Przejdź do głównych treści
Przejdź do wyszukiwarki
Przejdź do głównego menu
Facebook.com
Instagram.com
Youtube.com
sobota, 7 listopada 2026 06:05
Ułatwienia dostępności
Zaloguj się
Przełącz menu
Reklama
Kontakt
Zamknij menu
Kielce
Region
Powiat Kielecki
Skarżysko-Kamienna
Końskie
Jędrzejów
Pińczów
Busko-Zdrój
Włoszczowa
Ostrowiec Św.
Starachowice
Studio
Gość dnia
Kwadrans Polityczny
Kraj
Programy
Kultura
Kronika policyjna
O nas
Telewizja Świętokrzyska
Kontakt
Reklama w Telewizji
Pokaż pozostałe elementy menu
ZOBACZ:
Pióra, cekiny i jazz
Czy edukacja dwujęzyczna ma sens?
Czyste Powietrze w Skarżysku Kościelnym
Polskie jazzowe dziedzictwo zabrzmi w Końskich
Ruszyła budowa boiska w Chęcinach
Jak wypadło Spotkanie? Naturalnie!
Nowoczesna linia diagnostyczna w PZS w Chmielniku otwarta
Zabawa nie ma ograniczeń wiekowych
Reklama
Reklama
Strona główna
Artykuły
Artykuły
Wybierz kategorię
Kielce
Kraj
Powiat kielecki
Powiat skarżyski
Powiat konecki
Powiat jędrzejowski
Powiat włoszczowski
Powiat pińczowski
Powiat buski
Powiat ostrowiecki
Powiat starachowicki
Nasze programy
Kultura
Kronika policyjna
Sortuj
Najnowsze
Najstarsze
Najczęściej czytane
Najlepiej oceniane
Filtruj
Reset
Ważna ulica w centrum Końskich będzie gotowa na czas
Wiele obaw w ostatnim czasie wzbudzało dokończenie inwestycji związanej z remontem głównej ulicy Piłsudskiego w Końskich. Obawy te związane były z odstąpieniem wykonawcy od robót. Gmina szybko znalazła zastępstwo i jak udało nam się ustalić, inwestycja zgodnie z planem, za miesiąc będzie zakończona.
18.05.2022 07:36
Ważna ulica w centrum Końskich będzie gotowa na czas
Wiele obaw w ostatnim czasie wzbudzało dokończenie inwestycji związanej z remontem głównej ulicy Piłsudskiego w Końskich. Obawy te związane były z odstąpieniem wykonawcy od robót. Gmina szybko znalazła zastępstwo i jak udało nam się ustalić, inwestycja zgodnie z planem, za miesiąc będzie zakończona.
18.05.2022 07:36
Zapraszamy na Dni Małogoszcza
Po przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa, samorządy w cały kraju wznawiają imprezy kulturalne na własnych terenach. Nie inaczej będzie w gminie Małogoszcz. W czerwcu władze gminy zaplanowały organizację Dni Małogoszcza. Poznaliśmy pierwsze szczegóły.
18.05.2022 06:10
Pomóżmy choremu Kacperkowi
Nazywamy się Kinga i Tomasz Mazur i razem mieszkamy w miejscowości Czerwona Wola Kolonia, która należy do gminy Słupi Koneckiej. Od 2,5 roku jesteśmy rodzicami dzielnego chłopca- Kacpra. Gdy z mężem spodziewaliśmy się dziecka byliśmy pełni obaw ale też szczęśliwi. Cała ciąża i poród przebiegała bez żadnych komplikacji. 2 listopada 2019 roku na świat przyszedł nasz syn- wtedy zdrowy z 10pkt Apgar.. Nasza radość niestety nie trwała długo. Po 5 tygodniach życia zauważyliśmy u Kacperka pierwsze napady padaczkowe, szybko trafiliśmy pod opiekę neurologa w Kielcach, gdzie potwierdziła się diagnoza. Po tygodniu wyszliśmy do domu. Jednak syn cały czas był niespokojny, nie interesował się nami a napady ciągle się nasilały. Trafiliśmy do Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi z podejrzeniem Encefalopatii Padaczkowej. Po długim pobycie i wielu lekach, napady nie ustąpiły- lub ustąpiły na kilka dni. Kacper był coraz słabszy i coraz bardziej wystraszony tym co się dzieje w jego głowie. Po ponad 4 miesiącach dostaliśmy diagnozę. Mutacja w genie CDKL5- co najgorsze mutacja de novo, nie dziedziczona po rodzicach- choroba postępująca, nieuleczalna. To był strzał prosto w serce- łzy lały się strumieniami. Diagnoza była, leków wdrażanych było coraz więcej, a napady robiły się coraz mocniejsze i niebezpieczne. Padaczka stała się naszym utrapieniem- nazwana została już lekooporna, ponieważ żadna farmakologia nie zdołała jej zatrzymać. Po 9 miesiącach życia Kacpra, trafiliśmy do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, tam pomógł nam pan doktor, który zaproponował sterydoterapię. Po 6 dniowej kuracji wyszliśmy do domu, gdzie napady ustały w mniejszym stopniu. Obecnie jesteśmy pod opieką szpitala w Katowicach- ale napady są dalej. Tam sztab