Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 12 lipca 2026 19:47
Reklama
Reklama

Artykuły

Są dodatkowe środki finansowe dla świętokrzyskich szpitali, jednak nic za darmo. Szpitale będą musiały wdrażać programy naprawcze
Są dodatkowe środki finansowe dla świętokrzyskich szpitali, jednak nic za darmo. Szpitale będą musiały wdrażać programy naprawcze
W siedzibie Narodowego Funduszu Zdrowie w Kielcach odbyła się konferencja prasowa  poświęcona rozdysponowaniu dodatkowych  środków finansowych dla szpitali wynikającym z tzw. współczynnika korygującego. Będzie więcej pieniędzy w szpitalach, ale nic za darmo. Placówki będą musiały wdrożyć plany naprawcze. 04.10.2022 12:34
Są dodatkowe środki finansowe dla świętokrzyskich szpitali, jednak nic za darmo. Szpitale będą musiały wdrażać programy naprawcze
Są dodatkowe środki finansowe dla świętokrzyskich szpitali, jednak nic za darmo. Szpitale będą musiały wdrażać programy naprawcze
W siedzibie Narodowego Funduszu Zdrowie w Kielcach odbyła się konferencja prasowa  poświęcona rozdysponowaniu dodatkowych  środków finansowych dla szpitali wynikającym z tzw. współczynnika korygującego. Będzie więcej pieniędzy w szpitalach, ale nic za darmo. Placówki będą musiały wdrożyć plany naprawcze. 04.10.2022 12:34
Jak w Końskich nietrzeźwy pomaga nietrzeźwemu
Jak w Końskich nietrzeźwy pomaga nietrzeźwemu
Spore problemy czekają 39-letniego mężczyznę, który wczoraj na drodze krajowej nr 42 kierował BMW, będąc w stanie po użyciu alkoholu. Na domiar złego, na miejsce przyjechała jego partnerka, która to miała zabezpieczyć niemiecki pojazd, jednakże jak się okazało również była pod wpływem alkoholu. 04.10.2022 12:21
Groźna sytuacja na ulicy Grunwaldzkiej w Kielcach
Groźna sytuacja na ulicy Grunwaldzkiej w Kielcach
Przy ulicy Grunwaldzkiej w Kielcach doszło do pożaru busa. Zdarzenie wyglądało dość groźnie, zwłaszcza ze w pobliżu zaparkowane były inne pojazdy. Zdjęcia z tego zajścia otrzymaliśmy od państwa. 04.10.2022 11:01
Boisko w Złotnikach już cieszy
Boisko w Złotnikach już cieszy
Nawet zła pogoda nie pokrzyżowała planów organizatorów i nowe boisko wielofunkcyjne przy Zespole Placówek Oświatowych w Złotnikach w gminie Małogoszcz udało się uroczyście otworzyć. Całkowity koszt inwestycji to ponad 3 miliony złotych. 04.10.2022 10:18
Policjant na wolnym ujął nietrzeźwą kierującą
Policjant na wolnym ujął nietrzeźwą kierującą
Skarżyski policjant w czasie wolnym od służby zatrzymał nietrzeźwą kierującą. Kobieta nieposiadająca uprawnień wjechała kią w słup energetyczny na ulicy Wioślarskiej. W organizmie miała prawie dwa promile alkoholu. Za taki występek grozi jej teraz wysoka grzywna i dwa lata pozbawienia wolności. 04.10.2022 08:33
Przestępczy duet z zarzutami
Przestępczy duet z zarzutami
Kryminalni ze skarżyskiej komendy zatrzymali wczoraj dwoje mieszkańców gminy Bliżyn. 31-latak i 32-latka podejrzani są o kradzież z włamaniem do pomieszczenia gospodarczego, skąd ukradli elektronarzędzia warte 3700 złotych. Obojgu grozi teraz po dziesięć lat więzienia. 04.10.2022 08:32
Dobiega końca głosowanie w tegorocznej edycji Budżetu Obywatelskiego
Dobiega końca głosowanie w tegorocznej edycji Budżetu Obywatelskiego
