Jedną z głównych przyczyn tragicznych w skutkach zdarzeń drogowych jest nagłe wytracenie prędkości. Im większa prędkość tym mniej czasu na reakcję, mniejsze szanse na zatrzymanie pojazdu, a nawet na podjęcie jakiejkolwiek racjonalnej decyzji. Świętokrzyscy policjanci uświadamiają o tym kierujących każdego dnia. Czasami jednak dobre rady nie wystarczają i trzeba nieco dosadniej uświadamiać uczestników ruchu.
W takim celu, biorąc za priorytet bezpieczeństwo, na drogi wyjeżdżają funkcjonariusze drogówki, wyposażeni w ręczne mierniki prędkości oraz pojazdy z urządzeniami do rejestracji wykroczeń. Podczas wczorajszej służby mundurowi ujawnili 674 przekroczenia prędkości. Warto zwrócić uwagę na fakt, iż 538 tego typu wykroczenia popełnione zostały w rejonie przejść dla pieszych. Miejsca kontroli zostały wybrane nieprzypadkowo. Zdecydowana większość interwencji została zakończona mandatem, a w 11 przypadkach również zatrzymaniem praw jazdy na trzy miesiące. Jednym z kierujących, który „pożegnał się” czasowo z uprawnieniami był 27-latek, kierujący Cuprą. Wczoraj po godzinie 17:00, jadąc trasą S7 mężczyzna rozpędził się do 206 km/h, w miejscu gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 120 km/h. 27-latek został ukarany mandatem w wysokości 2500 złotych, a jego konto kierowcy zasiliło 15 punktów karnych.












Napisz komentarz
Komentarze