lekarzy zaproponował wszczepienie Kacprowi stymulatora nerwu błędnego- operacja miała miejsce w czerwcu 2021 roku. Po podkręceniu stymulatora napady zrobiły się słabsze i zmieniły postać i jest ich mniej. Co jest najgorsze? nie wiem jak pomóc w cierpieniu mojemu dziecku? nikt nie wie. Kacper ma tylko 2 latka a codziennie w jego główce rozgrywa się wielka burza, której nie jestem w stanie zatrzymać. Syn jest dzieckiem leżącym. Przez padaczkę nie trzyma głowy, słabo wodzi wzrokiem, nie siedzi, nie przekręca się na boki, nie bawi się zabawkami, nie chodzi. Jest coraz większy coraz bardziej cięższy, a mój kręgosłup nie daje rady. Codziennie przemierzamy kilometry na rehabilitację i wizyty lekarskie, by pomóc Kacprowi. Jednak na ten moment nie ma leku, by Nasz syn był tak jak jego rówieśnicy. Pojawiła się niedawno nadzieja ze szpitala Regenmed w Krakowie- PODANIE KOMÓREK MACIERZYSTYCH- koszt podania 5 serii komórek to 134 500 zł. KOSZTY SĄ OGROMNE I ZNACZNIE PRZEKRACZAJĄ NAS BUDŻET!- JEDYNY POMYSŁ NA TEN MOMENT TO WIELKA ZBIÓRKA. Komórki nie uzdrowią Kacpra ale pomogą mu w padaczce i rozwoju poznawczym. DLATEGO ZWRACAM SIĘ DO WAS O POMOC!!!Chciałabym podzielić się moją historią i dotrzeć do jak największego grona odbiorców nie tylko na terenie powiatu koneckiego. Nie mamy serca patrzeć jak nasze dziecko przez 2,5 roku zmaga się z 11 napadami dziennie a my nie umiemy i nie wiemy jak mu pomóc. Na zebranie pieniędzy nie mamy dużo czasu. Z dnia na dzień możemy dostać telefon kiedy będzie podanie komórek macierzystych- planowo jest to lipiec wrzesień. Nasze losy można śledzić na fb: https://www.facebook.com/profile.php?id=100057561155157prowadzone są również licytacje dla Kacperka: https://www.facebook.com/groups/319575035911495Link do naszej zbiórki: https://zrzutka.pl/4hhmy7?fbclid=IwAR3GBHt97eb1evJJ4evt5NQx3uh2F3gultUuE9yGhI4h8k9vuGLi1A7zFQkDo naszej akcji przyłączyła się Gmina Słupia Konecka, która zorganizowała festyn charytatywny- zebrane pieniądze z festynu to 28 204zl , chłopaki z K.S Kasztelan Żarnów , sztab dobrych duszy, którym zdrowie Kacpra nie jest obojętne. Źródło: Kinga Mazur [gallery ID=1483]
18.05.2022 05:44
Pomóżmy choremu Kacperkowi
Nazywamy się Kinga i Tomasz Mazur i razem mieszkamy w miejscowości Czerwona Wola Kolonia, która należy do gminy Słupi Koneckiej. Od 2,5 roku jesteśmy rodzicami dzielnego chłopca- Kacpra. Gdy z mężem spodziewaliśmy się dziecka byliśmy pełni obaw ale też szczęśliwi. Cała ciąża i poród przebiegała bez żadnych komplikacji. 2 listopada 2019 roku na świat przyszedł nasz syn- wtedy zdrowy z 10pkt Apgar.. Nasza radość niestety nie trwała długo. Po 5 tygodniach życia zauważyliśmy u Kacperka pierwsze napady padaczkowe, szybko trafiliśmy pod opiekę neurologa w Kielcach, gdzie potwierdziła się diagnoza. Po tygodniu wyszliśmy do domu. Jednak syn cały czas był niespokojny, nie interesował się nami a napady ciągle się nasilały. Trafiliśmy do Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi z podejrzeniem Encefalopatii Padaczkowej. Po długim pobycie i wielu lekach, napady nie ustąpiły- lub ustąpiły na kilka dni. Kacper był coraz słabszy i coraz bardziej wystraszony tym co się dzieje w jego głowie. Po ponad 4 miesiącach dostaliśmy diagnozę. Mutacja w genie CDKL5- co najgorsze mutacja de novo, nie dziedziczona po rodzicach- choroba postępująca, nieuleczalna. To był strzał prosto w serce- łzy lały się strumieniami. Diagnoza była, leków wdrażanych było coraz więcej, a napady robiły się coraz mocniejsze i niebezpieczne. Padaczka stała się naszym utrapieniem- nazwana została już lekooporna, ponieważ żadna farmakologia nie zdołała jej zatrzymać. Po 9 miesiącach życia Kacpra, trafiliśmy do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, tam pomógł nam pan doktor, który zaproponował sterydoterapię. Po 6 dniowej kuracji wyszliśmy do domu, gdzie napady ustały w mniejszym stopniu. Obecnie jesteśmy pod opieką szpitala w Katowicach- ale napady są dalej. Tam sztab lekarzy zaproponował wszczepienie Kacprowi stymulatora nerwu błędnego- operacja miała