Kielczanie decydują, które z zadań zgłoszonych do tegorocznej edycji Budżetu Obywatelskiego zostaną skierowane do realizacji. Do wyboru jest 131 projektów. Głosowanie trwa do czwartku, 6 października i podobnie jak w ostatnich latach, odbywa się wyłącznie drogą elektroniczną. Osoby, które nie mają dostępu do internetu czy telefonu komórkowego, głos mogą oddać w specjalnie do tego przeznaczonych punktach. Głosować mogą wszyscy Kielczanie, bez względu na wiek. 04.10.2022 07:39
Rusza "Koncertowy rok w Wojewódzkim Domu Kultury"
Rusza "Koncertowy rok w Wojewódzkim Domu Kultury"
Projekt MKiDN pt. "Koncertowy rok w Wojewódzkim Domu Kultury" - to cykl koncertów, które do końca tego roku odbędą się w Wojewódzkim Domu Kultury. Kolejnym wykonawcą są "VOŁOSI" którzy wystąpią 16 października o godz. 18Historia zespołu VOŁOSI rozpoczęła się w 2010 roku, w którym skrzypek Krzysztof Lasoń i wiolonczelista Stanisław Lasoń spotkali niezwykle utalentowanych tradycyjnych artystów w samym sercu polskich Beskidów. Wraz z Janem Kaczmarzykiem, Zbigniewem Michałkiem i Robertem Waszutem stworzyli swój indywidualny styl, wymykający się tradycyjnym ramom: dynamiczny a zarazem bardzo wyrafinowany. Wystąpili ponad 700 razy w 34 krajach świata.Bezpłatne zaproszenia na koncert "VOŁOSI" są do odebrania od 4 października na portierni Wojewódzkiego Domu Kultury w Kielcach od godz. 8 do 19.Kolejne koncerty:30 października - Motion Trio20 listopada - Sylwia Ziółkowska i Askaniusz Garlicki - koncert muzyki klasycznej11 grudnia - Marcin Wyrostek & ColoriageIdeą projektu pn. „Koncertowy rok w Wojewódzkim Domu Kultury w Kielcach” jest promowanie wysokiej kultury muzycznej w Polsce a szczególnie w województwie świętokrzyskim. Ostatni okres nie był łaskawy dla kultury, tak więc powstała idea utworzenia cyklu koncertów kameralnych skierowanych do szerokiego grona odbiorców. Program koncertów jest zróżnicowany stylistycznie, a wykonawcami są wybitni na skalę polską oraz europejską muzycy. Projekt przewiduje realizację całkowicie bezpłatnych koncertów, co przyczyni się do popularyzacji muzyki o wysokim poziomie artystycznym.Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, pochodzących z Funduszu Promocji Kultury w ramach programu „Muzyka”, realizowanego przez Narodowy Instytut Muzyki i Tańca. TVŚ objęła patrona medialny nad tym wydarzeniem. Źródło: WDK w Kielcach   [gallery ID=1602] 04.10.2022 07:39
Skutki pandemii COVID-19 będą odczuwane latami
Skutki pandemii COVID-19 będą odczuwane latami
Skutki pandemii COVID-19 będą odczuwane latami. Ich zwalczanie może wymagać większych wysiłków i nakładów niż walka z nią samą - wynika z "Raportu o zdrowiu Polaków. Diagnoza po pandemii COVID-19", który powstał z inicjatywy TUW Polskiego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych."Raport o zdrowiu Polaków. Diagnoza po pandemii COVID-19" powstał z inicjatywy TUW Polskiego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych.Jego autorzy zaznaczyli, że skutki pandemii COVID-19 będą odczuwane latami, nawet, gdy nie będą już notowane nowe zakażenia. "Zwalczanie negatywnych skutków pandemii może wymagać większych wysiłków i nakładów niż walka z nią samą" - ocenili.Autorzy raportu stwierdzili, że podejmowane w kraju środki przeciwdziałania szerzeniu się epidemii niosły za sobą koszty społeczne i gospodarcze, które wiązały się z niepewnością zatrudnienia i możliwości utrzymania siebie i bliskich. "W trudnej sytuacji znaleźli się zwłaszcza