Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 10 kwietnia 2026 04:54
Reklama

Artykuły

Policjant na wolnym ujął nietrzeźwą kierującą
Policjant na wolnym ujął nietrzeźwą kierującą
Skarżyski policjant w czasie wolnym od służby zatrzymał nietrzeźwą kierującą. Kobieta nieposiadająca uprawnień wjechała kią w słup energetyczny na ulicy Wioślarskiej. W organizmie miała prawie dwa promile alkoholu. Za taki występek grozi jej teraz wysoka grzywna i dwa lata pozbawienia wolności. 04.10.2022 08:33
Przestępczy duet z zarzutami
Przestępczy duet z zarzutami
Kryminalni ze skarżyskiej komendy zatrzymali wczoraj dwoje mieszkańców gminy Bliżyn. 31-latak i 32-latka podejrzani są o kradzież z włamaniem do pomieszczenia gospodarczego, skąd ukradli elektronarzędzia warte 3700 złotych. Obojgu grozi teraz po dziesięć lat więzienia. 04.10.2022 08:32
Dobiega końca głosowanie w tegorocznej edycji Budżetu Obywatelskiego
Dobiega końca głosowanie w tegorocznej edycji Budżetu Obywatelskiego
Kielczanie decydują, które z zadań zgłoszonych do tegorocznej edycji Budżetu Obywatelskiego zostaną skierowane do realizacji. Do wyboru jest 131 projektów. Głosowanie trwa do czwartku, 6 października i podobnie jak w ostatnich latach, odbywa się wyłącznie drogą elektroniczną. Osoby, które nie mają dostępu do internetu czy telefonu komórkowego, głos mogą oddać w specjalnie do tego przeznaczonych punktach. Głosować mogą wszyscy Kielczanie, bez względu na wiek. 04.10.2022 07:39
Rusza "Koncertowy rok w Wojewódzkim Domu Kultury"
Rusza "Koncertowy rok w Wojewódzkim Domu Kultury"
Projekt MKiDN pt. "Koncertowy rok w Wojewódzkim Domu Kultury" - to cykl koncertów, które do końca tego roku odbędą się w Wojewódzkim Domu Kultury. Kolejnym wykonawcą są "VOŁOSI" którzy wystąpią 16 października o godz. 18Historia zespołu VOŁOSI rozpoczęła się w 2010 roku, w którym skrzypek Krzysztof Lasoń i wiolonczelista Stanisław Lasoń spotkali niezwykle utalentowanych tradycyjnych artystów w samym sercu polskich Beskidów. Wraz z Janem Kaczmarzykiem, Zbigniewem Michałkiem i Robertem Waszutem stworzyli swój indywidualny styl, wymykający się tradycyjnym ramom: dynamiczny a zarazem bardzo wyrafinowany. Wystąpili ponad 700 razy w 34 krajach świata.Bezpłatne zaproszenia na koncert "VOŁOSI" są do odebrania od 4 października na portierni Wojewódzkiego Domu Kultury w Kielcach od godz. 8 do 19.Kolejne koncerty:30 października - Motion Trio20 listopada - Sylwia Ziółkowska i Askaniusz Garlicki - koncert muzyki klasycznej11 grudnia - Marcin Wyrostek & ColoriageIdeą projektu pn. „Koncertowy rok w Wojewódzkim Domu Kultury w Kielcach” jest promowanie wysokiej kultury muzycznej w Polsce a szczególnie w województwie świętokrzyskim. Ostatni okres nie był łaskawy dla kultury, tak więc powstała idea utworzenia cyklu koncertów kameralnych skierowanych do szerokiego grona odbiorców. Program koncertów jest zróżnicowany stylistycznie, a wykonawcami są wybitni na skalę polską oraz europejską muzycy. Projekt przewiduje realizację całkowicie bezpłatnych koncertów, co przyczyni się do popularyzacji muzyki o wysokim poziomie artystycznym.Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, pochodzących z Funduszu Promocji Kultury w ramach programu „Muzyka”, realizowanego przez Narodowy Instytut Muzyki i Tańca. TVŚ objęła patrona medialny nad tym wydarzeniem. Źródło: WDK w Kielcach   [gallery ID=1602] 04.10.2022 07:39
Skutki pandemii COVID-19 będą odczuwane latami
Skutki pandemii COVID-19 będą odczuwane latami
Skutki pandemii COVID-19 będą odczuwane latami. Ich zwalczanie może wymagać większych wysiłków i nakładów niż walka z nią samą - wynika z "Raportu o zdrowiu Polaków. Diagnoza po pandemii COVID-19", który powstał z inicjatywy TUW Polskiego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych."Raport o zdrowiu Polaków. Diagnoza po pandemii COVID-19" powstał z inicjatywy TUW Polskiego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych.Jego autorzy zaznaczyli, że skutki pandemii COVID-19 będą odczuwane latami, nawet, gdy nie będą już notowane nowe zakażenia. "Zwalczanie negatywnych skutków pandemii może wymagać większych wysiłków i nakładów niż walka z nią samą" - ocenili.Autorzy raportu stwierdzili, że podejmowane w kraju środki przeciwdziałania szerzeniu się epidemii niosły za sobą koszty społeczne i gospodarcze, które wiązały się z niepewnością zatrudnienia i możliwości utrzymania siebie