„Pani Prezydent od kiedy Pani legitymuje się wyższym wykształceniem?” - pytanie radnej klubu Platformy Obywatelskiej Agaty Wojny do wiceprezydent Danuty Papaj, na czwartkowej sesji w Kielcach, rozpoczęło lawinę zawiłych odpowiedzi i niejasnych komentarzy.
W mediach pojawiły się bowiem informacje, o tym że wiceprezydent została powołana do Rady Nadzorczej spółki Wodociągi Kieleckie po wskazaniu przez prezydenta Wentę w lutym, czyli na cztery miesiące przed obroną dyplomu uczelni wyższej.
Danuta Papaj przyznała, że o kryterium związanym z wykształceniem nie została poinformowana przez prawników.
Słowa Danuty Papaj starał się wyjaśnić prezydent Wenta, tłumacząc, że takich sytuacjach opinii prawników może być wiele.
W dyskusji głos zabrał też Marcin Stępniewski z Prawa i Sprawiedliwości twierdząc, że to na prezydencie spoczywa obowiązek zweryfikowania dokumentów kandydatów do Rad Nadzorczych.
„Prezydent Wenta (…) miał przeświadczenie wtedy, zresztą ja też i wszyscy Państwo zapewne, że Pani prezydent ma to wykształcenie.” - Tej „oliwy do ognia dolał” podczas swojej wypowiedzi Paweł Gągorowski - pełnomocnik prezydenta ds. prawnych i nadzoru właścicielskiego.
Wiceprezydent tłumaczyła, że nikt o dokumenty dotyczące jej wykształcenia nie prosił, tyczy się to także Wodociągów Kieleckich.
Prezydent Kielc Bogdan Wenta zapowiedział, że jeśli zgodnie z opinią komisji wybierającej członków Rady Nadzorczej spółki Wodociągów Kieleckich doszło do poświadczenia nieprawdy, zgłosi ten fakt do prokuratury.









Napisz komentarz
Komentarze