Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 12 kwietnia 2026 22:26
Reklama
Reklama

Artykuły

W gminie Kije trwają uroczystości 320. rocznicy Bitwy pod Kliszowem
W gminie Kije trwają uroczystości 320. rocznicy Bitwy pod Kliszowem
Pamiętali o wydarzeniach z 19 lipca 1702 roku. W niedzielę w gminie Kije odbywają się obchody 320. rocznicy Bitwy pod Kliszowem. Współorganizatorem uroczystości jest też Wojewódzki Dom Kultury w Kielcach. W wydarzeniu uczestniczy m.in. Szwadron Reprezentacyjny Wojska Polskiego. 17.07.2022 12:40
Sondaż dla wPolityce.pl: 46 proc. za wprowadzeniem maseczek w razie wzrostu zakażeń koronawirusem
Sondaż dla wPolityce.pl: 46 proc. za wprowadzeniem maseczek w razie wzrostu zakażeń koronawirusem
46 proc. badanych, w razie wzrostu zakażeń wirusem SARS-CoV-2, opowiada się za przywróceniem obowiązku noszenia maseczek w sklepach i komunikacji, 41 proc. uważa zaś, że rząd nie powinien wprowadzać żadnych ograniczeń - wynika z sondażu dla wPolityce.pl.."Co powinien zrobić polski rząd, jeśli nastąpi wzrost zakażeń koronawirusem, czyli dojdzie do powrotu epidemii COVID-19?" - takie pytanie zadano respondentom w sondażu pracowni Social Changes, zrealizowanym na zlecenie portalu wPolityce.pl. Badani mogli wybrać więcej niż jedną odpowiedź, dlatego wyniki nie sumują się do 100 proc.Największa grupa badanych - 46 proc. - uważa, że w razie wzrostu zakażeń rząd powinien przywrócić obowiązek noszenia maseczek w sklepach i w komunikacji publicznej. Niewiele mniej - 41 proc. wybrało odpowiedź "rząd nie powinien wprowadzać żadnych ograniczeń". 21 proc. badanych uważa, że należałoby wprowadzić zdalną naukę w szkołach, a 18 proc., że należałoby "zastanowić się nad wprowadzeniem tzw. lockdownu". 5 proc. wskazało na inne, bliżej nieokreślone rozwiązania.Wśród wyborców PiS za przywróceniem obowiązku noszenia maseczek w sklepach i komunikacji publicznej w przypadku wzrostu zakażeń opowiedziało się 59 proc. badanych. Za zastanowieniem się nad wprowadzeniem w takiej sytuacji lockdownu opowiedziało się 27 proc. Tyle samo, czyli 27 proc. wskazało na odpowiedź "rząd nie powinien wprowadzać żadnych ograniczeń". 23 proc. uważa, że należałoby wprowadzić naukę zdalną.Wśród wyborców Koalicji Obywatelskiej za wprowadzeniem obowiązkowych maseczek w sklepach i komunikacji w razie wzrostu zakażeń jest 71 proc. badanych, 33 proc. jest za wprowadzeniem w takiej sytuacji nauki zdalnej, 23 proc. uważa, że należałoby zastanowić się nad wprowadzeniem lockdownu, a 17 proc. uważa, że rząd nie powinien wprowadzać żadnych ograniczeń.Wśród wyborców Polski 2050 za wprowadzeniem obowiązkowych maseczek w sklepach i komunikacji w razie wzrostu zakażeń jest 49 proc. badanych, 42 proc. uważa, że rząd nie powinien wprowadzać żadnych ograniczeń, 19 proc. uważa, że należałoby zastanowić się nad wprowadzeniem lockdownu, 16 proc. jest za wprowadzeniem w takiej sytuacji nauki zdalnej.Badanie zostało zrealizowane metodą CAWI (Computer Assisted Web Interview-wypełnienie ankiety internetowej) na panelu internetowym w dniach od 8 do 11 lipca w ogólnopolskiej, reprezentatywnej (pod względem: płci, wieku, wielkości miejsca zamieszkania) grupie 1073 osób. (PAP) 17.07.2022 11:36