i bliskich. "W trudnej sytuacji znaleźli się zwłaszcza pracownicy sektora usług, którego działalność została podczas lockdownu ograniczona. Dotknęły ich zwolnienia z pracy i obniżki wynagrodzeń. W wielu rodzinach zamknięcie szkół wymagało od dorosłych zapewnienia opieki nad dziećmi" - dodali.Zastrzegli, że drastyczne i nagłe ograniczenie codziennego funkcjonowania oraz kontaktów zawodowych i osobistych – z przyjaciółmi i rodziną, niepokój o zdrowie swoje i bliskich sprawiły, że Polacy zaczęli skarżyć się na niepokój i zaburzenia nastroju.Poinformowali, że w sondażu Kantar Polska z wiosny 2021 r. aż 71 proc. badanych deklarowało wzrost poziomu stresu, lęku i niepokoju, który był spowodowany głównie obawą przed zakażeniem (swoim i bliskich) oraz niepewnością jutra i groźbą utratą pracy."Liczba udanych i nieudanych prób samobójczych, która jeszcze w pierwszym roku pandemii, 2020 r., utrzymała się na podobnym jak rok wcześniej poziomie, w 2021 r. wzrosła rok do roku o prawie 15 proc. Jak wynika z danych Komendy Głównej Policji, najwięcej było ich wśród 30- i 40-latków – prawie 5500, czyli niemal 40 proc. ogólnej liczby, ale ich wzrost (o 12 proc.) był niższy od średniej. Drastycznie zwiększyła się natomiast liczba prób samobójczych wśród dzieci i młodzieży" - czytamy w raporcie.Według autorów ograniczenie kontaktów społecznych najbardziej wpłynęło na seniorów. "23 proc. mieszkańców UE w wieku 80+ odczuwało częściej niż przed wybuchem pandemii smutek lub depresję. Dodatkowo, jedna trzecia latem 2020 r. praktycznie nie wychodziła z domu" - wynika z badania Eurofund z wiosny 2021 r.Rygory pandemii, polegające na zakazie odwiedzin, dotknęły pacjentów szpitali oraz podopiecznych placówek rehabilitacyjnych i opiekuńczych, a więc osób, którym bezpośredni kontakt z bliskimi osobami jest szczególnie potrzebny. Jak alarmowali lekarze, wielokrotnie wiązało się to z pogorszeniem ogólnego stanu zdrowia, gorszym przebiegiem leczenia neurologicznego oraz narastaniem problemów psychicznych, w tym głównie depresji.W badaniu "Kondycja serc Polaków we czasie pandemii COVID-19", przeprowadzonym przez Kantar Polska wiosną 2021 r., 48 proc. ankietowanych deklarowało, że w okresie pandemii zmniejszyła swoją aktywność fizyczną. Co czwarty (24 proc.) przyznał, że w tym czasie zwiększyła się jego masa ciała.Autorzy raportu poinformowali, że w związku z pandemią ograniczeniu uległ również dostęp do świadczeń zdrowotnych. 70 proc. badanych, którzy chcieli skorzystać z porady specjalisty, deklarowało, że ich wizyta została przełożona albo odwołana. W przypadku wizyt u lekarza podstawowej opieki zdrowotnej albo internisty podobna sytuacja spotkała 57 proc. zainteresowanych poradą (24 proc. ogółu badanych). "Jednocześnie prawie co trzeci badany sam zrezygnował z wizyty u lekarza specjalisty, choć był taką poradą zainteresowany" - napisali."Nowością, która w dobie pandemii w spektakularny sposób wkroczyła w obszar zdrowia, stały się teleporady. Zdecydowana większość Polaków zetknęła się z nimi po raz pierwszy, jednak sytuacja – a więc związane z pandemią restrykcje i ograniczenia – wymusiła masowe korzystanie z tej formy usług zdrowotnych" - dodali.Poinformowali, że w 2020 r. w formie teleporady udzielono 36,4 proc. porad lekarskich w podstawowej opiece zdrowotnej. Ich liczba sięgnęła 56,8 mln."Konsekwencją pandemii, oprócz jej bezpośrednich i nieodwracanych skutków, jak zgony i spadek długości życia, jest zakłócenie funkcjonowania systemu ochrony zdrowia. Niezaspokojone z tego powodu potrzeby zdrowotne Polaków są długiem, który obciąża wszystkich, choć nikt go dobrowolnie nie zaciąga" - ocenili autorzy raportu.Według danych GUS liczba zgonów, których przyczyną był koronawirus, wyniosła w 2020 r. prawie 41,5 tys., co stanowiło niespełna 9 proc. wszystkich zgonów. W 2021 r. zwiększyła się ponad dwukrotnie, osiągając ponad 91 tys., a więc przeszło 18 proc. ogólnej liczby."Zjawisko nadumieralności dotyczyło przede wszystkim osób starszych. Według Ministerstwa Zdrowia zgony w grupie wieku 60+ stanowiły 94 proc. wszystkich przypadków nadmiernej umieralności w Polsce" - zaznaczyli.Według autorów, ostatnim problemem były zgłaszane przez część pacjentów powikłania po przebyciu COVID-19. "Amerykańska agencja rządowa, Centers for Disease Control and Prevention (CDC), oszacowała w badaniach z 2022 r., że problemy zdrowotne będące następstwem zakażenia wirusem SARS-CoV-2 występują u co czwartej osoby w wieku powyżej 65 lat i u co piątej wieku od 18 do 64 lat" - czytamy w raporcie.Autorkami „Raportu o zdrowiu Polaków. Diagnoza po pandemii COVID-19” są prof. dr hab. n. med. Aneta Nitsch-Osuch i dr n. med. Katarzyna Lewtak. Raport powstał pod merytorycznym patronatem Rady Naukowej TUW Polskiego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych, której przewodniczy prof. dr hab. n. med. Mirosław Wielgoś. (PAP) Iwona Żurek 04.10.2022 07:29
