Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 19 marca 2026 18:29
Reklama
Reklama

Kraj

Aktualności polityczne, gospodarcze, kulturalne i społeczne. Dzięki regularnym aktualizacjom, zawsze będziesz na bieżąco z najważniejszymi wydarzeniami i zmianami zachodzącymi w kraju. 

Minister klimatu: zapełniliśmy lukę po rosyjskim węglu; płynie on już do Polski
Minister klimatu: zapełniliśmy lukę po rosyjskim węglu; płynie on już do Polski
Wraz ze spółkami Skarbu Państwa prowadzimy działania, które zapełniły lukę węglową po decyzji o zakazie importu tego surowca z Rosji - zapewniła w środę minister klimatu i środowiska Anna Moskwa. Dodała, że węgiel płynie już do Polski. 02.06.2022 08:51
ZUS: więcej osób może skorzystać z Bonu Turystycznego
ZUS: więcej osób może skorzystać z Bonu Turystycznego
Rodzice mogą skorzystać z bonu turystycznego nawet, jeśli złożyli wniosek o 500 plus po 31 grudnia 2021 roku. Dotyczy to dzieci urodzonych w ostatnich miesiącach ubiegłego roku, czyli od października do grudnia - poinformował PAP w środę rzecznik ZUS Paweł Żebrowski. 01.06.2022 12:27
IMGW uruchamia hydroALERT, prognozę niebezpiecznych zjawisk hydrologicznych
IMGW uruchamia hydroALERT, prognozę niebezpiecznych zjawisk hydrologicznych
IMGW uruchamia serwis hydroALERT. Od środy będzie on zamieszczać informacje m.in.: o gwałtownych wzrostach stanu wody, wezbraniach z przekroczeniem stanów ostrzegawczych, wezbraniach z przekroczeniem stanów alarmowych lub suszy hydrologicznej. 01.06.2022 07:44
Uczelnie rozpoczynają rekrutacje na studia
Uczelnie rozpoczynają rekrutacje na studia
Na przełomie maja i czerwca kilkaset uczelni w Polsce rozpoczyna rekrutacje na studia pierwszego stopnia lub jednolite studia magisterskie. W ubiegłym roku było ponad 1 mln kandydatów, uczelnie przyjęły w swoje mury blisko 350 tys. osób - wynika z danych resortu edukacji i nauki. 31.05.2022 12:07
Wzrost cen żywności podbił inflację w maju do 14 proc.
Wzrost cen żywności podbił inflację w maju do 14 procent
Zakładamy, że silny trend wzrostowy cen żywności, wynikający m.in. z obaw o jej dostępność na skutek wojny oraz niesprzyjających warunków pogodowych, podbił inflację w maju o około 0,7 pkt. proc. - wskazała ekspertka PKO Banku Polskiego Marta Petka-Zagajewska. Z szacunków banku wynika, że inflacja CPI w maju wzrosła do 14 proc. r/r.We wtorek GUS opublikuje szybki szacunek wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych w maju 2022 roku."Prognozujemy, że inflacja CPI w maju wzrosła do 14 proc. r/r." i podobnie jak w poprzednich miesiącach głównymi czynnikami determinującymi zmiany inflacji były ceny żywności i ceny paliw" - wskazała analityczka. Oceniła, że silny trend wzrostowy cen żywności, wynikający zarówno z obaw o dostępność żywności na skutek wojny, jak i z niesprzyjających warunków pogodowych a także ze wzrostu kosztów przetworzenia żywności, podbił inflację o około 0,7 pkt. proc.Zaznaczyła, że w znacznie mniejszym stopniu do wzrostu inflacji przyczyniły się ceny paliw, które "w maju powróciły do wyraźnego trendu wzrostowego". Dodała, że w cieniu tych dwóch elementów pozostają zmiany inflacji bazowej. "Prognozujemy, że inflacja bazowa wzrosła w maju do 8,1 proc. r/r. Wciąż silny popyt sprawia, że w dalszym ciągu rosnące koszty są w pełni przenoszone na ceny finalne towarów i usług" - wskazała.Ekspertka oczekuje, że inflacja zacznie stopniowo wyhamowywać w drugiej połowie roku, odzwierciedlając pewne schłodzenie popytu konsumpcyjnego, ale - jak zaznaczyła - "przede wszystkim dzięki wysokiej bazie z drugiej połowy 2021, kiedy presja inflacyjna zaczęła się mocno nasilać". (PAP) 31.05.2022 08:49
