reklama

reklama

reklama

/>

reklama

/>

Ekstraklasa piłkarska - przełamanie Pogoni, zwycięstwo Rakowa i remis Legii

Ekstraklasa piłkarska - przełamanie Pogoni, zwycięstwo Rakowa i remis Legii Ekstraklasa piłkarska - przełamanie Pogoni, zwycięstwo Rakowa i remis Legii

Piłkarze Pogoni wygrali w Szczecinie z Koroną Kielce 3:1 i przerwali serię czterech porażek z rzędu w ekstraklasie. W innych sobotnich meczach Raków Częstochowa pokonał u siebie ŁKS Łódź 1:0, a Legia Warszawa zremisowała w Gliwicach z Piastem 1:1, choć grała w osłabieniu.

Korona objęła prowadzenie w 36. min, gdy Nono wykorzystał rzut karny. Tuż przed przerwą wyrównał Wahan Biczachczjan. W drugiej połowie gole dla "Portowców" strzelili Alexander Gorgon i Danijel Loncar.

"Jestem szczęśliwy ze zwycięstwa. Cieszę się, że Pogoń dzisiaj tak wyglądała na boisku. Znowu mogłem poznać swoją drużynę. Rozumiemy i wiemy, że nadal jesteśmy w trudnym momencie. To nie jest tak, że już wszystko jest dobrze. Trzeba pracować, byśmy po kolejnym meczu też byli zadowoleni" - powiedział trener Pogoni Jens Gustafsson.

Pogoń wyszła ze strefy spadkowej. Natomiast Korona z dorobkiem 5 pkt zajmuje ostatnie, 18. miejsce.

"Patrząc na przebieg meczu, to boli. Mieliśmy swoje okazje i plan na mecz, który się sprawdzał. Jednak z taką jakością, jaką ma Pogoń musimy być skoncentrowani. Momentami nam tego zabrakło. Dlatego straciliśmy gole i przegraliśmy to spotkanie" - skomentował szkoleniowiec Korony Kamil Kuzera.

W ósmej minucie meczu Raków - ŁKS z narożnika boiska dośrodkował Marcin Cebula i Giannis Papanikolaou z bliska skierował piłkę głową do siatki. Wydawało się, że następne bramki dla mistrzów Polski to tylko kwestia czasu, ale szybko zdobyty gol chyba za bardzo uspokoił gospodarzy. Tymczasem ŁKS uporządkował grę i zaczął atakować. Goście zagrali dobry mecz, mieli wiele sytuacji strzeleckich, ale w bramce gospodarzy świetnie spisywał się Vladan Kovacevic.

"Myślę, że zagraliśmy dobre spotkanie. Poza początkiem, gdzie wykazaliśmy zbyt duży respekt wobec gospodarzy. Szybko stracona bramka pokrzyżowała nam plany. Potem z każdą minutą graliśmy lepiej, stworzyliśmy dużo sytuacji i powinniśmy zdobyć choć jedną bramkę. Ale się nie udało. Zabrakło nam skuteczności - taka jest piłka" - ocenił szkoleniowiec ŁKS Kazimierz Moskal.

Mistrzowie Polski, którzy w czwartek zagrają w Bergamo z Atalantą w Lidze Europy, przyjęli koniec meczu z dużą ulgą. To dopiero ich drugie zwycięstwo nad ŁKS na 14 spotkań ligowych (12 w ekstraklasie i 2 w I lidze). Poprzednio ŁKS przegrał z Rakowem w kwietniu 1997 roku.

"Nie lubię tego stwierdzenia, że najważniejsze są trzy punkty, bo zawsze chcemy prezentować grę na najwyższym poziomie. Ale dzisiaj nie zawsze nam to wychodziło. ŁKS dzisiaj, zwłaszcza w drugiej połowie, przeciwstawił się nam dobrą organizacją gry i dużą energią. Dużą sztuką jest utrzymanie +zera z tyłu+, mimo słabszych momentów. Spory udział miał w tym oczywiście Vladan Kovacevic, ale specjalnej premii z tego powodu nie będzie" - stwierdził trener Rakowa Dawid Szwarga.

Pierwsza połowa starcia Piasta z Legią dostarczyła wiele emocji, choć nie tylko czysto piłkarskich. Od początku między piłkarzami obu ekip "iskrzyło". Bardzo nerwowo zrobiło się przed przerwą. Po drugiej żółtej kartce (w konsekwencji czerwonej) do szatni musiał zejść kapitan gości Josue. Protestował wraz z całą drużyną i sztabem szkoleniowym, ale nic to nie dało.

To nie był koniec nieszczęść warszawskiej drużyny, bo w ostatniej akcji pierwszej części Piast objął prowadzenie, kiedy dośrodkowanie Michaela Ameyawa z lewej strony pola karnego wykorzystał rozpędzony Serhij Krykun, trafiając do pustej bramki. To był pierwszy gol zdobyty w tym sezonie przez gliwiczan z gry (wcześniej cztery rzuty karne i samobój).

Goście mimo liczebnego osłabienia walczyli o poprawę wyniku. Przyniosło to efekt w 69. minucie. Na strzał z linii pola karnego zdecydował się Ernest Muci, piłka po rykoszecie wpadła do siatki.

Na niedzielę zaplanowano trzy spotkania. Jagiellonia Białystok podejmie Radomiaka Radom, Widzew Łódź zagra z Cracovią Kraków, a o godzinie 17.30 Lech zmierzy się z Wartą w derbach Poznania. Ósmą kolejkę ekstraklasy zamknie poniedziałkowe starcie Stali Mielec z Zagłębiem Lubin.

(PAP)

Sport

Polecamy

Fotorelacje

Kontakt

Kielce
ul. Paderewskiego 4/13
25-017 Kielce

tel: 41/ 243 30 33
fax: 41/ 243 39 69
mob: 790 710 365

e-mail: [email protected]

Reklama

Kielce
ul. Paderewskiego 4/13
25-017 Kielce

tel: 41/ 243 30 33
fax: 41/ 243 39 69
mob: 662 292 999

e-mail: [email protected]

telewizja wszędzie dostępna
  •