Sondaż dla wPolityce.pl: 46 proc. za wprowadzeniem maseczek w razie wzrostu zakażeń koronawirusem
Sondaż dla wPolityce.pl: 46 proc. za wprowadzeniem maseczek w razie wzrostu zakażeń koronawirusem
46 proc. badanych, w razie wzrostu zakażeń wirusem SARS-CoV-2, opowiada się za przywróceniem obowiązku noszenia maseczek w sklepach i komunikacji, 41 proc. uważa zaś, że rząd nie powinien wprowadzać żadnych ograniczeń - wynika z sondażu dla wPolityce.pl.."Co powinien zrobić polski rząd, jeśli nastąpi wzrost zakażeń koronawirusem, czyli dojdzie do powrotu epidemii COVID-19?" - takie pytanie zadano respondentom w sondażu pracowni Social Changes, zrealizowanym na zlecenie portalu wPolityce.pl. Badani mogli wybrać więcej niż jedną odpowiedź, dlatego wyniki nie sumują się do 100 proc.Największa grupa badanych - 46 proc. - uważa, że w razie wzrostu zakażeń rząd powinien przywrócić obowiązek noszenia maseczek w sklepach i w komunikacji publicznej. Niewiele mniej - 41 proc. wybrało odpowiedź "rząd nie powinien wprowadzać żadnych ograniczeń". 21 proc. badanych uważa, że należałoby wprowadzić zdalną naukę w szkołach, a 18 proc., że należałoby "zastanowić się nad wprowadzeniem tzw. lockdownu". 5 proc. wskazało na inne, bliżej nieokreślone rozwiązania.Wśród wyborców PiS za przywróceniem obowiązku noszenia maseczek w sklepach i komunikacji publicznej w przypadku wzrostu zakażeń opowiedziało się 59 proc. badanych. Za zastanowieniem się nad wprowadzeniem w takiej sytuacji lockdownu opowiedziało się 27 proc. Tyle samo, czyli 27 proc. wskazało na odpowiedź "rząd nie powinien wprowadzać żadnych ograniczeń". 23 proc. uważa, że należałoby wprowadzić naukę zdalną.Wśród wyborców Koalicji Obywatelskiej za wprowadzeniem obowiązkowych maseczek w sklepach i komunikacji w razie wzrostu zakażeń jest 71 proc. badanych, 33 proc. jest za wprowadzeniem w takiej sytuacji nauki zdalnej, 23 proc. uważa, że należałoby zastanowić się nad wprowadzeniem lockdownu, a 17 proc. uważa, że rząd nie powinien wprowadzać żadnych ograniczeń.Wśród wyborców Polski 2050 za wprowadzeniem obowiązkowych maseczek w sklepach i komunikacji w razie wzrostu zakażeń jest 49 proc. badanych, 42 proc. uważa, że rząd nie powinien wprowadzać żadnych ograniczeń, 19 proc. uważa, że należałoby zastanowić się nad wprowadzeniem lockdownu, 16 proc. jest za wprowadzeniem w takiej sytuacji nauki zdalnej.Badanie zostało zrealizowane metodą CAWI (Computer Assisted Web Interview-wypełnienie ankiety internetowej) na panelu internetowym w dniach od 8 do 11 lipca w ogólnopolskiej, reprezentatywnej (pod względem: płci, wieku, wielkości miejsca zamieszkania) grupie 1073 osób. (PAP) 17.07.2022 11:36
Sondaż dla wPolityce.pl: 46 proc. za wprowadzeniem maseczek w razie wzrostu zakażeń koronawirusem
Sondaż dla wPolityce.pl: 46 proc. za wprowadzeniem maseczek w razie wzrostu zakażeń koronawirusem
