Jeśli ktoś zawędrował w weekend pod klasztor na Karczówce mógł przez chwilę pomyśleć, że po drodze przeszedł przez portal do podróży w czasie. Jednak to nie wynalazek a drugi Jarmark Klasztorny przeniósł nas do innej epoki.
Na jarmarku rozstawili się rękodzielnicy i rekonstruktorzy. Stoiska Kół Gospodyń Wiejskich już z daleka kusiły pięknymi zapachami a z bliska – pięknym podaniem. Można było też zakupić naturalne wyroby jak smakowe miody czy ręcznie robioną biżuterię z polnymi kwiatami.
Nie zabrakło również możliwości nauki, bo rekonstruktorzy uczyli pisania piórem czy gry w kości. Z bliska można było także podziwiać historyczne stroje i zbroje. A na tych nieco odważniejszych czekały szable.
W planie jarmarku były także liczne pokazy i rodzinna gra terenowa.
Napisz komentarz
Komentarze