Mieszkańcy Sędziejowic z gminy Chmielnik świętowali Gminny Dzień Strażaka. A powód do świętowania był naprawdę dobry bo przy okazji uroczyście otwarto nową remizę Ochotniczej Straży Pożarnej.
Jest to wyraz troski, ale też potwierdzenie, jak ważne dla naszego samorządu jest bezpieczeństwo mieszkańców gminy Chmielnik i przede wszystkim oddanie hołdu dla tej bezinteresownej służby na rzecz mieszkańców – mówiła Małgorzata Przeździk, zastępca burmistrza Miasta i Gminy Chmielnik
Mieszkańcy nazywają nową remizę jednoznacznie - to cud, który od dawna był im potrzebny.
Dawna remiza OSP w Sędziejowicach niemal nie nadawała się do użytku. Teraz lokalni bohaterowie mają miejsce na miarę swojej odwagi.
Ta remiza to było nasze najskrytsze marzenie, które się ziściło teraz. Bez tej remizy byliśmy jak bez jednej ręki. Stan był fatalny, budynek po prostu był w rozkruchu. Teraz mam to co chcemy, jest wszystko, spełnienie naszych najskrytszych marzeń. – mówił Piotr Gajek, prezes OSP Sędziejowice
Praca strażaka jest obciążająca fizycznie i psychicznie. To, w jakich warunkach przygotowuje się do wyjazdu i w jakich odpoczywa się po powrocie znacząco wpływa na samopoczucie i jakość wykonywanej pracy.
Sędziejowice potrzebowały takiego właśnie wsparcia, żeby pozyskać samochód a teraz tę wspaniałą remizę. to mam nadzieję, przyczyni się do tego, że młodzi strażacy, młodzi z tej miejscowości chętniej będą zapisywać się do OSP mającej tak wspaniałe tradycje. – chwalił Krzysztof Słoń, Senator RP
Miejscowa ludność też zasługuje na dobrą ochronę, a przecież nie da się tego robić bez odpowiedniego, nowoczesnego sprzętu. Ale trzeba zaznaczyć też jedną bardzo ważną rzecz. To wszystko – budynki, samochody – one nie są wiele warte kiedy nie ma człowieka a tu jest bardzo wielu dobrych ludzi. – mówił Mariusz Ściana, członek Zarządu Starostwa Powiatowego w Kielcach
Uroczystości rozpoczęła zbiórka pod nową remizą, odprawiono mszę świętą w intencji strażaków, następnie pod remizą wygłoszono podziękowania a potem przecięto wstęgi i nie pozostało nic jak świętować przy biesiadzie. A stoły zapełniły kucharki z koła gospodyń wiejskich, które jeszcze zanim wstęgi zostały przecięte przejęły kuchnię w remizie i wzięły się do pracy.
To idealny przykład jak nowa remiza daje nowe i lepsze warunki do integracji i realnie jednoczy lokalną społeczność.










Napisz komentarz
Komentarze