46 proc. badanych, w razie wzrostu zakażeń wirusem SARS-CoV-2, opowiada się za przywróceniem obowiązku noszenia maseczek w sklepach i komunikacji, 41 proc. uważa zaś, że rząd nie powinien wprowadzać żadnych ograniczeń - wynika z sondażu dla wPolityce.pl.."Co powinien zrobić polski rząd, jeśli nastąpi wzrost zakażeń koronawirusem, czyli dojdzie do powrotu epidemii COVID-19?" - takie pytanie zadano respondentom w sondażu pracowni Social Changes, zrealizowanym na zlecenie portalu wPolityce.pl. Badani mogli wybrać więcej niż jedną odpowiedź, dlatego wyniki nie sumują się do 100 proc.Największa grupa badanych - 46 proc. - uważa, że w razie wzrostu zakażeń rząd powinien przywrócić obowiązek noszenia maseczek w sklepach i w komunikacji publicznej. Niewiele mniej - 41 proc. wybrało odpowiedź "rząd nie powinien wprowadzać żadnych ograniczeń". 21 proc. badanych uważa, że należałoby wprowadzić zdalną naukę w szkołach, a 18 proc., że należałoby "zastanowić się nad wprowadzeniem tzw. lockdownu". 5 proc. wskazało na inne, bliżej nieokreślone rozwiązania.Wśród wyborców PiS za przywróceniem obowiązku noszenia maseczek w sklepach i komunikacji publicznej w przypadku wzrostu zakażeń opowiedziało się 59 proc. badanych. Za zastanowieniem się nad wprowadzeniem w takiej sytuacji lockdownu opowiedziało się 27 proc. Tyle samo, czyli 27 proc. wskazało na odpowiedź "rząd nie powinien wprowadzać żadnych ograniczeń". 23 proc. uważa, że należałoby wprowadzić naukę zdalną.Wśród wyborców Koalicji Obywatelskiej za wprowadzeniem obowiązkowych maseczek w sklepach i komunikacji w razie wzrostu zakażeń jest 71 proc. badanych, 33 proc. jest za wprowadzeniem w takiej sytuacji nauki zdalnej, 23 proc. uważa, że należałoby zastanowić się nad wprowadzeniem lockdownu, a 17 proc. uważa, że rząd nie powinien wprowadzać żadnych ograniczeń.Wśród wyborców Polski 2050 za wprowadzeniem obowiązkowych maseczek w sklepach i komunikacji w razie wzrostu zakażeń jest 49 proc. badanych, 42 proc. uważa, że rząd nie powinien wprowadzać żadnych ograniczeń, 19 proc. uważa, że należałoby zastanowić się nad wprowadzeniem lockdownu, 16 proc. jest za wprowadzeniem w takiej sytuacji nauki zdalnej.Badanie zostało zrealizowane metodą CAWI (Computer Assisted Web Interview-wypełnienie ankiety internetowej) na panelu internetowym w dniach od 8 do 11 lipca w ogólnopolskiej, reprezentatywnej (pod względem: płci, wieku, wielkości miejsca zamieszkania) grupie 1073 osób. (PAP) 17.07.2022 11:36
Sondaż dla wPolityce.pl: 46 proc. za wprowadzeniem maseczek w razie wzrostu zakażeń koronawirusem
Sondaż dla wPolityce.pl: 46 proc. za wprowadzeniem maseczek w razie wzrostu zakażeń koronawirusem
46 proc. badanych, w razie wzrostu zakażeń wirusem SARS-CoV-2, opowiada się za przywróceniem obowiązku noszenia maseczek w sklepach i komunikacji, 41 proc. uważa zaś, że rząd nie powinien wprowadzać żadnych ograniczeń - wynika z sondażu dla wPolityce.pl.."Co powinien zrobić polski rząd, jeśli nastąpi wzrost zakażeń koronawirusem, czyli dojdzie do powrotu epidemii COVID-19?" - takie pytanie zadano respondentom w sondażu pracowni Social Changes, zrealizowanym na zlecenie portalu wPolityce.pl. Badani mogli wybrać więcej niż jedną odpowiedź, dlatego wyniki nie sumują się do 100 proc.Największa grupa badanych - 46 proc. - uważa, że w razie wzrostu zakażeń rząd powinien przywrócić obowiązek noszenia maseczek w sklepach i w komunikacji publicznej. Niewiele mniej - 41 proc. wybrało odpowiedź "rząd nie powinien wprowadzać żadnych ograniczeń". 