Od dawna iskrzy na linii Granat Skarżysko i Miejskie Centrum Sportu i Rekreacji w Skarżysku. Jednak konflikt sięgnął zenitu w ubiegłym tygodniu, kiedy piłkarze Ireneusza Pietrzykowskiego nie mieli gdzie trenować, bo murawa nie była przygotowana przez zarządcę stadionu. O początkach trudnej „miłości” miedzy klubem, a MCSiR i o wzajemnych zarzutach mówią prezes Granatu Skarżysko, Marek Wojteczek i dyrektor MCSiR, Krzysztof Randla.
Napisz komentarz
Komentarze