pracownicy sektora usług, którego działalność została podczas lockdownu ograniczona. Dotknęły ich zwolnienia z pracy i obniżki wynagrodzeń. W wielu rodzinach zamknięcie szkół wymagało od dorosłych zapewnienia opieki nad dziećmi" - dodali.Zastrzegli, że drastyczne i nagłe ograniczenie codziennego funkcjonowania oraz kontaktów zawodowych i osobistych – z przyjaciółmi i rodziną, niepokój o zdrowie swoje i bliskich sprawiły, że Polacy zaczęli skarżyć się na niepokój i zaburzenia nastroju.Poinformowali, że w sondażu Kantar Polska z wiosny 2021 r. aż 71 proc. badanych deklarowało wzrost poziomu stresu, lęku i niepokoju, który był spowodowany głównie obawą przed zakażeniem (swoim i bliskich) oraz niepewnością jutra i groźbą utratą pracy."Liczba udanych i nieudanych prób samobójczych, która jeszcze w pierwszym roku pandemii, 2020 r., utrzymała się na podobnym jak rok wcześniej poziomie, w 2021 r. wzrosła rok do roku o prawie 15 proc. Jak wynika z danych Komendy Głównej Policji, najwięcej było ich wśród 30- i 40-latków – prawie 5500, czyli niemal 40 proc. ogólnej liczby, ale ich wzrost (o 12 proc.) był niższy od średniej. Drastycznie zwiększyła się natomiast liczba prób samobójczych wśród dzieci i młodzieży" - czytamy w raporcie.Według autorów ograniczenie kontaktów społecznych najbardziej wpłynęło na seniorów. "23 proc. mieszkańców UE w wieku 80+ odczuwało częściej niż przed wybuchem pandemii smutek lub depresję. Dodatkowo, jedna trzecia latem 2020 r. praktycznie nie wychodziła z domu" - wynika z badania Eurofund z wiosny 2021 r.Rygory pandemii, polegające na zakazie odwiedzin, dotknęły pacjentów szpitali oraz podopiecznych placówek rehabilitacyjnych i opiekuńczych, a więc osób, którym bezpośredni kontakt z bliskimi osobami jest szczególnie potrzebny. Jak alarmowali lekarze, wielokrotnie wiązało się to z pogorszeniem ogólnego stanu zdrowia, gorszym przebiegiem leczenia neurologicznego oraz narastaniem problemów psychicznych, w tym głównie depresji.W badaniu "Kondycja serc Polaków we czasie pandemii COVID-19", przeprowadzonym przez Kantar Polska wiosną 2021 r., 48 proc. ankietowanych deklarowało, że w okresie pandemii zmniejszyła swoją aktywność fizyczną. Co czwarty (24 proc.) przyznał, że w tym czasie zwiększyła się jego masa ciała.Autorzy raportu poinformowali, że w związku z pandemią ograniczeniu uległ również dostęp do świadczeń zdrowotnych. 70 proc. badanych, którzy chcieli skorzystać z porady specjalisty, deklarowało, że ich wizyta została przełożona albo odwołana. W przypadku wizyt u lekarza podstawowej opieki zdrowotnej albo internisty podobna sytuacja spotkała 57 proc. zainteresowanych poradą (24 proc. ogółu badanych). "Jednocześnie prawie co trzeci badany sam zrezygnował z wizyty u lekarza specjalisty, choć był taką poradą zainteresowany" - napisali."Nowością, która w dobie pandemii w spektakularny sposób wkroczyła w obszar zdrowia, stały się teleporady. Zdecydowana większość Polaków zetknęła się z nimi po raz pierwszy, jednak sytuacja – a więc związane z pandemią restrykcje i ograniczenia – wymusiła masowe korzystanie z tej formy usług zdrowotnych" - dodali.Poinformowali, że w 2020 r. w formie teleporady udzielono 36,4 proc. porad lekarskich w podstawowej opiece zdrowotnej. Ich liczba sięgnęła 56,8 mln."Konsekwencją pandemii, oprócz jej bezpośrednich i