miejsce w czerwcu 2021 roku. Po podkręceniu stymulatora napady zrobiły się słabsze i zmieniły postać i jest ich mniej. Co jest najgorsze? nie wiem jak pomóc w cierpieniu mojemu dziecku? nikt nie wie. Kacper ma tylko 2 latka a codziennie w jego główce rozgrywa się wielka burza, której nie jestem w stanie zatrzymać. Syn jest dzieckiem leżącym. Przez padaczkę nie trzyma głowy, słabo wodzi wzrokiem, nie siedzi, nie przekręca się na boki, nie bawi się zabawkami, nie chodzi. Jest coraz większy coraz bardziej cięższy, a mój kręgosłup nie daje rady. Codziennie przemierzamy kilometry na rehabilitację i wizyty lekarskie, by pomóc Kacprowi. Jednak na ten moment nie ma leku, by Nasz syn był tak jak jego rówieśnicy. Pojawiła się niedawno nadzieja ze szpitala Regenmed w Krakowie- PODANIE KOMÓREK MACIERZYSTYCH- koszt podania 5 serii komórek to 134 500 zł. KOSZTY SĄ OGROMNE I ZNACZNIE PRZEKRACZAJĄ NAS BUDŻET!- JEDYNY POMYSŁ NA TEN MOMENT TO WIELKA ZBIÓRKA. Komórki nie uzdrowią Kacpra ale pomogą mu w padaczce i rozwoju poznawczym. DLATEGO ZWRACAM SIĘ DO WAS O POMOC!!!Chciałabym podzielić się moją historią i dotrzeć do jak największego grona odbiorców nie tylko na terenie powiatu koneckiego. Nie mamy serca patrzeć jak nasze dziecko przez 2,5 roku zmaga się z 11 napadami dziennie a my nie umiemy i nie wiemy jak mu pomóc. Na zebranie pieniędzy nie mamy dużo czasu. Z dnia na dzień możemy dostać telefon kiedy będzie podanie komórek macierzystych- planowo jest to lipiec wrzesień. Nasze losy można śledzić na fb: https://www.facebook.com/profile.php?id=100057561155157prowadzone są również licytacje dla Kacperka: https://www.facebook.com/groups/319575035911495Link do naszej zbiórki: https://zrzutka.pl/4hhmy7?fbclid=IwAR3GBHt97eb1evJJ4evt5NQx3uh2F3gultUuE9yGhI4h8k9vuGLi1A7zFQkDo naszej akcji przyłączyła się Gmina Słupia Konecka, która zorganizowała festyn charytatywny- zebrane pieniądze z festynu to 28 204zl , chłopaki z K.S Kasztelan Żarnów , sztab dobrych duszy, którym zdrowie Kacpra nie jest obojętne. Źródło: Kinga Mazur [gallery ID=1483]
18.05.2022 05:44
Pomóżmy choremu Kacperkowi
Nazywamy się Kinga i Tomasz Mazur i razem mieszkamy w miejscowości Czerwona Wola Kolonia, która należy do gminy Słupi Koneckiej. Od 2,5 roku jesteśmy rodzicami dzielnego chłopca- Kacpra. Gdy z mężem spodziewaliśmy się dziecka byliśmy pełni obaw ale też szczęśliwi. Cała ciąża i poród przebiegała bez żadnych komplikacji. 2 listopada 2019 roku na świat przyszedł nasz syn- wtedy zdrowy z 10pkt Apgar.. Nasza radość niestety nie trwała długo. Po 5 tygodniach życia zauważyliśmy u Kacperka pierwsze napady padaczkowe, szybko trafiliśmy pod opiekę neurologa w Kielcach, gdzie potwierdziła się diagnoza. Po tygodniu wyszliśmy do domu. Jednak syn cały czas był niespokojny, nie interesował się nami a napady ciągle się nasilały. Trafiliśmy do Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi z podejrzeniem Encefalopatii Padaczkowej. Po długim pobycie i wielu lekach, napady nie ustąpiły- lub ustąpiły na kilka dni. Kacper był coraz słabszy i coraz bardziej wystraszony tym co się dzieje w jego głowie. Po ponad 4 miesiącach dostaliśmy diagnozę. Mutacja w genie CDKL5- co najgorsze mutacja de novo, nie dziedziczona po rodzicach- choroba postępująca, nieuleczalna. To był strzał prosto w serce- łzy lały się strumieniami. Diagnoza była, leków wdrażanych było coraz więcej, a napady robiły się coraz mocniejsze i niebezpieczne. Padaczka stała się naszym utrapieniem- nazwana została już lekooporna, ponieważ żadna farmakologia nie zdołała jej zatrzymać. Po 9 miesiącach życia Kacpra, trafiliśmy do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, tam pomógł nam pan doktor, który zaproponował sterydoterapię. Po 6 dniowej kuracji wyszliśmy do domu, gdzie napady ustały w mniejszym stopniu. Obecnie jesteśmy pod opieką szpitala w Katowicach- ale napady są dalej. Tam sztab lekarzy zaproponował wszczepienie Kacprowi stymulatora nerwu błędnego- operacja miała miejsce w czerwcu 2021 roku. Po podkręceniu stymulatora napady zrobiły się słabsze i zmieniły