reklama

 

/>

Kraj

W poniedziałek rano dalsze osłabienie złotego

W poniedziałek rano na rynku walutowym notowane jest dalsze osłabienie złotego względem głównych walut. Ok. 7.20 za euro płacono 4,93 zł, za dolara 4,53 zł, a za franka szwajcarskiego 4,92 zł. Duża przecena złotego to efekt wzrostu awersji do ryzyka i umocnienia dolara - skomentowali analitycy PKO BP.

Ekonomiści banku zauważyli, że w zeszłym tygodniu złoty stracił ponad 5 proc. do euro, 8 proc. do dolara i prawie 9 proc. do franka szwajcarskiego. W relacji do franka złoty był najtańszy w historii (kurs CHF/PLN osiągnął maksimum powyżej 4,90).

Analitycy zaznaczyli, że w ubiegłym tygodniu Narodowy Bank Polski interweniował dwa razy, sprzedając rezerwy walutowe na rynku, próbując w ten sposób wpłynąć kurs złotego. "Do gwałtownej przeceny złotego przyczynił się dalszy wzrost awersji do ryzyka, w związku z eskalacją działań wojennych na Ukrainie, rajd w górę cen surowców energetycznych oraz silne umocnienie dolara w relacji do euro" - wskazali. W poniedziałek ok. 7.20 kurs euro/dolar wyniósł 1,088.

W środę również resort finansów przekazał, że środki walutowe znajdujące się w jego dyspozycji będą wymieniane "przede wszystkim na rynku walutowym w odpowiedniej skali". "Wymiana tych środków w NBP będzie miała charakter uzupełniający” – informowało Ministerstwo Finansów.

Według ekonomistów PKO BP kursy euro/zł i dol./zł pozostaną w najbliższych dniach w szerokim paśmie notowań powyżej poziomów 4,70 i 4,20. Ich zdaniem kluczowym wydarzeniem tygodnia będzie wtorkowa decyzja Rady Polityki Pieniężnej. "Oczekujemy, że stopa referencyjna wzrośnie o 50 pkt bazowych do poziomu 3,25 proc. zgodnie z konsensusem ekonomistów. Ważniejszą od samej decyzji powinna być konferencja prezesa NBP, na której spodziewamy się potwierdzenia możliwości użycia kolejnych interwencji na rynku walutowym w celu obrony kursu złotego przed dalszą, gwałtowną deprecjacją. Mniej prawdopodobny jest scenariusz użycia większej podwyżki stóp (rzędu 75-100 pkt bazowych) w celu umocnienia złotego" - ocenili analitycy.

Poniedziałek to 12. dzień inwazji rosyjskiej na Ukrainę, która rozpoczęła się 24 lutego. W związku z rosyjską napaścią na Ukrainę wiele państw i przedsiębiorstw na świecie nałożyło na Rosję i Białoruś sankcje gospodarcze i polityczne.

(PAP)

Czytaj dalej...

Polska Reprezentacja Olimpiad Specjalnych nie pojedzie na Światowe Zimowe Igrzyska do Rosji

Komitet Krajowy Olimpiad Specjalnych Polska podjął decyzję, że nasi zawodnicy nie wezmą udziału w Światowych Zimowych Igrzysk Olimpiad Specjalnych, które mają odbyć się w styczniu 2023 roku w Kazaniu w Rosji. Polscy sportowcy z niepełnosprawnością intelektualną i ich trenerzy nie przyjadą do państwa, które dokonało bezwzględnego ataku na niepodległą Ukrainę.

„Sprzeciwiamy się niewyobrażalnej agresji Rosji i apelujemy o jak najszybsze zakończenie działań wojennych na terenie Ukrainy. Całym sercem wspieramy dzielny naród ukraiński i jesteśmy myślami z zawodnikami i trenerami Olimpiad Specjalnych Ukraina”, powiedziała Joanna Styczeń-Lasocka, dyrektor generalna Olimpiad Specjalnych Polska.

Komitet Krajowy wyraża ubolewanie, że polscy sportowcy z niepełnosprawnością intelektualną, którzy od wielu miesięcy przygotowywali się do udziału w Igrzyskach, nie wezmą w nich udziału, ale idea czystego sportu, tak bliska Olimpiadom Specjalnym, wyklucza rywalizację w warunkach wojny na terenie państwa agresora.

