Koronawirus rozlewa się po Europie, został już potwierdzony we Francji i w Niemczech. Póki co żaden z przypadków sprawdzanych w Polsce się nie potwierdził. 2019-nCoV daje objawy podobne do tych w przypadku grypy. Towarzyszy mu wysoka gorączka, bóle głowy i gardła, kaszl, czy utrata apetytu.
W najgorszych przypadkach choroba powoduje niewydolność oddechową, która może prowadzić do śmierci.
W regionie świętokrzyskim jak na razie nie ma zgłoszonych przypadków, które wymagałyby diagnostyki w kierunku wykrycia tego wirusa. I jak zapewnia dr. Paweł Pabian, konsultant wojewódzki d/s chorób zakaźnych, jego personel medyczny przygotowany jest na taką okoliczność.
Przed koronawirusem tak jak przed każdą chorobą zakaźną należy się zabezpieczać. Jedyną i najskuteczniejszą metodą jest dokładne mycie dłoni wodą i mydłem, po kontakcie ze wszystkimi powierzchniami, na których mogą znajdować się zarazki. W ramach bezpieczeństwa pacjentów w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w części oddziałów wprowadzono całkowity zakaz odwiedzin.
Według aktualizowanych na stronie Głównego Inspektoratu Sanitarnego meldunków epidemiologicznych, do 29 stycznia br. odnotowano 6072 potwierdzone przypadki zakażeń, w tym 132 zgony. Wszystkie przypadki śmiertelne dotyczą terytorium Chin.









Napisz komentarz
Komentarze