postać i jest ich mniej. Co jest najgorsze? nie wiem jak pomóc w cierpieniu mojemu dziecku? nikt nie wie. Kacper ma tylko 2 latka a codziennie w jego główce rozgrywa się wielka burza, której nie jestem w stanie zatrzymać. Syn jest dzieckiem leżącym. Przez padaczkę nie trzyma głowy, słabo wodzi wzrokiem, nie siedzi, nie przekręca się na boki, nie bawi się zabawkami, nie chodzi. Jest coraz większy coraz bardziej cięższy, a mój kręgosłup nie daje rady. Codziennie przemierzamy kilometry na rehabilitację i wizyty lekarskie, by pomóc Kacprowi. Jednak na ten moment nie ma leku, by Nasz syn był tak jak jego rówieśnicy. Pojawiła się niedawno nadzieja ze szpitala Regenmed w Krakowie- PODANIE KOMÓREK MACIERZYSTYCH- koszt podania 5 serii komórek to 134 500 zł. KOSZTY SĄ OGROMNE I ZNACZNIE PRZEKRACZAJĄ NAS BUDŻET!- JEDYNY POMYSŁ NA TEN MOMENT TO WIELKA ZBIÓRKA. Komórki nie uzdrowią Kacpra ale pomogą mu w padaczce i rozwoju poznawczym. DLATEGO ZWRACAM SIĘ DO WAS O POMOC!!!Chciałabym podzielić się moją historią i dotrzeć do jak największego grona odbiorców nie tylko na terenie powiatu koneckiego. Nie mamy serca patrzeć jak nasze dziecko przez 2,5 roku zmaga się z 11 napadami dziennie a my nie umiemy i nie wiemy jak mu pomóc. Na zebranie pieniędzy nie mamy dużo czasu. Z dnia na dzień możemy dostać telefon kiedy będzie podanie komórek macierzystych- planowo jest to lipiec wrzesień. Nasze losy można śledzić na fb: https://www.facebook.com/profile.php?id=100057561155157prowadzone są również licytacje dla Kacperka: https://www.facebook.com/groups/319575035911495Link do naszej zbiórki: https://zrzutka.pl/4hhmy7?fbclid=IwAR3GBHt97eb1evJJ4evt5NQx3uh2F3gultUuE9yGhI4h8k9vuGLi1A7zFQkDo naszej akcji przyłączyła się Gmina Słupia Konecka, która zorganizowała festyn charytatywny- zebrane pieniądze z festynu to 28 204zl , chłopaki z K.S Kasztelan Żarnów , sztab dobrych duszy, którym zdrowie Kacpra nie jest obojętne. Źródło: Kinga Mazur [gallery ID=1483]
18.05.2022 05:44
Pomóżmy choremu Kacperkowi
Nazywamy się Kinga i Tomasz Mazur i razem mieszkamy w miejscowości Czerwona Wola Kolonia, która należy do gminy Słupi Koneckiej. Od 2,5 roku jesteśmy rodzicami dzielnego chłopca- Kacpra. Gdy z mężem spodziewaliśmy się dziecka byliśmy pełni obaw ale też szczęśliwi. Cała ciąża i poród przebiegała bez żadnych komplikacji. 2 listopada 2019 roku na świat przyszedł nasz syn- wtedy zdrowy z 10pkt Apgar.. Nasza radość niestety nie trwała długo. Po 5 tygodniach życia zauważyliśmy u Kacperka pierwsze napady padaczkowe, szybko trafiliśmy pod opiekę neurologa w Kielcach, gdzie potwierdziła się diagnoza. Po tygodniu wyszliśmy do domu. Jednak syn cały czas był niespokojny, nie interesował się nami a napady ciągle się nasilały. Trafiliśmy do Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi z podejrzeniem Encefalopatii Padaczkowej. Po długim pobycie i wielu lekach, napady nie ustąpiły- lub ustąpiły na kilka dni. Kacper był coraz słabszy i coraz bardziej wystraszony tym co się dzieje w jego głowie. Po ponad 4 miesiącach dostaliśmy diagnozę. Mutacja w genie CDKL5- co najgorsze mutacja de novo, nie dziedziczona po rodzicach- choroba postępująca, nieuleczalna. To był strzał prosto w serce- łzy lały się strumieniami. Diagnoza była, leków wdrażanych było coraz więcej, a napady robiły się coraz mocniejsze i niebezpieczne. Padaczka stała się naszym utrapieniem- nazwana została już lekooporna, ponieważ żadna farmakologia nie zdołała jej zatrzymać. Po 9 miesiącach życia Kacpra, trafiliśmy do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, tam pomógł nam pan doktor, który zaproponował sterydoterapię. Po 6 dniowej kuracji wyszliśmy do domu, gdzie napady ustały w mniejszym stopniu. Obecnie jesteśmy pod opieką szpitala w Katowicach- ale napady są dalej. Tam sztab lekarzy zaproponował wszczepienie Kacprowi stymulatora nerwu błędnego- operacja miała miejsce w czerwcu 2021 roku. Po podkręceniu stymulatora napady zrobiły się słabsze i zmieniły postać i jest ich mniej. Co jest najgorsze? nie wiem jak pomóc w cierpieniu mojemu