Blisko dwa lata trzeba było na to czekać, ale się udało! W środę kierowcy po raz pierwszy przejechali po węźle Żytnia w jego ostatecznym kształcie. Otwarto estakadę, pod nią zlikwidowano duże rondo, a ruch puszczono po nowych jezdniach. Z ulgą można powiedzieć, że w Kielcach jest o jeden remont drogowy mniej.
26.06.2013 15:46
Na węźle Żytnia wszystko już działa. Drogowcy uruchomili sygnalizację świetlną, zlikwidowali duże rondo pod estakadą i puścili ruch dołem i górą. Kierowcy, korzystający z estakady bezkolizyjnie dostaną się z Żelaznej w Armii Krajowej i odwrotnie. To innowacyjne w skali miasta rozwiązanie ma poprawić bezpieczeństwo, płynność ruchu oraz komfort przejazdu przez Kielce na osi północ – południe. Lepiej ma się również jeździć z z zachodnich osiedli – Ślichowice, Dalnia do centrum.
W ramach inwestycji przebudowano po kilkaset metrów Żytniej, Żelaznej, Armii Krajowej, Grunwaldzkiej i Mielczarskiego, wyremontowano istniejący wiadukt drogowy w ciągu ulicy Mielczarskiego nad Grunwaldzką i wybudowano estakadę. Przebudowano sygnalizację, oświetlenie uliczne, chodniki dla pieszych.
Budowa węzła Żytnia ruszyła w połowie 2011 roku. To była jedna z największych i najważniejszych inwestycji drogowych w mieście. Jej realizacja była możliwa dzięki unijnemu dofinansowaniu. Całość prac kosztowała blisko 40 mln zł. 60% dołożyła Unia.
Podziel się
Oceń
Napisz komentarz
Komentarze
Aktualnie nie ma żadnych komentarzy. Bądź pierwszy, dodaj swój komentarz.
Napisz komentarz
Komentarze