Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Ratownik medyczny został dotkliwie pobity przez nietrzeźwego pacjenta

Ratownik medyczny został dotkliwie pobity przez nietrzeźwego pacjenta, który przebywał na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. To kolejny tego typu przypadek, kiedy w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Kielcach, musiała interweniować policja.


Szpitalny Oddział Ratunkowy w Kielcach. W środę późnym wieczorem, ratownicy medyczni wyprowadzali pacjenta do karetki, którą miał być przewieziony na dalszą konsultację. Wtedy nietrzeźwy mężczyzna zaatakował.

- Nasz pracownik został uderzony w twarz, brzuch i w nogi. W efekcie czego wymagał hospitalizacji. Nie wystarczyły badania w obrębie SOR, ratownik na kilkanaście godzin trafił do kliniki chirurgii ogólnej - mówi Anna Mazur-Kałuża, rzeczniczka Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego.

Pobity ratownik opuścił już szpital, ale przebywa na zwolnieniu lekarskim. 30-letni mieszkaniec gminy Miedziana Góra, który zaatakował ratownika medycznego miał 1,5 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał już zarzuty.

- Nasze ustalenia pozwoliły na postawienie temu mężczyźnie zarzutu  znieważenia funkcjonariusza służbowego w związku z wykonywanym zawodem, za co grozi mu do trzech lat więzienia. Badamy również okoliczności naruszenia nietykalności cielesnej ratownika medycznego, być może lista zarzutów powiększy się - mówi sierż. szt. Karol Macek, oficer prasowy KMP w Kielcach.

Trudno nam walczyć z takimi aktami agresji – przyznaje Anna Mazur – Kałuża i dodaje - dlatego często konieczna jest interwencja policji.

- Nawet kilka razy dziennie, dziś jest południe, a ja widzę już drugi radiowóz – mówi rzeczniczka szpitala.

Do awantury na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym doszło również 9 września.

-  Naszych pracowników słownie znieważała trójka osób, to była kobieta i mężczyzna – mówi Anna Mazur-Kałuża, rzeczniczka Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego.

Wówczas, aż trzy patrole policji musiały interweniować, aby wyprowadzić ze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego awanturujące się osoby. W trakcie zajścia, ucierpiał jeden z pacjentów przebywających w poczekalni.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
ZGŁOŚ INTERWENCJĘ

Masz temat? Napisz do nas!

Reklama
Reklama