dziecku? nikt nie wie. Kacper ma tylko 2 latka a codziennie w jego główce rozgrywa się wielka burza, której nie jestem w stanie zatrzymać. Syn jest dzieckiem leżącym. Przez padaczkę nie trzyma głowy, słabo wodzi wzrokiem, nie siedzi, nie przekręca się na boki, nie bawi się zabawkami, nie chodzi. Jest coraz większy coraz bardziej cięższy, a mój kręgosłup nie daje rady. Codziennie przemierzamy kilometry na rehabilitację i wizyty lekarskie, by pomóc Kacprowi. Jednak na ten moment nie ma leku, by Nasz syn był tak jak jego rówieśnicy. Pojawiła się niedawno nadzieja ze szpitala Regenmed w Krakowie- PODANIE KOMÓREK MACIERZYSTYCH- koszt podania 5 serii komórek to 134 500 zł. KOSZTY SĄ OGROMNE I ZNACZNIE PRZEKRACZAJĄ NAS BUDŻET!- JEDYNY POMYSŁ NA TEN MOMENT TO WIELKA ZBIÓRKA. Komórki nie uzdrowią Kacpra ale pomogą mu w padaczce i rozwoju poznawczym. DLATEGO ZWRACAM SIĘ DO WAS O POMOC!!!Chciałabym podzielić się moją historią i dotrzeć do jak największego grona odbiorców nie tylko na terenie powiatu koneckiego. Nie mamy serca patrzeć jak nasze dziecko przez 2,5 roku zmaga się z 11 napadami dziennie a my nie umiemy i nie wiemy jak mu pomóc. Na zebranie pieniędzy nie mamy dużo czasu. Z dnia na dzień możemy dostać telefon kiedy będzie podanie komórek macierzystych- planowo jest to lipiec wrzesień. Nasze losy można śledzić na fb: https://www.facebook.com/profile.php?id=100057561155157prowadzone są również licytacje dla Kacperka: https://www.facebook.com/groups/319575035911495Link do naszej zbiórki: https://zrzutka.pl/4hhmy7?fbclid=IwAR3GBHt97eb1evJJ4evt5NQx3uh2F3gultUuE9yGhI4h8k9vuGLi1A7zFQkDo naszej akcji przyłączyła się Gmina Słupia Konecka, która zorganizowała festyn charytatywny- zebrane pieniądze z festynu to 28 204zl , chłopaki z K.S Kasztelan Żarnów , sztab dobrych duszy, którym zdrowie Kacpra nie jest obojętne. Źródło: Kinga Mazur [gallery ID=1483]
18.05.2022 05:44
Pomóżmy choremu Kacperkowi
Nazywamy się Kinga i Tomasz Mazur i razem mieszkamy w miejscowości Czerwona Wola Kolonia, która należy do gminy Słupi Koneckiej. Od 2,5 roku jesteśmy rodzicami dzielnego chłopca- Kacpra. Gdy z mężem spodziewaliśmy się dziecka byliśmy pełni obaw ale też szczęśliwi. Cała ciąża i poród przebiegała bez żadnych komplikacji. 2 listopada 2019 roku na świat przyszedł nasz syn- wtedy zdrowy z 10pkt Apgar.. Nasza radość niestety nie trwała długo. Po 5 tygodniach życia zauważyliśmy u Kacperka pierwsze napady padaczkowe, szybko trafiliśmy pod opiekę neurologa w Kielcach, gdzie potwierdziła się diagnoza. Po tygodniu wyszliśmy do domu. Jednak syn cały czas był niespokojny, nie interesował się nami a napady ciągle się nasilały. Trafiliśmy do Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi z podejrzeniem Encefalopatii Padaczkowej. Po długim pobycie i wielu lekach, napady nie ustąpiły- lub ustąpiły na kilka dni. Kacper był coraz słabszy i coraz bardziej wystraszony tym co się dzieje w jego głowie. Po ponad 4 miesiącach dostaliśmy diagnozę. Mutacja w genie CDKL5- co najgorsze mutacja de novo, nie dziedziczona po rodzicach- choroba postępująca, nieuleczalna. To był strzał prosto w serce- łzy lały się strumieniami. Diagnoza była, leków wdrażanych było coraz więcej, a napady robiły się coraz mocniejsze i niebezpieczne. Padaczka stała się naszym utrapieniem- nazwana została już lekooporna, ponieważ żadna farmakologia nie zdołała jej zatrzymać. Po 9 miesiącach życia Kacpra, trafiliśmy do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, tam pomógł nam pan doktor, który zaproponował sterydoterapię. Po 6 dniowej kuracji wyszliśmy do domu, gdzie napady ustały w mniejszym stopniu. Obecnie jesteśmy pod opieką szpitala w Katowicach- ale napady są dalej. Tam sztab lekarzy zaproponował wszczepienie Kacprowi stymulatora nerwu błędnego- operacja miała miejsce w czerwcu 2021 roku. Po podkręceniu stymulatora napady zrobiły się słabsze i zmieniły postać i jest ich mniej. Co jest najgorsze? nie wiem jak pomóc w cierpieniu mojemu dziecku? nikt nie wie. Kacper ma tylko 2 latka a codziennie w jego główce rozgrywa się wielka