Niedzielski o małpiej ospie: to nie jest zagrożenie epidemiczne analogiczne do covidu
Niedzielski o małpiej ospie: to nie jest zagrożenie epidemiczne analogiczne do covidu
To nie jest problem i zagrożenie epidemiczne analogiczne do covidu - powiedział w poniedziałek w Szczecinie minister zdrowia Adam Niedzielski, pytany o zagrożenie małpią ospą w Polsce. Dodał, że nie ma obecnie w kraju żadnego stwierdzonego przypadku tej choroby. 30.05.2022 11:37
Liczby zachorowań, jakie były podawane podczas piątej fali COVID-19 mogły być pięciokrotnie niedoszacowane
Liczby zachorowań, jakie były podawane podczas piątej fali COVID-19 mogły być pięciokrotnie niedoszacowane
Liczby zachorowań, jakie były podawane podczas piątej fali COVID-19 mogły być pięciokrotnie niedoszacowane – wskazał w rozmowie z PAP wirusolog dr Paweł Zmora. Ekspert ocenił, że wynikało to m.in. z samodzielnego testowania się chorych.Do kwietnia na mocy porozumienia naukowcy z Instytutu Chemii Bioorganicznej PAN w Poznaniu (ICHB PAN) i specjaliści z samorządowej spółki wodociągowej Aquanet monitorowali obecność koronawirusa w poznańskim systemie kanalizacyjnym.Kierownik Zakładu Wirusologii Molekularnej Instytutu Chemii Bioorganicznej PAN w Poznaniu dr Paweł Zmora w rozmowie z PAP przyznał, że przeprowadzone badania wykazały, iż faktyczna liczba zachorowań na COVID-19 była wyższa niż podawana w oficjalnych statystykach. "Według naszych obliczeń liczby zachorowań, jakie były podawane podczas piątej fali COVID-19 mogły być co najmniej pięciokrotnie niedoszacowane” – podkreślił.Jak wyjaśnił, trudno przełożyć dokładną liczbę zachorowań z konkretnego dnia na ilość RNA koronawirusa w ściekach. „Ale możemy to odnieść do poziomu, który obserwowaliśmy wcześniej. Stężenie wirusa SARS-CoV-2 w ściekach podczas piątej fali pandemii było pięciokrotnie wyższe niż podczas czwartej fali. To pokazuje, że liczba osób zakażonych SARS-CoV-2 była zdecydowanie wyższa niż raportowano” – wskazał.„W szczycie czwartej fali mówiliśmy o około 20-30 tys. zakażeń dziennie, podczas piątej fali maksymalnie 50 tys., a twarde dane, które mieliśmy, pokazywały, że tego wirusa było zdecydowanie więcej, także podawane liczby nowych zachorowań nie odzwierciedlały prawdziwej skali pandemii COVID-19” – zaznaczył wirusolog.Ekspert ocenił, że owo niedoszacowanie wynikało ze stosunkowo niewielkiej liczby testów wykonywanych w centrach diagnostycznych. „A po części spowodowane było to tym, że Polacy zdecydowali się na samodzielne diagnozy przy wykorzystaniu testów dostępnych w aptekach czy sklepach. Obawiam, się, że dzieje się tak dalej" – dodał.