„Głęboko wierzę, że nasi zawodnicy i ukraińscy sportowcy z niepełnosprawnością intelektualną spotkają się na Światowych Letnich Igrzyskach Olimpiad Specjalnych w Berlinie, w lipcu 2023 roku. Niech pokój jak najszybciej powróci do Europy”, zaapelowała Joanna Styczeń-Lasocka.

Olimpiady Specjalne Polska to ogromny ruch sportowy zrzeszający w Polsce ponad 17 tysięcy zawodników, 1,5 tysiąca trenerów i 4 tysiące wolontariuszy trenujących i pracujących w 507 klubach i 18 Oddziałach Regionalnych, którymi kieruje Biuro Narodowe. Olimpiady Specjalne Polska są objęte Honorowym Patronatem Małżonki Prezydenta RP, Agaty Kornhauser-Dudy.

Zawodników w realizacji sportowych celów dopinguje i motywuje Kadra Ambasadorów powołana przez Prezes Olimpiad Specjalnych Polska - Annę Lewandowską. W jej składzie są: Robert Lewandowski, Kacper Nadolski, Joanna Jędrzejczyk, Paulina Krupińska-Karpiel, Ewelina Lisowska, Łukasz Koszarek, Tomasz Wolny i Jakub Wesołowski. To oni zagrzewają „naszych” do walki na każdym etapie przygotowań i zawodów.

Na świecie Olimpiady Specjalne zrzeszają ponad 5,3 miliona sportowców reprezentujących 32 dyscypliny sportowe z ponad 190 krajów. Olimpiady Specjalne są oficjalnie uznane przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski jako jeden z trzech filarów światowego olimpizmu.  

Olimpiady Specjalne Polska wspierają Ministerstwo Sportu i Turystyki oraz Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON). Sponsorem generalnym jest Tauron Polska Energia SA, a sponsorem głównym Huawei. W ubiegłym roku do grona partnerów Olimpiad Specjalnych Polska dołączyła marka OSHEE oraz Levann.

Źródło: Komitet Krajowy Olimpiad Specjalnych Polska

Czytaj dalej...

Wiktoria z Kijowa: Każdego dnia płaczę za mężem, który został walczyć na Ukrainie

Wiktoria z Kijowa: Każdego dnia płaczę za mężem, który został walczyć na Ukrainie
Każdego dnia płaczę za mężem, który został walczyć na Ukrainie - mówi Wiktoria, która w punkcie recepcyjnym w Lubyczy Królewskiej (Lubelskie) oczekuje na transport do ośrodka zakwaterowania. W czwartek rano w tym punkcie znajdowały się setki uchodźców, którzy po wielu godzinach dotarli do Polski.

Najbliższy punkt recepcyjny dla uchodźców z Ukrainy przekraczających granicę w Hrebennem znajduje się w Lubyczy Królewskiej, 7 km od przejścia granicznego. Zorganizowany został w hali sportowej szkoły podstawowej. W czwartek rano w punkcie były setki uchodźców - z bagażami, torbami, zwierzętami - oczekujących na osoby, które mają ich odebrać lub na autokary przewożące do miejsc noclegowych na terenie całej Polski. Co chwilę słychać z megafonu informacje, że zaraz podjedzie autobus na przykład do Krakowa, czy Wrocławia.

W punkcie recepcyjnym uchodźcy mogą zjeść ciepły posiłek, odpocząć, a także skorzystać z pomocy medycznej czy psychologa. Wolontariusze cały czas podchodzą i pytają, czy czegoś im jeszcze brakuje. Mimo, że na hali jest tłoczno i gwarno, to niektórzy są tak wyczerpani, że śpią na przygotowanych wcześniej łóżkach, materacach. Matki karmią niemowlaki, dzieci rysują, inni przeglądają telefony z najnowszymi doniesieniami z Ukrainy.

Wiktoria, która przyjechała z Kijowa właśnie plecie warkocz swojej starszej córce Barbarze. Kobieta jest logopedą, pracowała na Ukrainie w przedszkolu. Do Polski uciekła z dwoma córkami i tatą. Najpierw dotarli do Lwowa samochodem, a następnie zostali zabrali przez polskich wolontariuszy. Podróż zajęła im dwie doby.