burza, której nie jestem w stanie zatrzymać. Syn jest dzieckiem leżącym. Przez padaczkę nie trzyma głowy, słabo wodzi wzrokiem, nie siedzi, nie przekręca się na boki, nie bawi się zabawkami, nie chodzi. Jest coraz większy coraz bardziej cięższy, a mój kręgosłup nie daje rady. Codziennie przemierzamy kilometry na rehabilitację i wizyty lekarskie, by pomóc Kacprowi. Jednak na ten moment nie ma leku, by Nasz syn był tak jak jego rówieśnicy. Pojawiła się niedawno nadzieja ze szpitala Regenmed w Krakowie- PODANIE KOMÓREK MACIERZYSTYCH- koszt podania 5 serii komórek to 134 500 zł. KOSZTY SĄ OGROMNE I ZNACZNIE PRZEKRACZAJĄ NAS BUDŻET!- JEDYNY POMYSŁ NA TEN MOMENT TO WIELKA ZBIÓRKA. Komórki nie uzdrowią Kacpra ale pomogą mu w padaczce i rozwoju poznawczym. DLATEGO ZWRACAM SIĘ DO WAS O POMOC!!!Chciałabym podzielić się moją historią i dotrzeć do jak największego grona odbiorców nie tylko na terenie powiatu koneckiego. Nie mamy serca patrzeć jak nasze dziecko przez 2,5 roku zmaga się z 11 napadami dziennie a my nie umiemy i nie wiemy jak mu pomóc. Na zebranie pieniędzy nie mamy dużo czasu. Z dnia na dzień możemy dostać telefon kiedy będzie podanie komórek macierzystych- planowo jest to lipiec wrzesień. Nasze losy można śledzić na fb: https://www.facebook.com/profile.php?id=100057561155157prowadzone są również licytacje dla Kacperka: https://www.facebook.com/groups/319575035911495Link do naszej zbiórki: https://zrzutka.pl/4hhmy7?fbclid=IwAR3GBHt97eb1evJJ4evt5NQx3uh2F3gultUuE9yGhI4h8k9vuGLi1A7zFQkDo naszej akcji przyłączyła się Gmina Słupia Konecka, która zorganizowała festyn charytatywny- zebrane pieniądze z festynu to 28 204zl , chłopaki z K.S Kasztelan Żarnów , sztab dobrych duszy, którym zdrowie Kacpra nie jest obojętne. Źródło: Kinga Mazur [gallery ID=1483]
18.05.2022 05:44
Pomóżmy choremu Kacperkowi
Nazywamy się Kinga i Tomasz Mazur i razem mieszkamy w miejscowości Czerwona Wola Kolonia, która należy do gminy Słupi Koneckiej. Od 2,5 roku jesteśmy rodzicami dzielnego chłopca- Kacpra. Gdy z mężem spodziewaliśmy się dziecka byliśmy pełni obaw ale też szczęśliwi. Cała ciąża i poród przebiegała bez żadnych komplikacji. 2 listopada 2019 roku na świat przyszedł nasz syn- wtedy zdrowy z 10pkt Apgar.. Nasza radość niestety nie trwała długo. Po 5 tygodniach życia zauważyliśmy u Kacperka pierwsze napady padaczkowe, szybko trafiliśmy pod opiekę neurologa w Kielcach, gdzie potwierdziła się diagnoza. Po tygodniu wyszliśmy do domu. Jednak syn cały czas był niespokojny, nie interesował się nami a napady ciągle się nasilały. Trafiliśmy do Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi z podejrzeniem Encefalopatii Padaczkowej. Po długim pobycie i wielu lekach, napady nie ustąpiły- lub ustąpiły na kilka dni. Kacper był coraz słabszy i coraz bardziej wystraszony tym co się dzieje w jego głowie. Po ponad 4 miesiącach dostaliśmy diagnozę. Mutacja w genie CDKL5- co najgorsze mutacja de novo, nie dziedziczona po rodzicach- choroba postępująca, nieuleczalna. To był strzał prosto w serce- łzy lały się strumieniami. Diagnoza była, leków wdrażanych było coraz więcej, a napady robiły się coraz mocniejsze i niebezpieczne. Padaczka stała się naszym utrapieniem- nazwana została już lekooporna, ponieważ żadna farmakologia nie zdołała jej zatrzymać. Po 9 miesiącach życia Kacpra, trafiliśmy do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, tam pomógł nam pan doktor, który zaproponował sterydoterapię. Po 6 dniowej kuracji wyszliśmy do domu, gdzie napady ustały w mniejszym stopniu. Obecnie jesteśmy pod opieką szpitala w Katowicach- ale napady są dalej. Tam sztab lekarzy zaproponował wszczepienie Kacprowi stymulatora nerwu błędnego- operacja miała miejsce w czerwcu 2021 roku. Po podkręceniu stymulatora napady zrobiły się słabsze i zmieniły postać i jest ich mniej. Co jest najgorsze? nie wiem jak pomóc w cierpieniu mojemu dziecku? nikt nie wie. Kacper ma tylko 2 latka a codziennie w jego główce rozgrywa się wielka burza, której nie jestem w stanie zatrzymać. Syn jest dzieckiem leżącym. Przez padaczkę nie trzyma głowy, słabo wodzi wzrokiem, nie siedzi, nie przekręca się na boki, nie bawi się zabawkami, nie chodzi. Jest coraz większy coraz bardziej cięższy, a mój kręgosłup nie daje rady. Codziennie przemierzamy kilometry na rehabilitację i wizyty lekarskie, by pomóc Kacprowi. Jednak na ten moment nie ma leku, by Nasz syn był tak jak jego rówieśnicy. Pojawiła się niedawno nadzieja ze szpitala Regenmed w Krakowie- PODANIE KOMÓREK MACIERZYSTYCH- koszt podania 5 serii komórek to 134 500 zł. KOSZTY SĄ OGROMNE I ZNACZNIE PRZEKRACZAJĄ NAS BUDŻET!