Taki widok o poranku przestaje już kogokolwiek dziwić. Problem z dzikami w Skarżysku istnieje już od kilku lat. Choć miasto nie jest w tym odosobnione i boryka się z nim wiele innych ośrodków w całym kraju, w ostatnim czasie aktywność tych ssaków w Skarżysku przybrała na sile.
W tym roku chyba już cztery razy niszczyły nasze klomby przed blokiem. Siedem sztuk wciągu pół godziny zrujnowały cały trawnik. A gdyby nie sąsiad, który ma ponad 80 lat, który wziął je przegonił grabiami, to zryłyby to wszystko - mówi Bogdan Piotrowski, mieszkaniec bloku.
Sytuacja przy Piłsudskiego 40 o tyle wzbudza emocje mieszkańców, gdyż to oni sami od lat dbają o wygląd terenów zielonych przed blokiem.
Zobacz także:
Od razu zabrano się za naprawę wyrządzonych szkód, lecz już następnej nocy dziki wróciły i poryły znacznie większy teren. Niemal każdego wieczoru, kilka watah jest widzianych w różnych częściach miasta. Mieszkańcy boją się o własne bezpieczeństwo. Powiatowy lekarz weterynarii wydał rozporządzenie o odstrzale sanitarnym dzików na terenie Skarżyska.
W dzienniku urzędowym 25 sierpnia pojawiło się rozporządzenie na temat odstrzału sanitarnego 126 sztuk dzików. Odbyło się spotkanie z kołami łowieckimi gdzie lekarz weterynarii przekazał dyspozycje. Zadanie zostało zlecone kołom działającym na terenie Skarżyska - informuje Artur Berus, starosta skarżyski.
Starostwo powiatowe rozpoczęło również prowadzenie natrysków na obrzeżach miasta. W planach są także inne działania pomagające w walce z niechcianymi gośćmi.
Chcemy zakupić specjalną broń ze środkiem usypiającym dla zwierząt. Chcemy to wprowadzić do budżetu powiatu ale potrzebujemy wcześniej informacji od RIO czy taki wydatek możemy ponieść - dodaje Berus.
Dlaczego w ogóle dziki pojawiają się w mieście? Jak każde zwierze, dzik to oportunista. Będzie szukać łatwego dostępu do pokarmu. Dlatego tak ważne jest aby nie wyrzucać resztek pożywienia na trawniki, ani tym bardziej ich nie dokarmiać. Również kosze na śmieci w gospodarstwach domowych muszą być lepiej zabezpieczone. Kiedy już napotkamy watahę na swojej drodze pamiętajmy o nie prowokowaniu zwierząt, nie szarżowaniu w ich kierunku, nie odwracajmy się też do nich tyłem i nie zatrzymujmy się. Najlepiej kontynuować spokojny marsz omijając grupę. Jeśli wiemy o występowaniu dzików w danym terenie, nie zabierajmy tam własnych czworonogów na spacer, a już na pewno nie puszczajmy ich luzem.
Napisz komentarz
Komentarze