"Jak wyjeżdżaliśmy z Kijowa, to było słychać strzały i bombardowanie, choć u nas jest jeszcze ciszej niż na lewym brzegu Dniepru. Chłopcy z obrony terytorialnej starają się blokować, powstrzymywać wojska rosyjskie, aby dalej nie weszły. Dla mnie to jest straszne przeżycie, a co dopiero dla dzieci. Płakały, jak słyszały dźwięki syren" – relacjonuje Wiktoria.

Na Ukrainie została jej mama, teściowa i mąż, który jest wojskowym. Przyznaje, że boi się o niego. "Tęsknie bardzo. Mimo, że mamy kontakt telefoniczny, to każdego dnia płaczę za mężem, który został walczyć" – dodaje wzruszona Ukrainka. Również jej ojciec nie jest wstanie powstrzymać łez.

Kobieta podkreśla jednocześnie, że po dotarciu z rodziną do Polski czuje się bezpieczna. "W gościach dobrze, ale w domu najlepiej. Nie wiem, ile potrwa ta sytuacja. Liczę, że szybko wrócimy do kraju, że wszystko będzie dobrze" – zaznacza Wiktoria, która oczekuje na skierowanie do ośrodka noclegowego na terenie Polski.

W hali sportowej czeka na transport do Krakowa Zofia z Irpienia pod Kijowem, która na Ukrainie zajmowała się redakcją książek. W pierwszy dzień wojny wyjechała do syna do Odessy, skąd zabrała w podróż pociągiem w stronę Polski synową i wnuczkę. "Uciekając z Kijowa mijałam po drodze czołgi na ulicach. Wyły syreny, trwał obstrzał. W Odessie na początku było cicho, ale ludzie obawiali się desantu z morza i tego, że zostaną odcięci" – zaznacza kobieta.

Od rozpoczęcia agresji Rosji na Ukrainę, lubelskie przejścia graniczne z Ukrainą przekroczyło prawie 300 tys. osób, z czego 52 tys. minionej doby.

 

(PAP)

Czytaj dalej...

Do Polski może przybyć 4 mln uchodźców

Według SG od początku agresji Rosji na Ukrainę do rana we wtorek 1 marca, do Polski przybyło 377 tys. Ukraińców. Do Polski trafia ok. 70-80 proc. cywili uciekających przed wojną. Jeśli sytuacja się zmieni, to do Polski w najbliższym czasie trafić może 4 mln uchodźców z Ukrainy - poinformował we wtorek think thank Heritage Real Estate.

Czytaj dalej...

Żołnierze WOT pomagają uchodźcom z Ukrainy

Lawinowo rośnie zaangażowanie żołnierzy WOT w pomoc ukraińskim uchodźcom, których coraz więcej napływa do naszego kraju. Brygady OT z Podkarpacia i Lubelszczyzny wydelegowały do zadań już po kilkuset żołnierzy, którzy w bardzo szerokim zakresie wspierają pracę punktów recepcyjnych i informacyjnych na polsko – ukraińskiej granicy.

Czytaj dalej...

MSWiA: udzielamy schronienia każdej osobie, której życie jest zagrożone, bez względu na jej narodowość

Nasz kraj udziela schronienia każdej osobie, której życie jest zagrożone - bez względu na jej narodowość; dominującą grupą uchodźców w Polsce są obywatele Ukrainy, ale wśród osób odprawianych przez Straż Graniczną są też obywatele USA, Nigerii, Indii, Gruzji i innych państw - przekazało we wtorek MSWiA.

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS

Sport

Polecamy

Fotorelacje

Kontakt

Kielce
ul. Paderewskiego 4/13
25-017 Kielce

tel: 41/ 243 30 33
fax: 41/ 243 39 69
mob: 790 710 365

e-mail: [email protected]

Reklama

Kielce
ul. Paderewskiego 4/13
25-017 Kielce

tel: 41/ 243 30 33
fax: 41/ 243 39 69
mob: 662 292 999

e-mail: [email protected]

telewizja wszędzie dostępna
  •