- JEDYNY POMYSŁ NA TEN MOMENT TO WIELKA ZBIÓRKA. Komórki nie uzdrowią Kacpra ale pomogą mu w padaczce i rozwoju poznawczym. DLATEGO ZWRACAM SIĘ DO WAS O POMOC!!!Chciałabym podzielić się moją historią i dotrzeć do jak największego grona odbiorców nie tylko na terenie powiatu koneckiego. Nie mamy serca patrzeć jak nasze dziecko przez 2,5 roku zmaga się z 11 napadami dziennie a my nie umiemy i nie wiemy jak mu pomóc. Na zebranie pieniędzy nie mamy dużo czasu. Z dnia na dzień możemy dostać telefon kiedy będzie podanie komórek macierzystych- planowo jest to lipiec wrzesień. Nasze losy można śledzić na fb: https://www.facebook.com/profile.php?id=100057561155157prowadzone są również licytacje dla Kacperka: https://www.facebook.com/groups/319575035911495Link do naszej zbiórki: https://zrzutka.pl/4hhmy7?fbclid=IwAR3GBHt97eb1evJJ4evt5NQx3uh2F3gultUuE9yGhI4h8k9vuGLi1A7zFQkDo naszej akcji przyłączyła się Gmina Słupia Konecka, która zorganizowała festyn charytatywny- zebrane pieniądze z festynu to 28 204zl , chłopaki z K.S Kasztelan Żarnów , sztab dobrych duszy, którym zdrowie Kacpra nie jest obojętne. Źródło: Kinga Mazur [gallery ID=1483]
18.05.2022 05:44
Pomóżmy choremu Kacperkowi
Nazywamy się Kinga i Tomasz Mazur i razem mieszkamy w miejscowości Czerwona Wola Kolonia, która należy do gminy Słupi Koneckiej. Od 2,5 roku jesteśmy rodzicami dzielnego chłopca- Kacpra. Gdy z mężem spodziewaliśmy się dziecka byliśmy pełni obaw ale też szczęśliwi. Cała ciąża i poród przebiegała bez żadnych komplikacji. 2 listopada 2019 roku na świat przyszedł nasz syn- wtedy zdrowy z 10pkt Apgar.. Nasza radość niestety nie trwała długo. Po 5 tygodniach życia zauważyliśmy u Kacperka pierwsze napady padaczkowe, szybko trafiliśmy pod opiekę neurologa w Kielcach, gdzie potwierdziła się diagnoza. Po tygodniu wyszliśmy do domu. Jednak syn cały czas był niespokojny, nie interesował się nami a napady ciągle się nasilały. Trafiliśmy do Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi z podejrzeniem Encefalopatii Padaczkowej. Po długim pobycie i wielu lekach, napady nie ustąpiły- lub ustąpiły na kilka dni. Kacper był coraz słabszy i coraz bardziej wystraszony tym co się dzieje w jego głowie. Po ponad 4 miesiącach dostaliśmy diagnozę. Mutacja w genie CDKL5- co najgorsze mutacja de novo, nie dziedziczona po rodzicach- choroba postępująca, nieuleczalna. To był strzał prosto w serce- łzy lały się strumieniami. Diagnoza była, leków wdrażanych było coraz więcej, a napady robiły się coraz mocniejsze i niebezpieczne. Padaczka stała się naszym utrapieniem- nazwana została już lekooporna, ponieważ żadna farmakologia nie zdołała jej zatrzymać. Po 9 miesiącach życia Kacpra, trafiliśmy do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, tam pomógł nam pan doktor, który zaproponował sterydoterapię. Po 6 dniowej kuracji wyszliśmy do domu, gdzie napady ustały w mniejszym stopniu. Obecnie jesteśmy pod opieką szpitala w Katowicach- ale napady są dalej. Tam sztab lekarzy zaproponował wszczepienie Kacprowi stymulatora nerwu błędnego- operacja miała miejsce w czerwcu 2021 roku. Po podkręceniu stymulatora napady zrobiły się słabsze i zmieniły postać i jest ich mniej. Co jest najgorsze? nie wiem jak pomóc w cierpieniu mojemu dziecku? nikt nie wie. Kacper ma tylko 2 latka a codziennie w jego główce rozgrywa się wielka burza, której nie jestem w stanie zatrzymać. Syn jest dzieckiem leżącym. Przez padaczkę nie trzyma głowy, słabo wodzi wzrokiem, nie siedzi, nie przekręca się na boki, nie bawi się zabawkami, nie chodzi. Jest coraz większy coraz bardziej cięższy, a mój kręgosłup nie daje rady. Codziennie przemierzamy kilometry na rehabilitację i wizyty lekarskie, by pomóc Kacprowi. Jednak na ten moment nie ma leku, by Nasz syn był tak jak jego rówieśnicy. Pojawiła się niedawno nadzieja ze szpitala Regenmed w Krakowie- PODANIE KOMÓREK MACIERZYSTYCH- koszt podania 5 serii komórek to 134 500 zł. KOSZTY SĄ OGROMNE I ZNACZNIE PRZEKRACZAJĄ NAS BUDŻET!