W piątek o godzinie 17 na kieleckim Rynku rozpoczął się Strajk Kobiet. Wcześniej zapłonęły znicze. Ulicami miasta szło około 5 tysięcy osób. W stolicy województwa świętokrzyskiego była to już czwarta manifestacja w ostatnich siedmiu dniach. W tłumie większość młodych osób.
Marsz zablokował ruch w centrum miasta. Tysiące ludzi maszerowało ulicą Warszawską, pod siedzibę Radia Kielce, dalej pod budynek Prokuratury aż do siedziby TVP Kielce.
Protesty trwają w całej Polsce. To konsekwencja decyzji Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł, że przepisy dopuszczające aborcję w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu są niezgodne z konstytucją. Decyzja ta nie została jeszcze opublikowana. Kiedy tak się stanie przepis zacznie obowiązywać.
Manifestacja w Kielcach zakończyła się przed pomnikiem Henryka Sienkiewicza.
Na protestujących przed kielecką Katedrą czekali przedstawiciele stowarzyszenie Kibiców "Zjednoczona Korona", którzy oficjalnie na swojej stronie internetowej zapowiedzieli obronę kościoła i "polskich wartości". Organizatorzy strajku poprowadzili marsz w zupełnie inną stronę.











Napisz komentarz
Komentarze