W Kielce wciąż trwa jeden z najgłośniejszych procesów dotyczących ochrony miejsc pamięci w regionie. Chodzi o wydarzenia z 2021 roku na terenie Mauzoleum Martyrologii Wsi Polskich w Michniowie - instytucji upamiętniającej ofiary pacyfikacji polskich wsi podczas II wojny światowej.
Przed Sądem Okręgowym w Kielcach odbyła się rozprawa odwoławcza pięciorga oskarżonych - obecnych i byłych pracowników mauzoleum oraz Urzędu Marszałkowskiego. Cztery osoby stawiły się osobiście.
Sąd pierwszej instancji uznał wcześniej, że doszło do znieważenia miejsca pamięci publicznej, gdzie znajduje się zbiorowa mogiła mieszkańców zamordowanych przez Niemców w 1943 roku. Oskarżeni zostali skazani na kary ograniczenia wolności oraz prace społeczne.
Podczas rozprawy apelacyjnej wszyscy podtrzymali stanowisko o braku winy. Uczestnicy spotkania przyznali, że po oficjalnych uroczystościach otwarcia obiektu spożywali alkohol na jego terenie. Nagranie z tego wydarzenia trafiło później do internetu i wywołało ogólnopolskie oburzenie. Oskarżeni podkreślali jednak, że nie działali z zamiarem obrazy pamięci ofiar.
Twierdzili również, że jako osoby zawodowo związane z instytucją nie mogli świadomie dopuścić się profanacji miejsca, któremu poświęcili lata pracy. W trakcie procesu wyrazili skruchę oraz przeprosili mieszkańców Michniowa - co obrona wskazuje jako istotną okoliczność łagodzącą.
Wyrok wydany przez sąd rejonowy w Skarżysku-Kamiennej przewidywał dla oskarżonych od roku do półtora roku ograniczenia wolności połączonego z obowiązkiem prac społecznych. Sąd uznał, że zachowanie urzędników naruszyło powagę miejsca szczególnego - przestrzeni stworzonej dla upamiętnienia ofiar terroru okupacyjnego.
Michniów to jedna z najbardziej tragicznych kart historii polskiej wsi podczas II wojny światowej. W lipcu 1943 roku niemieckie oddziały spacyfikowały miejscowość za pomoc udzielaną partyzantom. W ciągu dwóch dni zamordowano co najmniej 204 mieszkańców - w tym kobiety i dzieci - a zabudowania spalono niemal doszczętnie.
Dziś mauzoleum jest centralnym miejscem obchodów Dnia Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej oraz licznych uroczystości państwowych i edukacyjnych.
Proces w Kielcach ma znaczenie wykraczające poza sam incydent. Dotyczy granic dopuszczalnego zachowania w przestrzeni pamięci narodowej oraz odpowiedzialności osób publicznych za jej ochronę. Dlatego każda kolejna rozprawa przyciąga uwagę opinii publicznej, historyków i mieszkańców regionu.
Sąd Okręgowy w Kielcach odroczył ogłoszenie wyroku. Ostateczne rozstrzygnięcie ma zapaść 26 marca - i dopiero wtedy stanie się jasne, czy kary utrzymane zostaną w mocy, czy też oskarżeni zostaną uniewinnieni.
Do tego czasu sprawa, która od lat dzieli opinię publiczną w województwie świętokrzyskim, pozostaje otwarta.











Napisz komentarz
Komentarze