„Prawidłowe pobranie wymazu i wykonanie testu to nie jest prosta sprawa i bardzo często można uzyskać wyniki fałszywie ujemne, które dają nam złudną nadzieję, że wszystko jest w porządku, a w rzeczywistości możemy być zakażeni patogenem. Jeżeli jesteśmy chorzy, to przede wszystkim zostańmy w domu, nie rozprzestrzeniajmy wirusów czy bakterii, skontaktujmy się z lekarzem i pozwólmy zrobić testy osobom, które się na tym znają” – zaapelował.Wirusolog nie wykluczył również, że w najbliższym jesienno-zimowym okresie zachorowań, będzie wykonywanych zbyt mało testów w kierunku COVID-19 „Obawiam się, że po raz kolejny dane dotyczące zachorowań na COVID-19 będą niedoszacowane. Stąd tak ważne są takie analizy, jak ta prowadzona ostatnio przez ICHB PAN razem z Aquanetem” – powiedział.Prezes spółki Aquanet Laboratorium Krzysztof Maciołek przekazał PAP, że obecnie firma we własnym zakresie kontynuuje monitoring poziomu wirusa SARS-CoV-2 w poznańskim systemie odprowadzania nieczystości.Jak wskazał według badań w drugiej połowie maja ilość RNA wirusa SARS-CoV-2 w poznańskich ściekach była zbliżona do stanu notowanego pod koniec grudnia ub. roku, kiedy to w mieście dziennie diagnozowano około 450 nowych zakażeń koronawirusem.„Od marca jest wyraźna tendencja spadkowa, ale jest jeszcze bardzo daleko do sytuacji, w której RNA wirusa będzie niestwierdzalne, lub stwierdzalne w bardzo ograniczonych ilościach, jak było na przełomie czerwca i lipca ub. roku” – powiedział. (PAP) 30.05.2022 06:46
KOWR: coraz więcej pszczół w Polsce - ich wartość, jako zapylaczy dla ekosystemu, to ok. 5 mld zł
KOWR: coraz więcej pszczół w Polsce - ich wartość, jako zapylaczy dla ekosystemu, to ok. 5 mld zł
W Polsce od lat realizowany jest Krajowy Program Wsparcia Pszczelarstwa, dzięki pomocy dla sektora od 2012 r. liczba rodzin pszczelich wzrosła o ok. 54 proc., do 2 mln - wskazał PAP wicedyrektor KOWR Marcin Wroński. Wartość pszczół, jako zapylaczy dla ekosystemu w Polsce, oszacowano na ok. 5 mld zł. 29.05.2022 07:56
Ósmoklasiści piszą egzamin z matematyki
Ósmoklasiści piszą egzamin z matematyki
 W środę o godzinie 9.00 rozpoczął się pisemny egzamin z matematyki – druga część egzaminu ósmoklasistów. We wtorek uczniowie pisali egzamin z języka polskiego, w czwartek czeka ich pisemny egzamin z języka obcego. 25.05.2022 08:46
Kowalczyk: na spadek cen żywności bym nie liczył
Kowalczyk: na spadek cen żywności bym nie liczył
Według wicepremiera, ministra rolnictwa Henryka Kowalczyka po tegorocznych żniwach ceny żywności najwyżej mogą się zatrzymać, a nie spaść. Podkreślił, że wiele zależeć będzie od sytuacji międzynarodowej, dostępności zbóż na globalnym rynku.Szef resortu rolnictwa we wtorek wieczorem na antenie Polsat News był pytany, czy w związku z wojną na Ukrainie, która jest bardzo dużym eksporterem zbóż, Polsce może zagrozić głód."Polska jest bezpieczna żywnościowo. Mamy dużą produkcję żywności, o czym świadczy chociażby bardzo duży eksport. Eksportujemy żywność za prawie 40 mld dolarów. Spokojnie wyżywimy Polaków, spokojnie wyżywimy również uchodźców ukraińskich, ponad 2 mln. O to nie musimy się martwić" - uspokajał.Kowalczyk zwrócił uwagę, że wzrost cen zbóż, żywności to tendencja globalna, która wynika chociażby z tego, że nie można wywieźć zboża ukraińskiego przez porty Czarnomorskie. Zboże z tego kraju dociera chociażby do państw Afryki Północnej. Dlatego