- JEDYNY POMYSŁ NA TEN MOMENT TO WIELKA ZBIÓRKA. Komórki nie uzdrowią Kacpra ale pomogą mu w padaczce i rozwoju poznawczym. DLATEGO ZWRACAM SIĘ DO WAS O POMOC!!!Chciałabym podzielić się moją historią i dotrzeć do jak największego grona odbiorców nie tylko na terenie powiatu koneckiego. Nie mamy serca patrzeć jak nasze dziecko przez 2,5 roku zmaga się z 11 napadami dziennie a my nie umiemy i nie wiemy jak mu pomóc. Na zebranie pieniędzy nie mamy dużo czasu. Z dnia na dzień możemy dostać telefon kiedy będzie podanie komórek macierzystych- planowo jest to lipiec wrzesień. Nasze losy można śledzić na fb: https://www.facebook.com/profile.php?id=100057561155157prowadzone są również licytacje dla Kacperka: https://www.facebook.com/groups/319575035911495Link do naszej zbiórki: https://zrzutka.pl/4hhmy7?fbclid=IwAR3GBHt97eb1evJJ4evt5NQx3uh2F3gultUuE9yGhI4h8k9vuGLi1A7zFQkDo naszej akcji przyłączyła się Gmina Słupia Konecka, która zorganizowała festyn charytatywny- zebrane pieniądze z festynu to 28 204zl , chłopaki z K.S Kasztelan Żarnów , sztab dobrych duszy, którym zdrowie Kacpra nie jest obojętne. Źródło: Kinga Mazur [gallery ID=1483]
18.05.2022 05:44
Noc chłodna z przymrozkami w całym kraju
Noc z wtorku na środę będzie chłodna. Temperatura spadnie do -4 st. C a przygruntowe przymrozki wystąpią praktycznie w całym kraju – powiedziała dyżurny synoptyk Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Małgorzata Tomczuk.W nocy z wtorku na środę będzie pogodnie z zachmurzeniem małym i umiarkowanym. "Tylko na krańcach południowo-zachodnich wieczorem nadal utrzymają się lokalne opady deszczu, które w miarę upływu nocy będą zanikać" - przekazała synoptyk.Noc będzie chłodna. Termometry pokażą od -4 st. C na Suwalszczyźnie, 1 st. C w centrum kraju do 7 st. C na Dolnym Śląsku. W całym kraju wystąpią przygruntowe przymrozki. Wiatr będzie słaby i umiarkowany z północy oraz wschodu.Środowy poranek upłynie pod znakiem słonecznej aury. Temperatura zacznie rosnąć. W najcieplejszym momencie dnia termometry pokażą do 16 st. C na wschodzie i do 20 st. C na zachodzie. (PAP)
17.05.2022 18:08
Noc chłodna z przymrozkami w całym kraju
Noc z wtorku na środę będzie chłodna. Temperatura spadnie do -4 st. C a przygruntowe przymrozki wystąpią praktycznie w całym kraju – powiedziała dyżurny synoptyk Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Małgorzata Tomczuk.W nocy z wtorku na środę będzie pogodnie z zachmurzeniem małym i umiarkowanym. "Tylko na krańcach południowo-zachodnich wieczorem nadal utrzymają się lokalne opady deszczu, które w miarę upływu nocy będą zanikać" - przekazała synoptyk.Noc będzie chłodna. Termometry pokażą od -4 st. C na Suwalszczyźnie, 1 st. C w centrum kraju do 7 st. C na Dolnym Śląsku. W całym kraju wystąpią przygruntowe przymrozki. Wiatr będzie słaby i umiarkowany z północy oraz wschodu.Środowy poranek upłynie pod znakiem słonecznej aury. Temperatura zacznie rosnąć. W najcieplejszym momencie dnia termometry pokażą do 16 st. C na wschodzie i do 20 st. C na zachodzie. (PAP)
17.05.2022 18:08
poprzednia
1
...
1990
1991
1992
1993
1994
...
następna
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE
Poprzednie
Następne
Kolejne zmiany czekają kierowców w Kielcach
Data dodania artykułu:
03.11.2026
Wielki Finał Formuły LEGO Spike w kieleckim technikum
Data dodania artykułu:
02.11.2026
W Rogowicach powstanie nowy kompleks sportowy
Data dodania artykułu:
03.11.2026
Orędzie premiera Donalda Tuska
Data dodania artykułu:
01.11.2026
Skarżyszczanie tłumnie odwiedzają cmentarze
Data dodania artykułu:
01.11.2026
Zobacz więcej
Reklama
Reklama