nieodwracanych skutków, jak zgony i spadek długości życia, jest zakłócenie funkcjonowania systemu ochrony zdrowia. Niezaspokojone z tego powodu potrzeby zdrowotne Polaków są długiem, który obciąża wszystkich, choć nikt go dobrowolnie nie zaciąga" - ocenili autorzy raportu.Według danych GUS liczba zgonów, których przyczyną był koronawirus, wyniosła w 2020 r. prawie 41,5 tys., co stanowiło niespełna 9 proc. wszystkich zgonów. W 2021 r. zwiększyła się ponad dwukrotnie, osiągając ponad 91 tys., a więc przeszło 18 proc. ogólnej liczby."Zjawisko nadumieralności dotyczyło przede wszystkim osób starszych. Według Ministerstwa Zdrowia zgony w grupie wieku 60+ stanowiły 94 proc. wszystkich przypadków nadmiernej umieralności w Polsce" - zaznaczyli.Według autorów, ostatnim problemem były zgłaszane przez część pacjentów powikłania po przebyciu COVID-19. "Amerykańska agencja rządowa, Centers for Disease Control and Prevention (CDC), oszacowała w badaniach z 2022 r., że problemy zdrowotne będące następstwem zakażenia wirusem SARS-CoV-2 występują u co czwartej osoby w wieku powyżej 65 lat i u co piątej wieku od 18 do 64 lat" - czytamy w raporcie.Autorkami „Raportu o zdrowiu Polaków. Diagnoza po pandemii COVID-19” są prof. dr hab. n. med. Aneta Nitsch-Osuch i dr n. med. Katarzyna Lewtak. Raport powstał pod merytorycznym patronatem Rady Naukowej TUW Polskiego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych, której przewodniczy prof. dr hab. n. med. Mirosław Wielgoś. (PAP) Iwona Żurek 04.10.2022 07:29
Skutki pandemii COVID-19 będą odczuwane latami
Skutki pandemii COVID-19 będą odczuwane latami
Skutki pandemii COVID-19 będą odczuwane latami. Ich zwalczanie może wymagać większych wysiłków i nakładów niż walka z nią samą - wynika z "Raportu o zdrowiu Polaków. Diagnoza po pandemii COVID-19", który powstał z inicjatywy TUW Polskiego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych."Raport o zdrowiu Polaków. Diagnoza po pandemii COVID-19" powstał z inicjatywy TUW Polskiego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych.Jego autorzy zaznaczyli, że skutki pandemii COVID-19 będą odczuwane latami, nawet, gdy nie będą już notowane nowe zakażenia. "Zwalczanie negatywnych skutków pandemii może wymagać większych wysiłków i nakładów niż walka z nią samą" - ocenili.Autorzy raportu stwierdzili, że podejmowane w kraju środki przeciwdziałania szerzeniu się epidemii niosły za sobą koszty społeczne i gospodarcze, które wiązały się z niepewnością zatrudnienia i możliwości utrzymania siebie i bliskich. "W trudnej sytuacji znaleźli się zwłaszcza pracownicy sektora usług, którego działalność została podczas lockdownu ograniczona. Dotknęły ich zwolnienia z pracy i obniżki wynagrodzeń. W wielu rodzinach zamknięcie szkół wymagało od dorosłych zapewnienia opieki nad dziećmi" - dodali.Zastrzegli, że drastyczne i nagłe ograniczenie codziennego funkcjonowania oraz kontaktów zawodowych i osobistych – z przyjaciółmi i rodziną, niepokój o zdrowie swoje i bliskich sprawiły, że Polacy zaczęli skarżyć się na niepokój i zaburzenia nastroju.Poinformowali, że w sondażu Kantar Polska z wiosny 2021 r. aż 71 proc. badanych deklarowało wzrost poziomu stresu, lęku i niepokoju, który był spowodowany głównie obawą przed zakażeniem (swoim i bliskich) oraz niepewnością jutra i groźbą utratą pracy."Liczba udanych