21 proc. badanych uważa, że należałoby wprowadzić zdalną naukę w szkołach, a 18 proc., że należałoby "zastanowić się nad wprowadzeniem tzw. lockdownu". 5 proc. wskazało na inne, bliżej nieokreślone rozwiązania.Wśród wyborców PiS za przywróceniem obowiązku noszenia maseczek w sklepach i komunikacji publicznej w przypadku wzrostu zakażeń opowiedziało się 59 proc. badanych. Za zastanowieniem się nad wprowadzeniem w takiej sytuacji lockdownu opowiedziało się 27 proc. Tyle samo, czyli 27 proc. wskazało na odpowiedź "rząd nie powinien wprowadzać żadnych ograniczeń". 23 proc. uważa, że należałoby wprowadzić naukę zdalną.Wśród wyborców Koalicji Obywatelskiej za wprowadzeniem obowiązkowych maseczek w sklepach i komunikacji w razie wzrostu zakażeń jest 71 proc. badanych, 33 proc. jest za wprowadzeniem w takiej sytuacji nauki zdalnej, 23 proc. uważa, że należałoby zastanowić się nad wprowadzeniem lockdownu, a 17 proc. uważa, że rząd nie powinien wprowadzać żadnych ograniczeń.Wśród wyborców Polski 2050 za wprowadzeniem obowiązkowych maseczek w sklepach i komunikacji w razie wzrostu zakażeń jest 49 proc. badanych, 42 proc. uważa, że rząd nie powinien wprowadzać żadnych ograniczeń, 19 proc. uważa, że należałoby zastanowić się nad wprowadzeniem lockdownu, 16 proc. jest za wprowadzeniem w takiej sytuacji nauki zdalnej.Badanie zostało zrealizowane metodą CAWI (Computer Assisted Web Interview-wypełnienie ankiety internetowej) na panelu internetowym w dniach od 8 do 11 lipca w ogólnopolskiej, reprezentatywnej (pod względem: płci, wieku, wielkości miejsca zamieszkania) grupie 1073 osób. (PAP) 17.07.2022 11:36
Sondaż dla wPolityce.pl: 46 proc. za wprowadzeniem maseczek w razie wzrostu zakażeń koronawirusem
Sondaż dla wPolityce.pl: 46 proc. za wprowadzeniem maseczek w razie wzrostu zakażeń koronawirusem
46 proc. badanych, w razie wzrostu zakażeń wirusem SARS-CoV-2, opowiada się za przywróceniem obowiązku noszenia maseczek w sklepach i komunikacji, 41 proc. uważa zaś, że rząd nie powinien wprowadzać żadnych ograniczeń - wynika z sondażu dla wPolityce.pl.."Co powinien zrobić polski rząd, jeśli nastąpi wzrost zakażeń koronawirusem, czyli dojdzie do powrotu epidemii COVID-19?" - takie pytanie zadano respondentom w sondażu pracowni Social Changes, zrealizowanym na zlecenie portalu wPolityce.pl. Badani mogli wybrać więcej niż jedną odpowiedź, dlatego wyniki nie sumują się do 100 proc.Największa grupa badanych - 46 proc. - uważa, że w razie wzrostu zakażeń rząd powinien przywrócić obowiązek noszenia maseczek w sklepach i w komunikacji publicznej. Niewiele mniej - 41 proc. wybrało odpowiedź "rząd nie powinien wprowadzać żadnych ograniczeń". 21 proc. badanych uważa, że należałoby wprowadzić zdalną naukę w szkołach, a 18 proc., że należałoby "zastanowić się nad wprowadzeniem tzw. lockdownu". 