Skutki pandemii COVID-19 będą odczuwane latami
Skutki pandemii COVID-19 będą odczuwane latami
Skutki pandemii COVID-19 będą odczuwane latami. Ich zwalczanie może wymagać większych wysiłków i nakładów niż walka z nią samą - wynika z "Raportu o zdrowiu Polaków. Diagnoza po pandemii COVID-19", który powstał z inicjatywy TUW Polskiego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych."Raport o zdrowiu Polaków. Diagnoza po pandemii COVID-19" powstał z inicjatywy TUW Polskiego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych.Jego autorzy zaznaczyli, że skutki pandemii COVID-19 będą odczuwane latami, nawet, gdy nie będą już notowane nowe zakażenia. "Zwalczanie negatywnych skutków pandemii może wymagać większych wysiłków i nakładów niż walka z nią samą" - ocenili.Autorzy raportu stwierdzili, że podejmowane w kraju środki przeciwdziałania szerzeniu się epidemii niosły za sobą koszty społeczne i gospodarcze, które wiązały się z niepewnością zatrudnienia i możliwości utrzymania siebie i bliskich. "W trudnej sytuacji znaleźli się zwłaszcza pracownicy sektora usług, którego działalność została podczas lockdownu ograniczona. Dotknęły ich zwolnienia z pracy i obniżki wynagrodzeń. W wielu rodzinach zamknięcie szkół wymagało od dorosłych zapewnienia opieki nad dziećmi" - dodali.Zastrzegli, że drastyczne i nagłe ograniczenie codziennego funkcjonowania oraz kontaktów zawodowych i osobistych – z przyjaciółmi i rodziną, niepokój o zdrowie swoje i bliskich sprawiły, że Polacy zaczęli skarżyć się na niepokój i zaburzenia nastroju.Poinformowali, że w sondażu Kantar Polska z wiosny 2021 r. aż 71 proc. badanych deklarowało wzrost poziomu stresu, lęku i niepokoju, który był spowodowany głównie obawą przed zakażeniem (swoim i bliskich) oraz niepewnością jutra i groźbą utratą pracy."Liczba udanych i nieudanych prób samobójczych, która jeszcze w pierwszym roku pandemii, 2020 r., utrzymała się na podobnym jak rok wcześniej poziomie, w 2021 r. wzrosła rok do roku o prawie 15 proc. Jak wynika z danych Komendy Głównej Policji, najwięcej było ich wśród 30- i 40-latków – prawie 5500, czyli niemal 40 proc. ogólnej liczby, ale ich wzrost (o 12 proc.) był niższy od średniej. Drastycznie zwiększyła się natomiast liczba prób samobójczych wśród dzieci i młodzieży" - czytamy w raporcie.Według autorów ograniczenie kontaktów społecznych najbardziej wpłynęło na seniorów. "23 proc. mieszkańców UE w wieku 80+ odczuwało częściej niż przed wybuchem pandemii smutek lub depresję. Dodatkowo, jedna trzecia latem 2020 r. praktycznie nie wychodziła z domu" - wynika z badania Eurofund z wiosny 2021 r.Rygory pandemii, polegające na zakazie odwiedzin, dotknęły pacjentów szpitali oraz podopiecznych placówek rehabilitacyjnych i opiekuńczych, a więc osób, którym bezpośredni kontakt z bliskimi osobami jest szczególnie potrzebny. Jak alarmowali lekarze, wielokrotnie wiązało się to z pogorszeniem ogólnego stanu zdrowia, gorszym przebiegiem leczenia neurologicznego oraz narastaniem problemów psychicznych, w tym głównie depresji.W badaniu "Kondycja serc Polaków we czasie pandemii COVID-19", przeprowadzonym przez Kantar Polska wiosną 2021 r., 48 proc. ankietowanych deklarowało, że w okresie pandemii zmniejszyła swoją aktywność fizyczną. Co czwarty (24 proc.) przyznał, że w tym czasie zwiększyła się jego masa ciała.Autorzy raportu poinformowali, że w związku z pandemią ograniczeniu uległ również dostęp do świadczeń zdrowotnych. 