i nieudanych prób samobójczych, która jeszcze w pierwszym roku pandemii, 2020 r., utrzymała się na podobnym jak rok wcześniej poziomie, w 2021 r. wzrosła rok do roku o prawie 15 proc. Jak wynika z danych Komendy Głównej Policji, najwięcej było ich wśród 30- i 40-latków – prawie 5500, czyli niemal 40 proc. ogólnej liczby, ale ich wzrost (o 12 proc.) był niższy od średniej. Drastycznie zwiększyła się natomiast liczba prób samobójczych wśród dzieci i młodzieży" - czytamy w raporcie.Według autorów ograniczenie kontaktów społecznych najbardziej wpłynęło na seniorów. "23 proc. mieszkańców UE w wieku 80+ odczuwało częściej niż przed wybuchem pandemii smutek lub depresję. Dodatkowo, jedna trzecia latem 2020 r. praktycznie nie wychodziła z domu" - wynika z badania Eurofund z wiosny 2021 r.Rygory pandemii, polegające na zakazie odwiedzin, dotknęły pacjentów szpitali oraz podopiecznych placówek rehabilitacyjnych i opiekuńczych, a więc osób, którym bezpośredni kontakt z bliskimi osobami jest szczególnie potrzebny. Jak alarmowali lekarze, wielokrotnie wiązało się to z pogorszeniem ogólnego stanu zdrowia, gorszym przebiegiem leczenia neurologicznego oraz narastaniem problemów psychicznych, w tym głównie depresji.W badaniu "Kondycja serc Polaków we czasie pandemii COVID-19", przeprowadzonym przez Kantar Polska wiosną 2021 r., 48 proc. ankietowanych deklarowało, że w okresie pandemii zmniejszyła swoją aktywność fizyczną. Co czwarty (24 proc.) przyznał, że w tym czasie zwiększyła się jego masa ciała.Autorzy raportu poinformowali, że w związku z pandemią ograniczeniu uległ również dostęp do świadczeń zdrowotnych. 70 proc. badanych, którzy chcieli skorzystać z porady specjalisty, deklarowało, że ich wizyta została przełożona albo odwołana. W przypadku wizyt u lekarza podstawowej opieki zdrowotnej albo internisty podobna sytuacja spotkała 57 proc. zainteresowanych poradą (24 proc. ogółu badanych). "Jednocześnie prawie co trzeci badany sam zrezygnował z wizyty u lekarza specjalisty, choć był taką poradą zainteresowany" - napisali."Nowością, która w dobie pandemii w spektakularny sposób wkroczyła w obszar zdrowia, stały się teleporady. Zdecydowana większość Polaków zetknęła się z nimi po raz pierwszy, jednak sytuacja – a więc związane z pandemią restrykcje i ograniczenia – wymusiła masowe korzystanie z tej formy usług zdrowotnych" - dodali.Poinformowali, że w 2020 r. w formie teleporady udzielono 36,4 proc. porad lekarskich w podstawowej opiece zdrowotnej. Ich liczba sięgnęła 56,8 mln."Konsekwencją pandemii, oprócz jej bezpośrednich i nieodwracanych skutków, jak zgony i spadek długości życia, jest zakłócenie funkcjonowania systemu ochrony zdrowia. Niezaspokojone z tego powodu potrzeby zdrowotne Polaków są długiem, który obciąża wszystkich, choć nikt go dobrowolnie nie zaciąga" - ocenili autorzy raportu.Według danych GUS liczba zgonów, których przyczyną był koronawirus, wyniosła w 2020 r. prawie 41,5 tys., co stanowiło niespełna 9 proc. wszystkich zgonów. W 2021 r. zwiększyła się ponad dwukrotnie, osiągając ponad 91 tys., a więc przeszło 18 proc. ogólnej liczby."Zjawisko nadumieralności dotyczyło przede wszystkim osób starszych. Według Ministerstwa Zdrowia zgony w grupie wieku 60+ stanowiły 94 proc. wszystkich przypadków nadmiernej umieralności w Polsce" - zaznaczyli.Według autorów, ostatnim