5 proc. wskazało na inne, bliżej nieokreślone rozwiązania.Wśród wyborców PiS za przywróceniem obowiązku noszenia maseczek w sklepach i komunikacji publicznej w przypadku wzrostu zakażeń opowiedziało się 59 proc. badanych. Za zastanowieniem się nad wprowadzeniem w takiej sytuacji lockdownu opowiedziało się 27 proc. Tyle samo, czyli 27 proc. wskazało na odpowiedź "rząd nie powinien wprowadzać żadnych ograniczeń". 23 proc. uważa, że należałoby wprowadzić naukę zdalną.Wśród wyborców Koalicji Obywatelskiej za wprowadzeniem obowiązkowych maseczek w sklepach i komunikacji w razie wzrostu zakażeń jest 71 proc. badanych, 33 proc. jest za wprowadzeniem w takiej sytuacji nauki zdalnej, 23 proc. uważa, że należałoby zastanowić się nad wprowadzeniem lockdownu, a 17 proc. uważa, że rząd nie powinien wprowadzać żadnych ograniczeń.Wśród wyborców Polski 2050 za wprowadzeniem obowiązkowych maseczek w sklepach i komunikacji w razie wzrostu zakażeń jest 49 proc. badanych, 42 proc. uważa, że rząd nie powinien wprowadzać żadnych ograniczeń, 19 proc. uważa, że należałoby zastanowić się nad wprowadzeniem lockdownu, 16 proc. jest za wprowadzeniem w takiej sytuacji nauki zdalnej.Badanie zostało zrealizowane metodą CAWI (Computer Assisted Web Interview-wypełnienie ankiety internetowej) na panelu internetowym w dniach od 8 do 11 lipca w ogólnopolskiej, reprezentatywnej (pod względem: płci, wieku, wielkości miejsca zamieszkania) grupie 1073 osób. (PAP) 17.07.2022 11:36
Sondaż dla wPolityce.pl: 46 proc. za wprowadzeniem maseczek w razie wzrostu zakażeń koronawirusem
Sondaż dla wPolityce.pl: 46 proc. za wprowadzeniem maseczek w razie wzrostu zakażeń koronawirusem
46 proc. badanych, w razie wzrostu zakażeń wirusem SARS-CoV-2, opowiada się za przywróceniem obowiązku noszenia maseczek w sklepach i komunikacji, 41 proc. uważa zaś, że rząd nie powinien wprowadzać żadnych ograniczeń - wynika z sondażu dla wPolityce.pl.."Co powinien zrobić polski rząd, jeśli nastąpi wzrost zakażeń koronawirusem, czyli dojdzie do powrotu epidemii COVID-19?" - takie pytanie zadano respondentom w sondażu pracowni Social Changes, zrealizowanym na zlecenie portalu wPolityce.pl. Badani mogli wybrać więcej niż jedną odpowiedź, dlatego wyniki nie sumują się do 100 proc.Największa grupa badanych - 46 proc. - uważa, że w razie wzrostu zakażeń rząd powinien przywrócić obowiązek noszenia maseczek w sklepach i w komunikacji publicznej. Niewiele mniej - 41 proc. wybrało odpowiedź "rząd nie powinien wprowadzać żadnych ograniczeń". 21 proc. badanych uważa, że należałoby wprowadzić zdalną naukę w szkołach, a 18 proc., że należałoby "zastanowić się nad wprowadzeniem tzw. lockdownu". 5 proc. wskazało na inne, bliżej nieokreślone rozwiązania.Wśród wyborców PiS za przywróceniem obowiązku noszenia maseczek w sklepach i komunikacji publicznej w przypadku wzrostu zakażeń opowiedziało się 59 proc. badanych. Za zastanowieniem się nad wprowadzeniem w takiej sytuacji lockdownu opowiedziało się 27 proc. Tyle samo, czyli 27 proc. wskazało na odpowiedź "rząd nie powinien wprowadzać żadnych ograniczeń". 