Zastępca prezesa Wód Polskich Jacek Jarząbek zwrócił uwagę, że kluczowym elementem realizowanych inwestycji jest ścisła współpraca z lokalnymi społecznościami oraz łączenie celów ekologicznych z turystyką.
Oprócz tego, że dbamy o przeciwdziałanie powodzi i suszy, staramy się w naszych projektach bardzo podkreślać walory turystyczne, które służą mieszkańcom - powiedział.
Kluczowym elementem inwestycji będzie rozbiórka prawostronnego obwałowania, które przez lata zakłócało naturalne stosunki wodne. W jego miejsce powstanie naturalny obszar zalewowy w formie suchego polderu przeciwpowodziowego. Ma on - według zapewnień Wód Polskich - pozwalać na okresowe magazynowanie nadmiaru wód, ograniczać zagrożenie powodziowe i poprawiać warunki funkcjonowania lokalnych ekosystemów.
Wójt gminy Imielno Michał Sobczyk zwrócił uwagę, że inwestycja ma znaczenie także w kontekście problemów z dostępnością wody. Jak mówił, gmina mierzy się z bardzo niskim poziomem wód gruntowych i deficytem wód podziemnych.
Zaczyna nam brakować wody pitnej w wodociągach, dlatego w czasie ostatnich upałów apelowaliśmy do mieszkańców o racjonalne gospodarowanie jej zasobami. Prosiliśmy, aby wodę wykorzystywać tylko do celów bytowych, rezygnując z podlewania trawników czy napełniania basenów - powiedział Sobczyk.
Wójt dodał, że w ubiegłym tygodniu jeden z wodociągów pracował na pełnych możliwościach, ponieważ pobór wody wzrósł trzykrotnie. Według niego żadna instalacja nie jest przygotowana na taką sytuację.
Inwestycja polegająca na renaturyzacji Nidy ma pomóc w rozwiązaniu tych problemów. Dzięki niej będziemy mogli zatrzymać i spiętrzyć wodę, co pozwoli podnieść i odbudować poziom wód gruntowych. To z kolei przełoży się na sukcesywną odbudowę zasobów wód podziemnych, co - mam nadzieję - ostatecznie wyeliminuje deficyty wody w sieci wodociągowej – zaznaczył.
Wykonawcą inwestycji jest firma RPM z Lublińca. Jej prezes Sławomir Standerski poinformował, że po podpisaniu umowy w najbliższych dniach ustalone zostaną harmonogramy, a następnie wykonawca przejmie plac budowy. Prace będą prowadzone m.in. w miejscowości Stawy w gminie Imielno. Jak przekazał Standerski, inwestycja obejmie rozbiórkę istniejącego wału na odcinku 3,1 km. Z rozbiórki odzyskanych ma zostać 30 tys. metrów sześciennych materiału. Około 20 tys. metrów sześciennych zostanie zutylizowanych, a 10 tys. - wykorzystanych do budowy ciągów drogowych na innych odcinkach wałów.
Jak wyjaśnił, kluczowe będzie stworzenie terenów zalewowych. Dzięki temu przy przejściu fali wezbraniowej woda będzie mogła rozlewać się na boki, co umożliwi retencję i spłaszczenie fali.
Sprawi to, że uderzenie wody nie będzie tak silne, a sama fala – znacznie niższa – dodał.
Projekt „Naturalna Nida” realizowany jest na blisko 39-kilometrowym odcinku doliny rzeki między Brzeźnem a Pińczowem. Obszar ten jest ważnym korytarzem ekologicznym, który w wyniku wieloletnich prac regulacyjnych i melioracyjnych utracił część naturalnych funkcji, w tym zdolność retencjonowania wody.
Wicewojewoda świętokrzyski Michał Skotnicki podkreślił, że cały projekt ma wartość 94,5 mln zł, z czego 76,5 mln zł stanowi dofinansowanie unijne. Celem przedsięwzięcia jest odtwarzanie terenów zalewowych i starorzeczy, zwiększanie retencji, poprawa warunków hydrologicznych oraz likwidacja barier utrudniających migrację ryb i innych organizmów wodnych.

Napisz komentarz
Komentarze