też - jak zapewnił Polska - stara się pomagać Ukrainie w tym eksporcie, ale jak sam przyznał - "nie zastąpimy portów Morza Czarnego".Pytany, czy jest szansa na to, by po tegorocznych żniwach ceny żywności zaczęły spadać, bądź się zatrzymały, Kowalczyk wskazał na tę drugą opcję. "Jest szansa, że mogą się zatrzymać. Ja na spadek cen bym już nie liczył" - powiedział.Wicepremier tłumaczył, że jedną z przyczyn wysokich cen żywności, jest wzrost kosztów jej produkcji, który wynika z drogiego gazu, nawozów itp. To z kolei spowodowało - jak kontynuował - że nieunikniony był wzrost cen zbóż i pasz, a więc również produktów pochodzenia zwierzęcego. "Ta lawina ruszyła i powinna się ustabilizować na niestety wyższym poziomie, bo nie będzie tak taniego gazu, ropy. Musimy się oswajać z takimi cenami, niestety" - dodał.Kowalczyk przyznał, że wzrost cen odczują najbardziej osoby najmniej zamożne, które procentowo wydają najwięcej na żywność. Przypomniał jednocześnie, że rząd wdrożył szereg działań osłonowych np. dopłaty do nawozów, dopłaty do produkcji trzody chlewnej, obniżona akcyza na paliwo, zerowy VAT na podstawową żywność, 14. emerytura.Pytany, czy programy osłonowe, które mają działać do końca lipca zostaną utrzymane, odpowiedział, że "gwarancji nie mamy, ale poczekajmy do drugiej połowy lipca i zobaczymy".Minister dodał, że bardzo wiele będzie zależeć od rynków światowych. Zwrócił ponadto uwagę, że w związku z wojną na Ukrainie wiele pól w tym kraju nie zostało obsianych, co może powodować niedobory i dalszy wzrost cen żywności. "Nie chciałbym być prorokiem, ale raczej nie byłbym pewny, że w lipcu to jest koniec wszelkich podwyżek" - podsumował. (PAP) 25.05.2022 06:41
Polski rząd wypowiada polsko-rosyjskie międzyrządowe porozumienie gazowe ws. Jamału
Polski rząd wypowiada polsko-rosyjskie międzyrządowe porozumienie gazowe ws. Jamału
13 maja br. polski rząd przyjął uchwałę ws. wypowiedzenia porozumienia z Rosją ws. budowy systemów gazociągów do tranzytu gazu przez terytorium RP i dostawach rosyjskiego gazu z Rosji - poinformowała w poniedziałek PAP minister klimatu i środowiska Anna Moskwa.Uchwała dotyczy wypowiedzenia porozumienia o budowie systemu gazociągów dla tranzytu gazu rosyjskiego przez terytorium RP i dostawach rosyjskiego gazu do Polski, które podpisano w Warszawie 25 sierpnia 1993 r. Porozumienie było wielokrotnie aneksowane, ostatni protokół o wniesieniu zmian, podpisano między przedstawicielami Polski i Rosji 29 października 2010 r.Minister Anna Moskwa wyjaśniła, że porozumienie było umową międzynarodową, a więc odpowiednia nota w tej sprawie zostanie przekazana przez polskie MSZ. Dokument ma zostać wysłany jeszcze w poniedziałek."Od lat rząd realizował konsekwentnie strategię dywersyfikacji źródeł i kierunków dostaw gazu do Polski oraz przygotowywaliśmy się, aby z końcem 2022 roku zamknąć kontrakt z Gazpromem i nie kupować więcej gazu z Rosji. W 2019 r. PGNiG wypowiedział i nie przedłużył umowy na dostawy gazu z Rosji, tzw. kontraktu jamalskiego. Trafność determinacji rządu w kierunku całkowitego uniezależnienia się od rosyjskiego gazu potwierdziła agresja Rosji na Ukrainę. Od zawsze wiedzieliśmy, że Rosja nie jest wiarygodnym partnerem. Lata 