Zintegrowany Informator Pacjenta, który daje dostęp m. in. do listy udzielanych nam świadczeń, ma już miesiąc. Okazuje się, że pacjenci docenili jego zalety, bo chętnie odwiedzają NFZ, by pobrać hasło i login, umożliwiające korzystanie z systemu. Przy okazji wykryli sporo nieścisłości, jak np. zabieg wycięcia wyrostka, opłacony przez NFZ, któremu się nie poddali.
06.08.2013 15:18
Po pierwszym miesiącu w województwie świętokrzyskim, dostęp do Zintegrowanego Informatora Pacjenta, uzyskało prawie 8 tysięcy osób. Kolejne 2,5 tysiąca złożyło wnioski. Teraz muszą osobiście zgłosić się do siedziby NFZ po login i hasło, umożliwiające korzystanie z systemu.
Jak zapewnia rzecznik, mimo dużego zainteresowania, dzięki specjalnym stanowiskom obsługującym wyłącznie pacjentów w sprawie ZIP, w NFZ nie należy obawiać się kolejek. Ponadto od 3 tygodni działa również mobilne stanowisko ZIP. Pracownicy NFZ odwiedzają urzędy, zakłady pracy, by umożliwić jak największej liczbie pacjentów skorzystanie z systemu.
Przypomnijmy, że w elektronicznym informatorze znajdziemy m. in. listę udzielonych nam świadczeń, zrealizowanych recept i kosztów, jakie za nasze leczenie poniósł NFZ. Pacjenci nie raz znajdują również nieścisłości. Do NFZ dotarło już w tej sprawie kilkanaście sygnałów.
Dla ułatwienia na stronie NFZ znajduje się gotowy formularz skargi, który wystarczy wypełnić i dostarczyć do funduszu.
Przez miesiąc funkcjonowania informator tylko raz uległ awarii.
Podziel się
Oceń
Napisz komentarz
Komentarze
Aktualnie nie ma żadnych komentarzy. Bądź pierwszy, dodaj swój komentarz.
Napisz komentarz
Komentarze