problemem były zgłaszane przez część pacjentów powikłania po przebyciu COVID-19. "Amerykańska agencja rządowa, Centers for Disease Control and Prevention (CDC), oszacowała w badaniach z 2022 r., że problemy zdrowotne będące następstwem zakażenia wirusem SARS-CoV-2 występują u co czwartej osoby w wieku powyżej 65 lat i u co piątej wieku od 18 do 64 lat" - czytamy w raporcie.Autorkami „Raportu o zdrowiu Polaków. Diagnoza po pandemii COVID-19” są prof. dr hab. n. med. Aneta Nitsch-Osuch i dr n. med. Katarzyna Lewtak. Raport powstał pod merytorycznym patronatem Rady Naukowej TUW Polskiego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych, której przewodniczy prof. dr hab. n. med. Mirosław Wielgoś. (PAP) Iwona Żurek 04.10.2022 07:29
Skutki pandemii COVID-19 będą odczuwane latami
Skutki pandemii COVID-19 będą odczuwane latami
Skutki pandemii COVID-19 będą odczuwane latami. Ich zwalczanie może wymagać większych wysiłków i nakładów niż walka z nią samą - wynika z "Raportu o zdrowiu Polaków. Diagnoza po pandemii COVID-19", który powstał z inicjatywy TUW Polskiego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych."Raport o zdrowiu Polaków. Diagnoza po pandemii COVID-19" powstał z inicjatywy TUW Polskiego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych.Jego autorzy zaznaczyli, że skutki pandemii COVID-19 będą odczuwane latami, nawet, gdy nie będą już notowane nowe zakażenia. "Zwalczanie negatywnych skutków pandemii może wymagać większych wysiłków i nakładów niż walka z nią samą" - ocenili.Autorzy raportu stwierdzili, że podejmowane w kraju środki przeciwdziałania szerzeniu się epidemii niosły za sobą koszty społeczne i gospodarcze, które wiązały się z niepewnością zatrudnienia i możliwości utrzymania siebie i bliskich. "W trudnej sytuacji znaleźli się zwłaszcza pracownicy sektora usług, którego działalność została podczas lockdownu ograniczona. Dotknęły ich zwolnienia z pracy i obniżki wynagrodzeń. W wielu rodzinach zamknięcie szkół wymagało od dorosłych zapewnienia opieki nad dziećmi" - dodali.Zastrzegli, że drastyczne i nagłe ograniczenie codziennego funkcjonowania oraz kontaktów zawodowych i osobistych – z przyjaciółmi i rodziną, niepokój o zdrowie swoje i bliskich sprawiły, że Polacy zaczęli skarżyć się na niepokój i zaburzenia nastroju.Poinformowali, że w sondażu Kantar Polska z wiosny 2021 r. aż 71 proc. badanych deklarowało wzrost poziomu stresu, lęku i niepokoju, który był spowodowany głównie obawą przed zakażeniem (swoim i bliskich) oraz niepewnością jutra i groźbą utratą pracy."Liczba udanych i nieudanych prób samobójczych, która jeszcze w pierwszym roku pandemii, 2020 r., utrzymała się na podobnym jak rok wcześniej poziomie, w 2021 r. wzrosła rok do roku o prawie 15 proc. Jak wynika z danych Komendy Głównej Policji, najwięcej było ich wśród 30- i 40-latków – prawie 5500, czyli niemal 40 proc. ogólnej liczby, ale ich wzrost (o 12 proc.) był niższy od średniej. Drastycznie zwiększyła się natomiast liczba prób samobójczych wśród dzieci i młodzieży" - czytamy w raporcie.Według autorów ograniczenie kontaktów społecznych najbardziej wpłynęło na seniorów. "23 proc. mieszkańców UE w wieku 80+ odczuwało częściej niż przed wybuchem pandemii smutek lub depresję. Dodatkowo, jedna trzecia latem 2020 r. praktycznie nie wychodziła z domu" - wynika z