70 proc. badanych, którzy chcieli skorzystać z porady specjalisty, deklarowało, że ich wizyta została przełożona albo odwołana. W przypadku wizyt u lekarza podstawowej opieki zdrowotnej albo internisty podobna sytuacja spotkała 57 proc. zainteresowanych poradą (24 proc. ogółu badanych). "Jednocześnie prawie co trzeci badany sam zrezygnował z wizyty u lekarza specjalisty, choć był taką poradą zainteresowany" - napisali."Nowością, która w dobie pandemii w spektakularny sposób wkroczyła w obszar zdrowia, stały się teleporady. Zdecydowana większość Polaków zetknęła się z nimi po raz pierwszy, jednak sytuacja – a więc związane z pandemią restrykcje i ograniczenia – wymusiła masowe korzystanie z tej formy usług zdrowotnych" - dodali.Poinformowali, że w 2020 r. w formie teleporady udzielono 36,4 proc. porad lekarskich w podstawowej opiece zdrowotnej. Ich liczba sięgnęła 56,8 mln."Konsekwencją pandemii, oprócz jej bezpośrednich i nieodwracanych skutków, jak zgony i spadek długości życia, jest zakłócenie funkcjonowania systemu ochrony zdrowia. Niezaspokojone z tego powodu potrzeby zdrowotne Polaków są długiem, który obciąża wszystkich, choć nikt go dobrowolnie nie zaciąga" - ocenili autorzy raportu.Według danych GUS liczba zgonów, których przyczyną był koronawirus, wyniosła w 2020 r. prawie 41,5 tys., co stanowiło niespełna 9 proc. wszystkich zgonów. W 2021 r. zwiększyła się ponad dwukrotnie, osiągając ponad 91 tys., a więc przeszło 18 proc. ogólnej liczby."Zjawisko nadumieralności dotyczyło przede wszystkim osób starszych. Według Ministerstwa Zdrowia zgony w grupie wieku 60+ stanowiły 94 proc. wszystkich przypadków nadmiernej umieralności w Polsce" - zaznaczyli.Według autorów, ostatnim problemem były zgłaszane przez część pacjentów powikłania po przebyciu COVID-19. "Amerykańska agencja rządowa, Centers for Disease Control and Prevention (CDC), oszacowała w badaniach z 2022 r., że problemy zdrowotne będące następstwem zakażenia wirusem SARS-CoV-2 występują u co czwartej osoby w wieku powyżej 65 lat i u co piątej wieku od 18 do 64 lat" - czytamy w raporcie.Autorkami „Raportu o zdrowiu Polaków. Diagnoza po pandemii COVID-19” są prof. dr hab. n. med. Aneta Nitsch-Osuch i dr n. med. Katarzyna Lewtak. Raport powstał pod merytorycznym patronatem Rady Naukowej TUW Polskiego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych, której przewodniczy prof. dr hab. n. med. Mirosław Wielgoś. (PAP) Iwona Żurek 04.10.2022 07:29
Skutki pandemii COVID-19 będą odczuwane latami
Skutki pandemii COVID-19 będą odczuwane latami
Skutki pandemii COVID-19 będą odczuwane latami. Ich zwalczanie może wymagać większych wysiłków i nakładów niż walka z nią samą - wynika z "Raportu o zdrowiu Polaków. Diagnoza po pandemii COVID-19", który powstał z inicjatywy TUW Polskiego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych."Raport o zdrowiu Polaków. Diagnoza po pandemii COVID-19" powstał z inicjatywy TUW Polskiego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych.Jego autorzy zaznaczyli, że skutki pandemii COVID-19 będą odczuwane latami, nawet, gdy nie będą już notowane nowe zakażenia. "Zwalczanie negatywnych skutków pandemii może wymagać większych wysiłków i nakładów niż walka z nią samą" - ocenili.Autorzy raportu stwierdzili, że podejmowane w kraju środki przeciwdziałania szerzeniu się epidemii niosły za sobą koszty społeczne i gospodarcze, które wiązały się z niepewnością zatrudnienia i możliwości utrzymania siebie i bliskich. "W trudnej sytuacji znaleźli się zwłaszcza pracownicy sektora usług, którego działalność została podczas lockdownu ograniczona. Dotknęły ich zwolnienia z pracy i obniżki wynagrodzeń. W wielu rodzinach zamknięcie szkół wymagało od dorosłych zapewnienia opieki nad dziećmi" - dodali.Zastrzegli, że drastyczne i nagłe ograniczenie codziennego funkcjonowania oraz kontaktów zawodowych i osobistych – z przyjaciółmi i rodziną, niepokój o zdrowie swoje i bliskich sprawiły, że Polacy zaczęli skarżyć się na niepokój i zaburzenia nastroju.Poinformowali, że w sondażu Kantar Polska z wiosny 2021 r. aż 71 proc. badanych deklarowało wzrost poziomu stresu, lęku i niepokoju, który był spowodowany głównie obawą przed zakażeniem (swoim i bliskich) oraz niepewnością jutra i groźbą utratą pracy."Liczba udanych i nieudanych prób samobójczych, która jeszcze w pierwszym roku pandemii, 2020 r., utrzymała się na podobnym jak rok wcześniej poziomie, w 2021 r. wzrosła rok do roku o prawie 15 proc. Jak wynika z danych Komendy Głównej Policji, najwięcej było ich wśród 30- i 40-latków – prawie 5500, czyli niemal 40 proc. ogólnej liczby, ale ich wzrost (o 12 proc.) był niższy od średniej. Drastycznie zwiększyła się natomiast liczba prób samobójczych wśród dzieci i młodzieży" - czytamy w raporcie.Według autorów ograniczenie kontaktów społecznych najbardziej wpłynęło na seniorów. "23 