2006, 2009 czy 2014 znaczone były kolejnymi nieuzasadnionymi przerwami dostaw przez Rosję" – powiedziała minister Moskwa.Dodała, że od 2010 operatorem gazociągu jamalskiego jest polska spółka Gaz-System. "Wraz z upływem kolejnych lat sukcesywnie zwiększano kontrolę polskiego operatora nad gazociągiem, wypełniając prawo europejskie. W 2022 r. przyjęto ustawę, która przesądza, że operator ma prawo do wyłącznego korzystania z majątku właściciela tej sieci, niezbędnego do pełnienia obowiązków operatora. Operator będzie odpowiedzialny za wydawanie warunków przyłączenia, zawarcie i realizację umowy o przyłączenie do tej sieci. Będzie też ustalał taryfy dla przesyłu gazu tym systemem i przedkładał ją do zatwierdzenia Prezesowi URE. Zapisy porozumień międzyrządowych, jako sprzeczne z prawem europejskich, nie powinny już obowiązywać" – wskazała minister klimatu i środowiska.Szefowa MKiŚ dodała, że gazociąg jamalski funkcjonuje w sposób w pełni zgodny z prawem europejskim, bez jakichkolwiek zakłóceń. Dzięki temu bez przeszkód działa tzw. rewers fizyczny, czyli zdolność do przesyłania gazu do Polski z Niemiec.Anna Moskwa przekazała, że podjęcie uchwały przez rząd było również naturalnym krokiem, po tym jak Rosjanie zdecydowali o zakręceniu kurka z gazem Polsce. "Kiedy Rosja odcinając nas od dostaw de facto złamała zapisy umowy, polski rząd uznał, że ze względu na naruszenie jego istotnych warunków, przestało ono obowiązywać" - podkreśliła.Jak podał 26 kwietnia PGNiG, Gazprom poinformował o wstrzymaniu od 27 kwietnia dostaw gazu do Polski. Dodano, że spółka odmówiła Gazpromowi zapłaty za gaz z kontraktu jamalskiego w rublach. Działania Gazpromu były efektem dekretu prezydenta Władimira Putina z końca marca br., który przewidywał, że od początku kwietnia zagraniczni nabywcy z "nieprzyjaznych państw" mają płacić za dostawy rosyjskiego gazu ziemnego w rublach albo dostawy paliwa z Rosji zostaną wstrzymane.Szefowa resortu klimatu i środowiska przypomniała, że w 2018 r. odtajniono raport Najwyższej Izby Kontroli, która wytknęła nieprawidłowości w działaniach ministra gospodarki w zakresie uzgadniania porozumień gazowych z Rosją w latach 2009-2010. "W szczególności Waldemarowi Pawlakowi (b. premierowi, b. ministrowi gospodarki - PAP) wykazano, że jego działania były prowadzone w znacznej części bez wymaganego umocowania w postaci zatwierdzonej instrukcji negocjacyjnej, a po zatwierdzeniu instrukcji część uzgodnień była niezgodna z wytycznymi o charakterze wiążącym. Nie wykorzystano również w pełni możliwości negocjacyjnych, co było również skutkiem braku przygotowania merytorycznego do negocjacji" - wskazała."Wygaśnięcie porozumienia w sposób jednoznaczny i stanowczy kończy historię polsko-rosyjskich relacji gazowych" – podsumowała minister klimatu i środowiska.(PAP)  23.05.2022 09:00
Od stycznia do połowy maja zanotowano w Polsce 1980 przypadków boreliozy
Od stycznia do połowy maja zanotowano w Polsce 1980 przypadków boreliozy
Od 1 stycznia do 15 maja zanotowano w Polsce 1980 przypadków boreliozy, choroby przenoszonej przez kleszcze – wynika z najnowszego zestawienia opublikowanego przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny. 23.05.2022 07:43
Reklama