Wykonywanie mandatu posła nie jest takie proste. Oczywiście posłowie pobierają uposażenie, na które składa się wiele pochodnych. Jednym z głównych składników pensji posła w Polsce stały się kilometrówki. Wychodzi na to, że posłowie często podróżują samochodami i nie tylko! Za swoje podróże z kancelarii Sejmu otrzymują tak zwane kilometrówki. Okazuje się, że prym w rozliczaniu kilometrówek wiodą świętokrzyscy parlamentarzyści. Rekordzistami są posłowie PiS Agata Wojtyszek i Krzysztof Lipiec. Wojtyszek i Lipiec, posłowie ze Starachowic, przejechali po 42 tysiące kilometrów i zainkasowali za to po 48 300 złotych.
Niewiele mniej przejechał Andrzej Kryj również z PiS. Po pietach pierwszej trójce depcze poseł Mariusz Gosek również z PiS, który przejechał prawie 40 tysięcy kilometrów i zainkasował za to około 46 tysięcy złotych.
Do aktywnych posłów, dla których ważnym składnikiem szeroko rozumianej pensji są kilometrówki, jest poseł Lucjan Pietrzczyk z KO ( 44 166 zł i 38 405 km) i poseł Rafał Kasprzyk z Centrum (43 010 zł i 37 400 km.) . Na kolejnych miejscach znajdują się Andrzej Szejna z Lewicy (28 385 zł i 24 682 km, ), Marzena Okła-Drewnowicz (KO) – 14 310 zł i 12 444 km i Michał Wawer (Konfederacja) – 14 224 zł i 12 369 km.
Dodajmy, że posłowie mogą w miesiącu rozliczyć nie więcej jak 3,5 tysiąca kilometrów. Od 1 stycznia 2026 roku obowiązują nowe zasady rozliczania kilometrówek. Kancelaria Sejmu zapowiedziała w tej kwestii większą kontrolę i przejrzystość systemu. Szczegółowo będą rozliczane podróże po własnych okręgach wyborczych i poza nimi.












Napisz komentarz
Komentarze