badania Eurofund z wiosny 2021 r.Rygory pandemii, polegające na zakazie odwiedzin, dotknęły pacjentów szpitali oraz podopiecznych placówek rehabilitacyjnych i opiekuńczych, a więc osób, którym bezpośredni kontakt z bliskimi osobami jest szczególnie potrzebny. Jak alarmowali lekarze, wielokrotnie wiązało się to z pogorszeniem ogólnego stanu zdrowia, gorszym przebiegiem leczenia neurologicznego oraz narastaniem problemów psychicznych, w tym głównie depresji.W badaniu "Kondycja serc Polaków we czasie pandemii COVID-19", przeprowadzonym przez Kantar Polska wiosną 2021 r., 48 proc. ankietowanych deklarowało, że w okresie pandemii zmniejszyła swoją aktywność fizyczną. Co czwarty (24 proc.) przyznał, że w tym czasie zwiększyła się jego masa ciała.Autorzy raportu poinformowali, że w związku z pandemią ograniczeniu uległ również dostęp do świadczeń zdrowotnych. 70 proc. badanych, którzy chcieli skorzystać z porady specjalisty, deklarowało, że ich wizyta została przełożona albo odwołana. W przypadku wizyt u lekarza podstawowej opieki zdrowotnej albo internisty podobna sytuacja spotkała 57 proc. zainteresowanych poradą (24 proc. ogółu badanych). "Jednocześnie prawie co trzeci badany sam zrezygnował z wizyty u lekarza specjalisty, choć był taką poradą zainteresowany" - napisali."Nowością, która w dobie pandemii w spektakularny sposób wkroczyła w obszar zdrowia, stały się teleporady. Zdecydowana większość Polaków zetknęła się z nimi po raz pierwszy, jednak sytuacja – a więc związane z pandemią restrykcje i ograniczenia – wymusiła masowe korzystanie z tej formy usług zdrowotnych" - dodali.Poinformowali, że w 2020 r. w formie teleporady udzielono 36,4 proc. porad lekarskich w podstawowej opiece zdrowotnej. Ich liczba sięgnęła 56,8 mln."Konsekwencją pandemii, oprócz jej bezpośrednich i nieodwracanych skutków, jak zgony i spadek długości życia, jest zakłócenie funkcjonowania systemu ochrony zdrowia. Niezaspokojone z tego powodu potrzeby zdrowotne Polaków są długiem, który obciąża wszystkich, choć nikt go dobrowolnie nie zaciąga" - ocenili autorzy raportu.Według danych GUS liczba zgonów, których przyczyną był koronawirus, wyniosła w 2020 r. prawie 41,5 tys., co stanowiło niespełna 9 proc. wszystkich zgonów. W 2021 r. zwiększyła się ponad dwukrotnie, osiągając ponad 91 tys., a więc przeszło 18 proc. ogólnej liczby."Zjawisko nadumieralności dotyczyło przede wszystkim osób starszych. Według Ministerstwa Zdrowia zgony w grupie wieku 60+ stanowiły 94 proc. wszystkich przypadków nadmiernej umieralności w Polsce" - zaznaczyli.Według autorów, ostatnim problemem były zgłaszane przez część pacjentów powikłania po przebyciu COVID-19. "Amerykańska agencja rządowa, Centers for Disease Control and Prevention (CDC), oszacowała w badaniach z 2022 r., że problemy zdrowotne będące następstwem zakażenia wirusem SARS-CoV-2 występują u co czwartej osoby w wieku powyżej 65 lat i u co piątej wieku od 18 do 64 lat" - czytamy w raporcie.Autorkami „Raportu o zdrowiu Polaków. Diagnoza po pandemii COVID-19” są prof. dr hab. n. med. Aneta Nitsch-Osuch i dr n. med. Katarzyna Lewtak. Raport powstał pod merytorycznym patronatem Rady Naukowej TUW Polskiego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych, której przewodniczy prof. dr hab. n. med. Mirosław Wielgoś. (PAP) Iwona Żurek 04.10.2022 07:29
Reklama