23 proc. uważa, że należałoby wprowadzić naukę zdalną.Wśród wyborców Koalicji Obywatelskiej za wprowadzeniem obowiązkowych maseczek w sklepach i komunikacji w razie wzrostu zakażeń jest 71 proc. badanych, 33 proc. jest za wprowadzeniem w takiej sytuacji nauki zdalnej, 23 proc. uważa, że należałoby zastanowić się nad wprowadzeniem lockdownu, a 17 proc. uważa, że rząd nie powinien wprowadzać żadnych ograniczeń.Wśród wyborców Polski 2050 za wprowadzeniem obowiązkowych maseczek w sklepach i komunikacji w razie wzrostu zakażeń jest 49 proc. badanych, 42 proc. uważa, że rząd nie powinien wprowadzać żadnych ograniczeń, 19 proc. uważa, że należałoby zastanowić się nad wprowadzeniem lockdownu, 16 proc. jest za wprowadzeniem w takiej sytuacji nauki zdalnej.Badanie zostało zrealizowane metodą CAWI (Computer Assisted Web Interview-wypełnienie ankiety internetowej) na panelu internetowym w dniach od 8 do 11 lipca w ogólnopolskiej, reprezentatywnej (pod względem: płci, wieku, wielkości miejsca zamieszkania) grupie 1073 osób. (PAP) 17.07.2022 11:36
Casting do filmu w Ciekotach. Poszukiwani dziewczynka i chłopiec
Casting do filmu w Ciekotach. Poszukiwani dziewczynka i chłopiec
We wtorek, 19 lipca o godz. 18.00 w Centrum Edukacji i Kultury "Szklany Dom" w Ciekotach odbędzie się casting do filmu krótkometrażowego na podstawie noweli "Antek" autorstwa Bolesława Prusa. 17.07.2022 10:51
 Letnisko Artystyczne w Bazie Zbożowej - bezpłatne warsztaty dla młodzieży
Letnisko Artystyczne w Bazie Zbożowej - bezpłatne warsztaty dla młodzieży
LETNISKO ARTYSTYCZNE W BAZIE ZBOŻOWEJ 17.07.2022 08:46
Rodzinna niedziela w skansenie i Wystawa w Dworku Laszczyków
Rodzinna niedziela w skansenie i Wystawa w Dworku Laszczyków
Muzeum Wsi Kieleckiej zaprasza na dwa wydarzenia: 17.07.2022 06:52
Prace oficjalnie rozpoczęte
Prace oficjalnie rozpoczęte
Ruszyła długo wyczekiwana inwestycja drogowa, niezmiernie ważna dla wzmocnienia potencjału gospodarczego i komunikacyjnego województwa świętokrzyskiego – obwodnica Starachowic. Symbolicznie wbito pierwsze łopaty pod budowę drogi. Na terenie rozpoczętej budowy gościli m.in. marszałek województwa świętokrzyskiego Andrzej Bętkowski. W uroczystości rozpoczęcia inwestycji rozbudowy drogi wojewódzkiej nr 744 na odcinku Tychów Stary – Starachowice wraz z budową obwodnicy miasta Starachowice wzięli udział świętokrzyscy parlamentarzyści poseł Krzysztof Lipiec, senator Jarosław Rusiecki, poseł Agata Wojtyszek, przewodniczący Sejmiku Województwa Andrzej Pruś, marszałek województwa świętokrzyskiego Andrzej Bętkowski, dyrektor Świętokrzyskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich Jerzy Wrona i jego zastępca Monika Słoniewska oraz prezes zarządu Specjalnej Strefy Ekonomicznej Starachowice Marcin Perz. Starachowicka obwodnica będzie drogą główną ruchu przyspieszonego o szerokości 7 metrów z poboczami o całkowitej długości niespełna 3,5 km. Jej początek to wyjazd ze Starachowic w kierunku Tychowa, gdzie zostanie wybudowane 42-metrowe rondo na skrzyżowaniu z drogą wojewódzką nr 744. Trasa będzie omijała miasto i tereny Specjalnej Strefy Ekonomicznej, jednak zaplanowano z niej dwa specjalne zjazdy do SSE „Starachowice”. Dzięki temu ruch samochodów