"Z mężem rozstaliśmy się na granicy. Dzieci płaczą, dlaczego taty nie ma"
Z mężem rozstaliśmy się na granicy. Dzieci płaczą, dlaczego taty nie ma. Moja mama i siostry miały jechać z nami, ale zostały w domu, bo miasto było ostrzeliwane - powiedziała Ksenia z Nowogrodu Wołyńskiego, która w sobotę przekroczyła polsko-ukraińską granicę w Dorohusku (Lubelskie).
26.02.2022 11:37