Już zapowiedź czwartkowego wieczoru zdradzała, że nie będzie zwyczajny. Koncert prowadzili Marzena Ślusarska i Leszek Ślusarski – dziennikarze muzyczni od lat związani z festiwalem i wprowadzający publiczność w atmosferę każdego z jego wydarzeń.
– Za chwilę będziemy podziwiać eteryczną wrażliwość, czułość i porywającą ekspresję, a także wielką wyobraźnię, wzajemne przenikanie inspiracji oraz ogromny dorobek twórczy artystów. Usłyszymy gitarowo-wokalną wirtuozerię, ale również poszanowanie dla każdej nuty i każdej pauzy, która także jest muzyką. Poznamy zniewalającą moc piękna kreowanego przez najmniejszy z możliwych zespołów – duet zaledwie ośmiu strun: dwóch głosowych i sześciu gitarowych – zapowiadali Marzena i Leszek Ślusarscy.
I właśnie te osiem strun wystarczyło, by wypełnić salę Omega Centrum Kongresowego wieloma odcieniami muzyki. Głos Doroty Miśkiewicz potrafił być delikatny i niemal szeptany, by chwilę później nabrać siły, swobody i wyrazistego pulsu. Gitara Marka Napiórkowskiego nie pełniła roli akompaniamentu – była drugim głosem, prowadzącym z wokalistką dialog.
Muzyczna klasa bez nadmiernej powagi
Artyści od pierwszych chwil pokazali, że znakomicie rozumieją się nie tylko w muzyce. Przedstawiali siebie nawzajem z humorem, żartując ze swoich osiągnięć, scenicznych przyzwyczajeń, wyglądu, a nawet podziału obowiązków w duecie. Za każdą zabawną uwagą kryło się jednak szczere uznanie dla talentu i dorobku partnera.
Dorota Miśkiewicz przedstawiła Marka Napiórkowskiego jako gitarzystę, kompozytora, profesora Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina, dziennikarza radiowego i „człowieka wielu talentów”. Nie pominęła również jego nowej brody, w której – jak przyznała – jest mu całkiem dobrze.
Gitarzysta szybko się zrewanżował. Żartował, że przy tak nieprawdopodobnej osobowości Doroty jego udział w tym, co dzieje się na scenie, wynosi zaledwie „25–28 procent”. W innym momencie zapowiedział: – Teraz zupełnie sama utwór wykona Dorota Anna Miśkiewicz. Z tych Miśkiewiczów.
Przypomniał, że artystka wykłada na uczelniach muzycznych w Warszawie i we Wrocławiu. – Nie w jednej, jak ja. Wspomniał też o przyznanym jej Medalu „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”, po czym zwrócił uwagę na niepozorny instrument perkusyjny umieszczony na kostce wokalistki. – Jest niezwykle skuteczny. Ona się nie zawaha go użyć – zapowiedział.
I nie zawahała się. Wybijając rytm stopą, Dorota Miśkiewicz wykonała a cappella piosenkę „Oj, kot!”, którą Roman Polański śpiewał jako Papkin w filmowej „Zemście”. Głos, rytm i sceniczna ekspresja wystarczyły, by stworzyć pełną, sugestywną opowieść – zabawną, przewrotną, a jednocześnie muzycznie dopracowaną.
„Tears in Heaven” tylko na gitarę
Solo zagrał także Marek Napiórkowski. Artysta przyznał, że wybrany utwór wykonywał wcześniej zaledwie raz. Sięgnął po „Tears in Heaven” Erica Claptona – kompozycję znaną, ale przedstawioną w bardzo osobistej, gitarowej interpretacji.
Po żartach i żywych wymianach zdań sala nagle ucichła. Każdy dźwięk miał swoje miejsce, a pauzy rzeczywiście stawały się częścią muzyki. Napiórkowski nie próbował naśladować oryginału. Zbudował własną opowieść – oszczędną, skupioną i pełną emocji.
Koncert poruszał się pomiędzy nastrojami z niezwykłą naturalnością. Piosenki melancholijne sąsiadowały z pogodnymi, a momenty głębokiego skupienia ustępowały miejsca spontanicznemu śmiechowi. Całość dopełniała oprawa świetlna, która podążała za muzyką i podkreślała zmieniający się charakter kolejnych utworów.
– Co za muzyka, co za głos, co za gitara! Ściany drżą! – komentowali widzowie.
Memorial to Miles Targi Kielce Jazz Festival gra dalej
Występ w Centrum Kongresowym Targów Kielce był drugim koncertem tegorocznej edycji festiwalu. Przed publicznością kolejne wydarzenia:
• 18 września – Saren Marimba & More Sound na Małej Scenie KCK,
• 19 września – Greger Garage w Studiu GRAM Radia Kielce,
• 20 września – Common Structure w Szkole Muzycznej im. Ludomira Różyckiego,
• 25 września – Hirek Wrona: Introdukcja i 600V Trio na Dużej Scenie KCK,
• 26 września – Aruán Ortiz oraz Maciej Obara – Future Sound LAB,
• 27 września – String Connection oraz S.E.A Trio feat. Dave Douglas.
24. Memorial to Miles Targi Kielce Jazz Festival potrwa do 27 września. Tegoroczna edycja obejmuje 11 wydarzeń, w tym 10 koncertów odbywających się w różnych przestrzeniach Kielc. Bilety na kck.bilety24.pl

Napisz komentarz
Komentarze