reklama

reklama

 

reklama

 

/>

reklama

reklama

 

/>

PKW: nie było poważnych incydentów zakłócających głosowanie

PKW: nie było poważnych incydentów zakłócających głosowanie PKW: nie było poważnych incydentów zakłócających głosowanie

Nie było poważnych incydentów zakłócających głosowanie; o godz. 21 zostały zamknięte wszystkie lokale wyborcze; termin ogłoszenia zbiorczych wyników wyborów jest uzależniony od pracy obwodowych komisji wyborczych - podkreślił Państwowa Komisja Wyborcza.

W niedzielę w Polsce odbyły się wybory samorządowe. Jak poinformował przewodniczący PKW Sylwester Marciniak na wieczornej konferencji prasowej, o godz. 21 zostały zamknięte wszystkie lokale wyborcze, a cisza wyborcza nie została przedłużona.

"Dziękujemy wszystkim wyborcom, którzy mimo pięknej aury zdecydowali się zagłosować w wyborach samorządowych. Dziękujemy również wszystkim członkom obwodowych i terytorialnych komisji wyborczych i prosimy ich o dalszy wysiłek i zaangażowanie w ustalenie wyników głosowania. Dziękujemy także pracownikom administracji publicznej oraz funkcjonariuszom policji w prawidłowe zabezpieczanie procesu wyborczego" - powiedział szef PKW.

Zastrzegł, że termin ogłoszenia zbiorczych wyników wyborów jest uzależniony od pracy obwodowych komisji wyborczych.

Szefowa Krajowego Biura Wyborczego Magdalena Pietrzak przekazała, że z informacji zebranych od komisarzy wyborczych wynika, że nie było poważnych incydentów zakłócających przebieg głosowania. Jak mówiła, nie było również kolejek osób, które przybyły do lokalu przed godz. 21 i które ze względu na dużą liczbę osób nie mogły dostać się do lokalu.

Wskazywała, że zdarzały się przypadki, w których wyborcy nie było w spisie wyborców. W takich sytuacjach komisja kontaktowała się w urzędem gminy, a gdy okazywało się, że omyłkowo wyborca nie był wpisany do spisu, był dopisywany przez komisję na dodatkowych formularzach. Innym problemem, który pojawiał się podczas wyborów dotyczył osób, które były ujęte w spisach wyborców w zakładach leczniczych, a przed wyborami opuściły szpitale. Jak mówiła, oddanie głosy przez takich wyborców możliwe było na podstawie wypisu ze szpitala.

Pietrzak zaznaczyła, że miały też miejsce przypadki konieczności odwoływania członków obwodowych komisji wyborczych, m.in. z powodu niestawienia się do pracy, czy pokrewieństwa z kandydatami biorącymi udział w wyborach.

Jak poinformował członek PKW Wojciech Sych, w związku z wyborami samorządowymi do godz. 18 odnotowano 488 incydentów, z czego 38 to przestępstwa, a 450 to wykroczenia. W stosunku do ostatniego meldunku z godz. 14, o 10 wzrosła liczba przestępstw określonych w Kodeksie karnym i o 5 przestępstw określonych w Kodeksie wyborczym. Ponadto, od godz. 14 o 33 wzrosła liczba wykroczeń określonych w Kodeksie wykroczeń i o 82 wykroczenia określone w Kodeksie wyborczym.

Omawiając sytuacje szczególne, sędzia Sych poinformował o zdarzeniu, do którego doszło w miejscowości Osie. "Czynności prowadzi komenda wojewódzka policji w Bydgoszczy. Doszło tam do takiej sytuacji, że ubiegający się o reelekcję na stanowisko wójta, posiadając pełnomocnictwo do głosowania od członka rodziny, zagłosował, naruszając w ten sposób art. 55 par 4 Kodeksu wyborczego" - wyjaśnił.

Dodał, że w Gorzowie Wielkopolskim "zauważono, że mężczyzna znajdujący się na terenie obwodowej komisji wyborczej, który dość normalnie się zachowywał, ma przy sobie broń". "Została wezwana policja. Po przeprowadzeniu podstawowych czynności okazało się, że jest to pistolet hukowy, alarmowo-sygnałowy, potocznie znany straszakiem, broń ogólnodostępna, niewymagająca zezwolenia na posiadanie. Mężczyzna tłumaczył, że nie miał złych zamiarów, przez przypadek tylko wyciągnął broń z kieszeni, ponieważ w tej samej kieszeni miał etui z okularami" - stwierdził zastępca przewodniczącego PKW.

Wspomniał również o Częstochowie, gdzie przewodnicząca jednej z komisji wyborczych podjęła czynności służbowe w stanie nietrzeźwości. "Odnotowano także wydarzenia związane zatrzymaniem osób w Bydgoszczy. Doszło do sytuacji, że jeden z mężczyzn znajdujący się na terenie obwodowej komisji zakłócał spokój i pracę komisji wyborczej przez krzyki, używanie słów nieprzyzwoitych, uznawanych powszechnie za obraźliwe. Wezwano policję, która zatrzymała mężczyznę. Kolejne zdarzenie, które wymagało zatrzymania, związane było z wyniesieniem z lokalu wyborczego pobranych kart do głosowania. Wszystkie cztery karty, które wyborca otrzymał, wyniósł poza obręb lokalu" - zwrócił uwagę Sych.

(PAP)

 

Sport

Polecamy

Fotorelacje

Kontakt

Kielce
ul. Paderewskiego 4/13
25-017 Kielce

tel: 41/ 243 30 33
fax: 41/ 243 39 69
mob: 790 710 365

e-mail: [email protected]

Reklama

Kielce
ul. Paderewskiego 4/13
25-017 Kielce

tel: 41/ 243 30 33
fax: 41/ 243 39 69
mob: 662 292 999

e-mail: [email protected]

telewizja wszędzie dostępna
  •  

Konsola diagnostyczna Joomla!

Sesja

Informacje o wydajności

Użycie pamięci

Zapytania do bazy danych