proc. mieszkańców UE w wieku 80+ odczuwało częściej niż przed wybuchem pandemii smutek lub depresję. Dodatkowo, jedna trzecia latem 2020 r. praktycznie nie wychodziła z domu" - wynika z badania Eurofund z wiosny 2021 r.Rygory pandemii, polegające na zakazie odwiedzin, dotknęły pacjentów szpitali oraz podopiecznych placówek rehabilitacyjnych i opiekuńczych, a więc osób, którym bezpośredni kontakt z bliskimi osobami jest szczególnie potrzebny. Jak alarmowali lekarze, wielokrotnie wiązało się to z pogorszeniem ogólnego stanu zdrowia, gorszym przebiegiem leczenia neurologicznego oraz narastaniem problemów psychicznych, w tym głównie depresji.W badaniu "Kondycja serc Polaków we czasie pandemii COVID-19", przeprowadzonym przez Kantar Polska wiosną 2021 r., 48 proc. ankietowanych deklarowało, że w okresie pandemii zmniejszyła swoją aktywność fizyczną. Co czwarty (24 proc.) przyznał, że w tym czasie zwiększyła się jego masa ciała.Autorzy raportu poinformowali, że w związku z pandemią ograniczeniu uległ również dostęp do świadczeń zdrowotnych. 70 proc. badanych, którzy chcieli skorzystać z porady specjalisty, deklarowało, że ich wizyta została przełożona albo odwołana. W przypadku wizyt u lekarza podstawowej opieki zdrowotnej albo internisty podobna sytuacja spotkała 57 proc. zainteresowanych poradą (24 proc. ogółu badanych). "Jednocześnie prawie co trzeci badany sam zrezygnował z wizyty u lekarza specjalisty, choć był taką poradą zainteresowany" - napisali."Nowością, która w dobie pandemii w spektakularny sposób wkroczyła w obszar zdrowia, stały się teleporady. Zdecydowana większość Polaków zetknęła się z nimi po raz pierwszy, jednak sytuacja – a więc związane z pandemią restrykcje i ograniczenia – wymusiła masowe korzystanie z tej formy usług zdrowotnych" - dodali.Poinformowali, że w 2020 r. w formie teleporady udzielono 36,4 proc. porad lekarskich w podstawowej opiece zdrowotnej. Ich liczba sięgnęła 56,8 mln."Konsekwencją pandemii, oprócz jej bezpośrednich i nieodwracanych skutków, jak zgony i spadek długości życia, jest zakłócenie funkcjonowania systemu ochrony zdrowia. Niezaspokojone z tego powodu potrzeby zdrowotne Polaków są długiem, który obciąża wszystkich, choć nikt go dobrowolnie nie zaciąga" - ocenili autorzy raportu.Według danych GUS liczba zgonów, których przyczyną był koronawirus, wyniosła w 2020 r. prawie 41,5 tys., co stanowiło niespełna 9 proc. wszystkich zgonów. W 2021 r. zwiększyła się ponad dwukrotnie, osiągając ponad 91 tys., a więc przeszło 18 proc. ogólnej liczby."Zjawisko nadumieralności dotyczyło przede wszystkim osób starszych. Według Ministerstwa Zdrowia zgony w grupie wieku 60+ stanowiły 94 proc. wszystkich przypadków nadmiernej umieralności w Polsce" - zaznaczyli.Według autorów, ostatnim problemem były zgłaszane przez część pacjentów powikłania po przebyciu COVID-19. "Amerykańska agencja rządowa, Centers for Disease Control and Prevention (CDC), oszacowała w badaniach z 2022 r., że problemy zdrowotne będące następstwem zakażenia wirusem SARS-CoV-2 występują u co czwartej osoby w wieku powyżej 65 lat i u co piątej wieku od 18 do 64 lat" - czytamy w raporcie.Autorkami „Raportu o zdrowiu Polaków. Diagnoza po pandemii COVID-19” są prof. dr hab. n. med. Aneta Nitsch-Osuch i dr n. med. Katarzyna Lewtak. Raport powstał pod merytorycznym patronatem Rady Naukowej TUW Polskiego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych, której przewodniczy prof. dr hab. n. med. Mirosław Wielgoś. (PAP) Iwona Żurek 04.10.2022 07:29
Skutki pandemii COVID-19 będą odczuwane latami
Skutki pandemii COVID-19 będą odczuwane latami
Skutki pandemii COVID-19 będą odczuwane latami. Ich zwalczanie może wymagać większych wysiłków i nakładów niż walka z nią samą - wynika z "Raportu o zdrowiu Polaków. Diagnoza po pandemii COVID-19", który powstał z inicjatywy TUW Polskiego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych."Raport o zdrowiu Polaków. Diagnoza po pandemii COVID-19" powstał z inicjatywy TUW Polskiego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych.Jego autorzy zaznaczyli, że skutki pandemii COVID-19 będą odczuwane latami, nawet, gdy nie będą już notowane nowe zakażenia. "Zwalczanie negatywnych skutków pandemii może wymagać większych wysiłków i nakładów niż walka z nią samą" - ocenili.Autorzy raportu stwierdzili, że podejmowane w kraju środki przeciwdziałania szerzeniu się epidemii niosły za