Mnóstwo atrakcji czekało na wszystkich przybyłych w niedzielę na miejski rynek. Była strefa bezpieczeństwa z samochodem symulującym dachowanie. Chętni mogli też poczuć się jak z półtora promila alkoholu we krwi zakładając alkogogle. Poza tym swoje wystawy prezentowała też Straż Miejska, Zarząd Transportu Miejskiego, czy Ratownictwo Medyczne. Wszystko to z okazji Światowego Dnia Bez Samochodu. Przy okazji rodzinnego pikniku można było też wspomóc akcje związane z budżetem obywatelskim miasta Kielce. Stowarzyszenie „Kieleckie Inwestycje” zbierało podpisy pod projektem budowy nowych ścieżek rowerowych.
Arek Góral
23.09.2013 14:05
Kielecki piknik rodzinny miał na celu promowanie bezpieczeństwa na drodze, ale także stawiał na ekologię. Zachęcano do przesiadania się z aut na rower lub do autobusów komunikacji miejskiej. W przypadku tego drugiego udowadniano, że w jednym autobusie zmieści się tyle osób co w stu samochodach osobowych.
Wielkie zainteresowanie Kielczan oznacza zapotrzebowanie na tego typu akcje. Kolejny kielecki dzień bez samochodu zapewne odbędzie się w przyszłym roku.
Podziel się
Oceń
Napisz komentarz
Komentarze
Aktualnie nie ma żadnych komentarzy. Bądź pierwszy, dodaj swój komentarz.
Napisz komentarz
Komentarze