Pani Katarzyna Trzebińska jest właścicielem przedszkola. Firmę prowadzi od 2012 roku, zatrudnia kilku pracowników, terminowo opłaca składki. Jednak w ostatnim czasie czuje się pokrzywdzona działaniem ZUS-u.
„jestem tutaj po to, żeby sprzeciwić się bezprawnym działaniom, skierowanym w Kobiety prowadzące Działalność Gospodarczą, kobiety które są nękane kontrolami i wstrzymywane są im zasiłki”
Młode Matki, bo ich przede wszystkim problem dotyczy, były zachęcane do tego, żeby zakładać firmy, oraz opłacać wyższe składki, by w razie macierzyństwa czy choroby móc korzystać z wyższych świadczeń, jednak w praktyce nie wygląda to już tak zachęcająco.
„Kiedy pojawia się to szczęście w postaci macierzynstwa czy pojawia się choroba, zaczyna się problem, zaczynają się kontrole”.
Kobiety nie mają nic przeciwko kontrolom, chcą jednak, aby były one bardziej sprawne i odbywały się wtedy, kiedy istnieje do tego powód. Pani Ewelinie ZUS zarzuca fikcyjność, mimo że jej firma funkcjonuje na rynku od ponad 6 lat. Mimo wszystko musi walczyć o swoje dobre imię.
Według ZUSu masowych kontroli na matki prowadzące działalność nie ma.
Kontrole przeprowadzone są cyklicznie i dotyczą wszystkich.
„Kontrolowani są zarówno lekarze, przedsiębiorcy czy też osoby prowadzące działalność gospodarczą”
Kobiety w podobnej sytuacji utworzyły ruch społeczny „Kobiety na działalności gospodarczej kontra ZUS”. Jak mówią nie odpuszczą bezpodstawnym oskarżeniom. Zapowiadają ogólnopolski protest, który odbędzie się w Dzień Kobiet 8 marca przed kancelarią premiera w Warszawie.









Napisz komentarz
Komentarze