sobą koszty społeczne i gospodarcze, które wiązały się z niepewnością zatrudnienia i możliwości utrzymania siebie i bliskich. "W trudnej sytuacji znaleźli się zwłaszcza pracownicy sektora usług, którego działalność została podczas lockdownu ograniczona. Dotknęły ich zwolnienia z pracy i obniżki wynagrodzeń. W wielu rodzinach zamknięcie szkół wymagało od dorosłych zapewnienia opieki nad dziećmi" - dodali.Zastrzegli, że drastyczne i nagłe ograniczenie codziennego funkcjonowania oraz kontaktów zawodowych i osobistych – z przyjaciółmi i rodziną, niepokój o zdrowie swoje i bliskich sprawiły, że Polacy zaczęli skarżyć się na niepokój i zaburzenia nastroju.Poinformowali, że w sondażu Kantar Polska z wiosny 2021 r. aż 71 proc. badanych deklarowało wzrost poziomu stresu, lęku i niepokoju, który był spowodowany głównie obawą przed zakażeniem (swoim i bliskich) oraz niepewnością jutra i groźbą utratą pracy."Liczba udanych i nieudanych prób samobójczych, która jeszcze w pierwszym roku pandemii, 2020 r., utrzymała się na podobnym jak rok wcześniej poziomie, w 2021 r. wzrosła rok do roku o prawie 15 proc. Jak wynika z danych Komendy Głównej Policji, najwięcej było ich wśród 30- i 40-latków – prawie 5500, czyli niemal 40 proc. ogólnej liczby, ale ich wzrost (o 12 proc.) był niższy od średniej. Drastycznie zwiększyła się natomiast liczba prób samobójczych wśród dzieci i młodzieży" - czytamy w raporcie.Według autorów ograniczenie kontaktów społecznych najbardziej wpłynęło na seniorów. "23 proc. mieszkańców UE w wieku 80+ odczuwało częściej niż przed wybuchem pandemii smutek lub depresję. Dodatkowo, jedna trzecia latem 2020 r. praktycznie nie wychodziła z domu" - wynika z badania Eurofund z wiosny 2021 r.Rygory pandemii, polegające na zakazie odwiedzin, dotknęły pacjentów szpitali oraz podopiecznych placówek rehabilitacyjnych i opiekuńczych, a więc osób, którym bezpośredni kontakt z bliskimi osobami jest szczególnie potrzebny. Jak alarmowali lekarze, wielokrotnie wiązało się to z pogorszeniem ogólnego stanu zdrowia, gorszym przebiegiem leczenia neurologicznego oraz narastaniem problemów psychicznych, w tym głównie depresji.W badaniu "Kondycja serc Polaków we czasie pandemii COVID-19", przeprowadzonym przez Kantar Polska wiosną 2021 r., 48 proc. ankietowanych deklarowało, że w okresie pandemii zmniejszyła swoją aktywność fizyczną. Co czwarty (24 proc.) przyznał, że w tym czasie zwiększyła się jego masa ciała.Autorzy raportu poinformowali, że w związku z pandemią ograniczeniu uległ również dostęp do świadczeń zdrowotnych. 70 proc. badanych, którzy chcieli skorzystać z porady specjalisty, deklarowało, że ich wizyta została przełożona albo odwołana. W przypadku wizyt u lekarza podstawowej opieki zdrowotnej albo internisty podobna sytuacja spotkała 57 proc. zainteresowanych poradą (24 proc. ogółu badanych). "Jednocześnie prawie co trzeci badany sam zrezygnował z wizyty u lekarza specjalisty, choć był taką poradą zainteresowany" - napisali."Nowością, która w dobie pandemii w spektakularny sposób wkroczyła w obszar zdrowia, stały się teleporady. Zdecydowana większość Polaków zetknęła się z nimi po raz pierwszy, jednak sytuacja – a więc związane z pandemią restrykcje i ograniczenia – wymusiła masowe korzystanie z tej formy usług zdrowotnych" - dodali.Poinformowali, że w 2020 r. w formie teleporady udzielono 36,4 proc. porad lekarskich w podstawowej opiece zdrowotnej. Ich liczba sięgnęła 56,8 mln."Konsekwencją pandemii, oprócz jej bezpośrednich i nieodwracanych skutków, jak zgony i spadek długości życia, jest zakłócenie funkcjonowania systemu ochrony zdrowia. Niezaspokojone z tego powodu potrzeby zdrowotne Polaków są długiem, który obciąża wszystkich, choć nikt go dobrowolnie nie zaciąga" - ocenili autorzy raportu.Według danych GUS liczba zgonów, których przyczyną był koronawirus, wyniosła w 2020 r. prawie 41,5 tys., co stanowiło niespełna 9 proc. wszystkich zgonów. W 2021 r. zwiększyła się ponad dwukrotnie, osiągając ponad 91 tys., a więc przeszło 18 proc. ogólnej liczby."Zjawisko nadumieralności dotyczyło przede wszystkim osób starszych. Według Ministerstwa Zdrowia zgony w grupie wieku 60+ stanowiły 94 proc. wszystkich przypadków nadmiernej umieralności w Polsce" - zaznaczyli.Według autorów, ostatnim problemem były zgłaszane przez część pacjentów powikłania po przebyciu COVID-19. "Amerykańska agencja rządowa, Centers for Disease Control and Prevention (CDC), oszacowała w badaniach z 2022 r., że problemy zdrowotne będące następstwem zakażenia wirusem SARS-CoV-2 występują u co czwartej osoby w wieku powyżej 65 lat i u co piątej wieku od 18 do 64 lat" - czytamy w raporcie.Autorkami „Raportu o zdrowiu Polaków. Diagnoza po pandemii COVID-19” są prof. dr hab. n. med. Aneta Nitsch-Osuch i dr n. med. Katarzyna Lewtak. Raport powstał pod merytorycznym patronatem Rady Naukowej TUW Polskiego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych, której przewodniczy prof. dr hab. n. med. Mirosław Wielgoś. (PAP) Iwona Żurek 04.10.2022 07:29
