Urząd Miasta i Gminy w Końskich od lat starał się pozyskać do swoich zasobów drogę leśną, która przebiega przez miejscowości Niebo i Piekło. Magistrat dostrzega w tym miejscu strategiczne rozwiązanie dla całego kompleksu wypoczynkowego w Sielpi.
Ponieważ dzisiaj już widzimy, że popularność Sielpi jako kąpieliska ma swoje skutki mniej przyjemne, mianowicie bardzo trudno jest w sezonie z Sielpi wyjechać, bardzo trudno się dostać. Wszystko to opiera się na połączeniu dróg wewnętrznych z jedną drogą, drogą 728, drogą prowadzącą w stronę Jędrzejowa i Kielc i dlatego czasem po dobrym, udanym weekendzie trzeba kilkadziesiąt minut czekać w korku zanim się wyjedzie. Ja już nie mówię o tym, jakie to tworzy zagrożenia w przypadku nagłych zdarzeń typu pożar, wypadek, konieczność wyjechania kartki pogotowia - mówi Krzysztof Obratański, Burmistrz Końskich.
Zobacz także:
Z końcem września, najpierw rada miejska, następnie rada powiatu koneckiego przegłosowały uchwały umożliwiające zamianę dróg w zasobach samorządów.
Staniemy się od 1 stycznia właścicielami drogi do Sielpi, natomiast w zamian powiat przejmuje zarządzanie drogą Dziebałtów-Sielpia i Stary Kazanów-Brody. Gdybyście Państwo chcieli zobaczyć, to jest to zamiana, która mam nadzieję, że uzmysłowi jak rzeczą ważną jest to, co jako deklarację złożyliśmy podczas zamiany, że my drogę do Sielpi zamierzamy przebudować. Bo drogi, które powiat dostaje są w bardzo dobrym stanie i myślę, że jeszcze długo nie będą potrzebowały nakładów inwestycyjnych - wyjaśnia Obratański.
Nim jednak urząd będzie wstanie rozpocząć przebudowę, musi spełnić odpowiednie kroki formalne. Burmistrz przewiduje, że może to zająć nawet do 3 lat.
Na początek musimy uzyskać po pierwsze tytuł prawny i to będzie od 1 stycznia, jeżeli nic się nie zmieni. Po drugie musimy zlecić wykonanie dokumentacji technicznej, uzyskać pozwolenie na realizację inwestycji drogowej, a jedną z najtrudniejszych rzeczy będzie pewnie uzyskanie decyzji środowiskowej. Bo droga prowadzi w znacznej części przez las, przez środowiska, które co do zasady są i powinny być chronione przed skutkami nadmiernego obciążenia komunikacyjnego. Wykonamy to pewnie z największą starannością, ale to oznacza, że trochę czasu nam zejdzie - dodaje Burmistrz
Burmistrz nie wyklucza także podzielenia remontu drogi na etapy. Wówczas pierwszym, który zostałby poddany realizacji obejmowałby odcinek od Nieba do Piekła.
Napisz komentarz
Komentarze