„I że Cię nie opuszczę aż do śmierci”- te słowa wypowiedziane pół wieku temu z drżeniem w głosie, dziś nabrały jeszcze głębszego znaczenia. Odznaczone pary udowodniły, że złożona obietnica stała się fundamentem pięknego i trwałego życia.
Świat sprzed pięćdziesięciu laty wyglądał zupełnie inaczej, ale jedno pozostało niezmienne- siła pierwszego zauroczenia. Dziś, trzymając się za ręce, jubilaci wracają pamięcią do tamtych chwil: pierwszych spotkań, pierwszych porywów serc i pierwszych niepewności, które szybko ustąpiły miejsca pewności, że to właśnie „ta jedyna” i „ten jedyny”. Zapytaliśmy małżeństwa o początki ich wspólnej drogi.
„Zapoznaliśmy się na zabawie”- powiedzieli z uśmiechem na twarzy Danuta oraz Marian Syska.
„Poznaliśmy się w szkole średniej przez koleżankę”- wspominali Grażyna i Adam Różyc
„Poznaliśmy się przy kwiatach”- podzielili się swoją historią małżonkowie Ligia i Zdzisław Jaskólscy
Pięćdziesiąt lat wspólnego życia to tysiące dni wypełnionych zarówno radością, jak i codziennymi trudami. Jak przejść przez nie ramię w ramię, nie tracąc wzajemnego szacunku i bliskości? Bohaterowie uroczystości uchylili rąbka tajemnicy i zdradzili swoją sprawdzoną receptę na idealne małżeństwo.
„Wzajemne wybaczanie”-podzielili się swoją receptą małżonkowie Danuta i Marian Syska
„Najważniejsze to zgadzać się i z tym co jedno mówi do drugiego”- mówili Grażyna i Adam Różyc
„Trzeba ustąpić i iść do przodu”- zdradzili Ligia i Zdzisław Jaskólscy
Otrzymane medale to nie tylko nagroda za długoletnie pożycie, lecz przede wszystkim hołd dla wytrwałości w dotrzymaniu danego słowa. Prezydentka Kielc, Agata Wojda z wzruszeniem i uznaniem w głosie podziękowała uhonorowanym parom za piękne świadectwo miłości.
Złote Gody to nie tylko jubileusz, lecz przede wszystkim świadectwo, że obietnica złożona pół wieku wciąż ma niezwykłą moc. Dzisiejsze wydarzenie udowodniło, że warto dbać o każdą wspólną chwile. Wszystkim jubilatom życzymy kolejnych lat w zdrowiu, szczęściu i wzajemnym szacunku.










Napisz komentarz
Komentarze