Skutki pandemii COVID-19 będą odczuwane latami
Skutki pandemii COVID-19 będą odczuwane latami
Skutki pandemii COVID-19 będą odczuwane latami. Ich zwalczanie może wymagać większych wysiłków i nakładów niż walka z nią samą - wynika z "Raportu o zdrowiu Polaków. Diagnoza po pandemii COVID-19", który powstał z inicjatywy TUW Polskiego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych."Raport o zdrowiu Polaków. Diagnoza po pandemii COVID-19" powstał z inicjatywy TUW Polskiego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych.Jego autorzy zaznaczyli, że skutki pandemii COVID-19 będą odczuwane latami, nawet, gdy nie będą już notowane nowe zakażenia. "Zwalczanie negatywnych skutków pandemii może wymagać większych wysiłków i nakładów niż walka z nią samą" - ocenili.Autorzy raportu stwierdzili, że podejmowane w kraju środki przeciwdziałania szerzeniu się epidemii niosły za sobą koszty społeczne i gospodarcze, które wiązały się z niepewnością zatrudnienia i możliwości utrzymania siebie i bliskich. "W trudnej sytuacji znaleźli się zwłaszcza pracownicy sektora usług, którego działalność została podczas lockdownu ograniczona. Dotknęły ich zwolnienia z pracy i obniżki wynagrodzeń. W wielu rodzinach zamknięcie szkół wymagało od dorosłych zapewnienia opieki nad dziećmi" - dodali.Zastrzegli, że drastyczne i nagłe ograniczenie codziennego funkcjonowania oraz kontaktów zawodowych i osobistych – z przyjaciółmi i rodziną, niepokój o zdrowie swoje i bliskich sprawiły, że Polacy zaczęli skarżyć się na niepokój i zaburzenia nastroju.Poinformowali, że w sondażu Kantar Polska z wiosny 2021 r. aż 71 proc. badanych deklarowało wzrost poziomu stresu, lęku i niepokoju, który był spowodowany głównie obawą przed zakażeniem (swoim i bliskich) oraz niepewnością jutra i groźbą utratą pracy."Liczba udanych i nieudanych prób samobójczych, która jeszcze w pierwszym roku pandemii, 2020 r., utrzymała się na podobnym jak rok wcześniej poziomie, w 2021 r. wzrosła rok do roku o prawie 15 proc. Jak wynika z danych Komendy Głównej Policji, najwięcej było ich wśród 30- i 40-latków – prawie 5500, czyli niemal 40 proc. ogólnej liczby, ale ich wzrost (o 12 proc.) był niższy od średniej. Drastycznie zwiększyła się natomiast liczba prób samobójczych wśród dzieci i młodzieży" - czytamy w raporcie.Według autorów ograniczenie kontaktów społecznych najbardziej wpłynęło na seniorów. "23 proc. mieszkańców UE w wieku 80+ odczuwało częściej niż przed wybuchem pandemii smutek lub depresję. Dodatkowo, jedna trzecia latem 2020 r. praktycznie nie wychodziła z domu" - wynika z badania Eurofund z wiosny 2021 r.Rygory pandemii, polegające na zakazie odwiedzin, dotknęły pacjentów szpitali oraz podopiecznych placówek rehabilitacyjnych i opiekuńczych, a więc osób, którym bezpośredni kontakt z bliskimi osobami jest szczególnie potrzebny. Jak alarmowali lekarze, wielokrotnie wiązało się to z pogorszeniem ogólnego stanu zdrowia, gorszym przebiegiem leczenia neurologicznego oraz narastaniem problemów psychicznych, w tym głównie depresji.W badaniu "Kondycja serc Polaków we czasie pandemii COVID-19", przeprowadzonym przez Kantar Polska wiosną 2021 r., 48 proc. ankietowanych deklarowało, że w okresie pandemii zmniejszyła swoją aktywność fizyczną. Co czwarty (24 proc.) przyznał, że w tym czasie zwiększyła się jego masa ciała.Autorzy raportu poinformowali, że w związku z pandemią ograniczeniu uległ również dostęp do świadczeń zdrowotnych. 