ciężarowych zostanie wyprowadzony z miasta a dostęp do Strefy będzie łatwiejszy. Koniec trasy to włączenie do drogi krajowej nr 42. Ponadto nad rzeką Kamienną i torami kolejowymi linii nr 25 relacji Łódź Kaliska – Dębica zostanie wybudowana 680-metrowa, trzynastoprzęsłowa estakada. Projekt obejmuje też m.in. połączenie ul. Strzelniczej (droga wewnętrzna) podzielonej nowo budowaną obwodnicą poprzez budowę dwóch zjazdów publicznych, budowę chodników, ścieżki rowerowej o szerokości 2 metrów, miejsca obsługi podróżnych czyli tzw. MOP, a także budowę płotków naprowadzających, ekranów akustycznych, kanalizacji deszczowej wraz z urządzeniami podczyszczającymi i oświetlenia wraz z przebudową sieci elektroenergetycznych. Wykonawca  – firma Fabe Polska ma 18 miesięcy na zrealizowanie prac. Źródło: Urząd Marszałkowski 17.07.2022 06:32
Prace oficjalnie rozpoczęte
Prace oficjalnie rozpoczęte
Ruszyła długo wyczekiwana inwestycja drogowa, niezmiernie ważna dla wzmocnienia potencjału gospodarczego i komunikacyjnego województwa świętokrzyskiego – obwodnica Starachowic. Symbolicznie wbito pierwsze łopaty pod budowę drogi. Na terenie rozpoczętej budowy gościli m.in. marszałek województwa świętokrzyskiego Andrzej Bętkowski. W uroczystości rozpoczęcia inwestycji rozbudowy drogi wojewódzkiej nr 744 na odcinku Tychów Stary – Starachowice wraz z budową obwodnicy miasta Starachowice wzięli udział świętokrzyscy parlamentarzyści poseł Krzysztof Lipiec, senator Jarosław Rusiecki, poseł Agata Wojtyszek, przewodniczący Sejmiku Województwa Andrzej Pruś, marszałek województwa świętokrzyskiego Andrzej Bętkowski, dyrektor Świętokrzyskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich Jerzy Wrona i jego zastępca Monika Słoniewska oraz prezes zarządu Specjalnej Strefy Ekonomicznej Starachowice Marcin Perz. Starachowicka obwodnica będzie drogą główną ruchu przyspieszonego o szerokości 7 metrów z poboczami o całkowitej długości niespełna 3,5 km. Jej początek to wyjazd ze Starachowic w kierunku Tychowa, gdzie zostanie wybudowane 42-metrowe rondo na skrzyżowaniu z drogą wojewódzką nr 744. Trasa będzie omijała miasto i tereny Specjalnej Strefy Ekonomicznej, jednak zaplanowano z niej dwa specjalne zjazdy do SSE „Starachowice”. Dzięki temu ruch samochodów ciężarowych zostanie wyprowadzony z miasta a dostęp do Strefy będzie łatwiejszy. Koniec trasy to włączenie do drogi krajowej nr 42. Ponadto nad rzeką Kamienną i torami kolejowymi linii nr 25 relacji Łódź Kaliska – Dębica zostanie wybudowana 680-metrowa, trzynastoprzęsłowa estakada. Projekt obejmuje też m.in. połączenie ul. Strzelniczej (droga wewnętrzna) podzielonej nowo budowaną obwodnicą poprzez budowę dwóch zjazdów publicznych, budowę chodników, ścieżki rowerowej o szerokości 2 metrów, miejsca obsługi podróżnych czyli tzw. MOP, a także budowę płotków naprowadzających, ekranów akustycznych, kanalizacji deszczowej wraz z urządzeniami podczyszczającymi i oświetlenia wraz z przebudową sieci elektroenergetycznych. Wykonawca  – firma Fabe Polska ma 18 miesięcy na zrealizowanie prac. Źródło: Urząd Marszałkowski 17.07.2022 06:32
Reklama