich
10 mln zł – taka dodatkowa kwota trafi do świętokrzyskich przedsiębiorców, którzy będą chcieli skorzystać z preferencyjnych pożyczek współfinansowanych z funduszy europejskich. 05.06.2022 08:44
Przedsiębiorcy będą mogli skorzystać z pożyczek z funduszy europejskich
Przedsiębiorcy będą mogli skorzystać z pożyczek z funduszy europejskich
10 mln zł – taka dodatkowa kwota trafi do świętokrzyskich przedsiębiorców, którzy będą chcieli skorzystać z preferencyjnych pożyczek współfinansowanych z funduszy europejskich. 05.06.2022 08:44
Przedsiębiorcy będą mogli skorzystać z pożyczek z funduszy europejskich
Przedsiębiorcy będą mogli skorzystać z pożyczek z funduszy europejskich
10 mln zł – taka dodatkowa kwota trafi do świętokrzyskich przedsiębiorców, którzy będą chcieli skorzystać z preferencyjnych pożyczek współfinansowanych z funduszy europejskich. 05.06.2022 08:44
Przedsiębiorcy będą mogli skorzystać z pożyczek z funduszy europejskich
Przedsiębiorcy będą mogli skorzystać z pożyczek z funduszy europejskich
10 mln zł – taka dodatkowa kwota trafi do świętokrzyskich przedsiębiorców, którzy będą chcieli skorzystać z preferencyjnych pożyczek współfinansowanych z funduszy europejskich. 05.06.2022 08:44
Reklama