70 proc. badanych, którzy chcieli skorzystać z porady specjalisty, deklarowało, że ich wizyta została przełożona albo odwołana. W przypadku wizyt u lekarza podstawowej opieki zdrowotnej albo internisty podobna sytuacja spotkała 57 proc. zainteresowanych poradą (24 proc. ogółu badanych). "Jednocześnie prawie co trzeci badany sam zrezygnował z wizyty u lekarza specjalisty, choć był taką poradą zainteresowany" - napisali."Nowością, która w dobie pandemii w spektakularny sposób wkroczyła w obszar zdrowia, stały się teleporady. Zdecydowana większość Polaków zetknęła się z nimi po raz pierwszy, jednak sytuacja – a więc związane z pandemią restrykcje i ograniczenia – wymusiła masowe korzystanie z tej formy usług zdrowotnych" - dodali.Poinformowali, że w 2020 r. w formie teleporady udzielono 36,4 proc. porad lekarskich w podstawowej opiece zdrowotnej. Ich liczba sięgnęła 56,8 mln."Konsekwencją pandemii, oprócz jej bezpośrednich i nieodwracanych skutków, jak zgony i spadek długości życia, jest zakłócenie funkcjonowania systemu ochrony zdrowia. Niezaspokojone z tego powodu potrzeby zdrowotne Polaków są długiem, który obciąża wszystkich, choć nikt go dobrowolnie nie zaciąga" - ocenili autorzy raportu.Według danych GUS liczba zgonów, których przyczyną był koronawirus, wyniosła w 2020 r. prawie 41,5 tys., co stanowiło niespełna 9 proc. wszystkich zgonów. W 2021 r. zwiększyła się ponad dwukrotnie, osiągając ponad 91 tys., a więc przeszło 18 proc. ogólnej liczby."Zjawisko nadumieralności dotyczyło przede wszystkim osób starszych. Według Ministerstwa Zdrowia zgony w grupie wieku 60+ stanowiły 94 proc. wszystkich przypadków nadmiernej umieralności w Polsce" - zaznaczyli.Według autorów, ostatnim problemem były zgłaszane przez część pacjentów powikłania po przebyciu COVID-19. "Amerykańska agencja rządowa, Centers for Disease Control and Prevention (CDC), oszacowała w badaniach z 2022 r., że problemy zdrowotne będące następstwem zakażenia wirusem SARS-CoV-2 występują u co czwartej osoby w wieku powyżej 65 lat i u co piątej wieku od 18 do 64 lat" - czytamy w raporcie.Autorkami „Raportu o zdrowiu Polaków. Diagnoza po pandemii COVID-19” są prof. dr hab. n. med. Aneta Nitsch-Osuch i dr n. med. Katarzyna Lewtak. Raport powstał pod merytorycznym patronatem Rady Naukowej TUW Polskiego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych, której przewodniczy prof. dr hab. n. med. Mirosław Wielgoś. (PAP) Iwona Żurek 04.10.2022 07:29
Skutki pandemii COVID-19 będą odczuwane latami
Skutki pandemii COVID-19 będą odczuwane latami
Skutki pandemii COVID-19 będą odczuwane latami. Ich zwalczanie może wymagać większych wysiłków i nakładów niż walka z nią samą - wynika z "Raportu o zdrowiu Polaków. Diagnoza po pandemii COVID-19", który powstał z inicjatywy TUW Polskiego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych. 04.10.2022 07:29
Czterech wpadło
Czterech wpadło
Funkcjonariusze z Wydziału Ruchu Drogowego koneckiej jednostki na terenie powiatu koneckiego prowadzili działania pn. ,,Trzeźwy Poranek”. Podczas działań zatrzymali 4 kierujących, którzy znajdowali się pod wpływem alkoholu.Dziś od wczesnych godzin porannych policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Końskich prowadzili działania pn. ,,Trzeźwy Poranek”. W trakcie działań funkcjonariusze sprawdzili trzeźwość ponad 600 kierujących. Jeden z nich znajdował się w stanie nietrzeźwości, zaś trzech innych kierowało w stanie po użyciu alkoholu. Niechlubnym rekordzistą dzisiejszych działań  był 51- latek, który w Końskich kierował swoim Mercedesem mając ponad promil alkoholu w organizmie. Kierujący stracili uprawnienia a ich sprawą zajmie się teraz sąd.Źródło: KPP w Końskich 04.10.2022 07:23
Pobiegli po oddech dla Igora
Pobiegli po oddech dla Igora
Wicemarszałek Marek Bogusławski gratulował biegaczom, którzy wzięli udział w biegu charytatywnym “Biegnę po oddech dla Igora” na trasie Mieronice-Małogoszcz. Bieg charytatywny był połączony z wieloma atrakcjami: występami, muzyką oraz licznymi licytacjami różnych gadżetów, a także z pysznym jedzeniem przygotowanym przez panie z Kół Gospodyń Wiejskich.Biegacze w taki sposób chcieli pomóc Igorowi Janowskiemu z Jędrzejowa, który urodził się z sercem jednokomorowym oraz cierpi na plastyczne zapalenie oskrzeli. Rodzina Igora w oczekiwaniu na leczenie w Stanach organizowała zbiórki pieniędzy w Internecie podczas których zebrano 400 tysięcy złotych. Tak ogromne wsparcie ludzi dobrego serca przedłużyło rodzicom nadzieję. Dzięki takiemu wsparciu Igorek przyjmuje drogie, nierefundowane leki z serii sulfonamidów. Niestety aby operacja Igorka doszła do skutku brakuje ponad pół miliona złotych. Rodziny na to nie stać. Źródło: Urząd Marszałkowski 04.10.2022 07:19
Reklama